Dziwaczne wymówki na spóźnianie się do pracy – 2014

zarzadzanie czasem2 Dziwaczne wymówki na spóźnianie się do pracy – 2014Jak co roku, serwis CareerBuilder przygotował listę najbardziej dziwacznych wymówek, z jakich korzystali spóźniający się pracownicy. Przyznać trzeba, że pech (lub kreatywność) niektórych, nie zna granic.

Co mówili w 2014 roku pracownicy?

  • Znokautowałem sam siebie pod prysznicem
  • Byłem tak pijany, że zapomniałem gdzie zaparkowałem samochód.
  • Odkryłam, że mój mąż ma romans, zatem śledziłam go rano, by się dowiedzieć z kim.
  • Ktoś obrabował stację benzynową na której byłem i nie miałem wystarczająco dużo benzyny, by dotrzeć do pracy.
  • Musiałem poczekać, aż sędzia ustali wysokość kaucji za mnie.
  • W moim samochodzie spała obca osoba.
  • Przez miasto przebiegało stado jeleni i nie zdążyłem na czas.
  • Nie spóźniłem się – cały czas jadąc do pracy o niej myślałem.
  • Śniło mi się, że zostałem zwolniony.
  • Poszedłem do auta by przyjechać do pracy, ale ktoś mi ukradł naczepę.

Na wymówki uważajcie – z badań serwisu wynika, że aż 41% managerów ma na swoim koncie zwolnienie pracownika za to, że się do pracy spóźniał.