Zatem chcesz pracować dla startupu…

startup Zatem chcesz pracować dla startupu…

Jeśli nosisz się z takim zamiarem, określ na początek, co cenisz w pracy, jakie wartości są Ci bliskie. To tylko początek serii pytań, na które warto znać odpowiedź. Czemu to ma służyć? Może się okazać, że dobrze czujesz się tylko w tych startupach, które są Twoim dziełem i/lub masz wpływ na kierunek ich rozwoju, ponieważ są zgodne z filozofią, jaką wyznajesz i wyrażają Twoją osobowość.

  1. Jak startup odnosi się do równowagi między pracą a życiem (work-life balance)?

Załóżmy, że duże znaczenie przywiązujesz do możliwości pracy zdalnej. Nie cierpi na tym ani Twoja wydajność, ani terminowe wywiązywanie się z zobowiązań. Do komunikowania służy Ci np. Slack, który jakością przekazu dorównuje, a czasem nawet przewyższa tradycyjne komunikowanie się w biurze. Doceniasz, że pracujesz dla przedsiębiorstwa „rodzinnocentrycznego”. Nie wszystkie startupy się na to godzą. Wymagają raczej spędzania wielu godzin w biurze i 100% zaangażowania się w pracę – do tego stopnia, że na nic innego nie starcza czasu. Wielu osobom to odpowiada, cenią sobie taką intensywność. Często pracownicy dołączają do startupu, oczekując przebiegu zdarzeń zgodnie ze scenariuszem A, ale rzeczywistość sprawia, że muszą postępować wg scenariusza B, co szybko studzi ich entuzjazm.

Upewnij się, że polityka równowagi między pracą a życiem jest zgodna z Twoimi oczekiwaniami, zanim złożysz podpis na umowie. 

  1. Czy startup oferuje pakiet benefitów, które Cię przekonują?

Niektóre startupy inwestują znaczne środki w pakiety benefitów, by przyciągnąć talenty, inne kładą nacisk na wysokie pensje z symbolicznymi benefitami, a jeszcze inne nie mają ani benefitów, ani wysokich pensji, ale w zamian oferują program wynagradzania pracowników poprzez udostępnienie im opcji na zakup akcji firmy. Jeśli przywiązujesz znaczenie do benefitów, sprawdź, jak rozwiązano tę kwestię w startupie, który przykuł Twoją uwagę.  

  1. Czy profil działalności startupu jest zgodny z tym, co lubisz

To jest niezwykle ważne. Kiedy masz zamiar dołączyć do startupu, lepiej jeśli nie będziesz po prostu wykonywać obowiązków, ale będziesz je wykonywać z entuzjazmem, nie bacząc na ewentualne trudności. Co więcej, te trudności sprawią, że jeszcze bardziej będzie Ci zależało, by je pokonać. Spójrz na startup chłodnym okiem, jego wartości, długoterminowe plany, a także na to, jak bardzo kadra zarządzająca i pracownicy wierzą, że można robić rzeczy nadzwyczajne. Oszacuj, czy Ty równie mocno wierzysz w firmę i w produkt.

  1. Czy startup przewiduje możliwość przekwalifikowania?

Sprawdź, czy startup dopuszcza możliwość rozwoju w ramach innego działu. Zdarzają się sytuacje, kiedy aplikuje się na konkretne stanowisko, a po czasie okazuje się, że fascynuje nas inny obszar działalności, ale w ramach tej samej organizacji. Część startupów oferuje szerokie możliwości rozwoju, a część nie – oczekując, że pracownik będzie się doskonalił w ramach tego samego stanowiska. Pomyśl zatem o celach, jakie sobie stawiasz i sprawdź, czy masz możliwości poszerzania zakresu kompetencji w ramach firmy.

  1. Czy potencjalni współpracownicy to grupa, z którą dobrze będzie Ci się spędzało czas i poczujesz się jak w rodzinie?

Są osoby, które widząc w ogłoszeniu sformułowanie: rodzinna atmosfera uważają, że to mało przekonywujące. Ale kiedy pracujesz w startupie, spędzasz w nim mnóstwo czasu, przebywasz z tą samą grupą ludzi. Dobrze, jeśli łączy was zdolność do mówienia jednym głosem, kiedy liczą się interesy całej grupy. Potrzebujesz ludzi, którzy są świadomi tego, że muszą zrobić wszystko, co się da, by ziściły się Wasze wspólne marzenia. Bycie zdolnym do współpracy nie oznacza, że jest się taką samą osobowością (wówczas szybko można się sobą zmęczyć). Oznacza, że jest się zdolnym do komunikowania się w produktywny sposób. Upewnij się, że zespół, do którego chcesz dołączyć, pasuje do Ciebie, a Ty do niego.

Teraz nie pozostaje Ci nic innego, jak podjęcie decyzji, czy chcesz związać się ze startupem, a jeśli tak, to jakim. Miej tylko świadomość, że praca w nim przypomina przejażdżkę rollercoasterem – emocje sięgają zenitu