5 negatywnych przekonań na temat kariery, w których można znaleźć siłę

bad job3 5 negatywnych przekonań na temat kariery, w których można znaleźć siłę Każdy z nas ma jakieś przekonania, czyli konstrukty, które obrazują to, jak myślimy. Potrzebujemy ich by móc funkcjonować. Bez przekonań i stereotypów (np. świat jest piękny / brzydki, ludzie są sprawiedliwi / zawistni, (nie) zasługuję na dobre życie),  marnowalibyśmy ogromnie dużo czasu na codzienne analizowanie rzeczywistości. Od tego, jakie mamy przekonania, zależy jakość naszego życia. Przykładowo, osoba przekonana o tym, że zawsze świetnie poradzi sobie w każdej sytuacji, odważnie i pewnie idzie przez świat, a jeśli się potknie, to uważa, że to tylko wyjątek potwierdzający regułę. Ku odmianie, osoba przekonana, że świat rzuca jej kłody pod nogi, zaczyna dostrzegać tylko przeszkody, nie widząc możliwości, a jeśli nawet jakaś się przed nią pojawi, potraktuje ją jako przypadek, a później tak zamoderuje sytuację, że owa możliwość okaże się kolejnym garbem.

Nasze przekonania decydują o tym, jakiej jakości życie prowadzimy i jak budujemy nasza karierę. Dlatego warto się im czasem przyjrzeć i spróbować zobaczyć je tak, by zamiast nam przeszkadzać – pomagały. Bo przekonania – tak jak każda cecha, mają swoje jasne i ciemne strony. Te same przekonania mogą nas ograniczać, ale mogą również pozwolić nam rosnąć. Zobaczmy jak przekuć pięć najczęstszych w siłę.

1.Mój szef i tak nie da mi podwyżki

Większość Polaków nie jest zadowolonych z tego, ile zarabia. Za to – jak wynika z badania TNS OBOP – 37% jest przekonanych, że nie dostanie podwyżki, nawet jeśli o nią poprosi. W efekcie większość nie prosi – a szef ze zwiększeniem własnych wydatków z reguły się nie narzuca. Konsekwencją tego stanu rzeczy jest frustracja pracownika, brak podwyżki i … potwierdzenie przekonania, że szef podwyżek nie daje. Błędne koło.

A gdyby popatrzeć na to przekonanie pod kątem jego pozytywów? Co ono nam mówi? Otóż – skoro nasz szef podwyżki nie da, to … jeśli chcemy zarabiać więcej, musimy się większe wynagrodzenie postarać np. w innej firmie. Jeśli zatem żyjesz w przekonaniu, że więcej u szefa którego masz, nie zarobisz, zaakceptuj to przekonanie i zacznij wysyłać CV.

2.Aby znaleźć lepszą pracę, trzeba mieć znajomości

W jednym z badań przeprowadzonych ostatnio w Polsce okazało się, że 44% Polaków uważa, że pracę można znaleźć tylko po znajomości. Konsekwencją tego przekonania, jest narzekanie i brak jakiejkolwiek aktywności związanej z szukaniem lepszej pracy – bo i po co, skoro można tylko po znajomości, a ty tych znajomości nie masz. Zatem pracy nie znajdziesz.

A jak to przekonanie może działać na twoją korzyść? Bardzo prosto – skoro do znalezienia lepszej pracy potrzebne są znajomości, to … zacznij je robić. Skoro twoi aktualni znajomi nie są w żadnej mierze osobami, które mogą wesprzeć cię w rozwoju, to poszukaj nowych – takich, którzy cię zainspirują, będą mogli ci pomóc. Po jakimś czasie, będziesz miał siatkę znajomych, którzy przyniosą ci kontakty, pracę i zadowolenie!

3.I tak nie znajdę dobrej pracy

Osoby, które mają takie przekonanie, ni podejmują działania w celu znalezienia lepszej pracy, bo uważają, że nie ma to większego sensu – po co się starać, szukać, próbować, rozwijać, skoro pracy i tak nie ma i nie będzie? To przekonanie, które powoduje, że osoby długotrwale bezrobotne, nawet jeśli znajdą pracę, porzucają ją lub są zwalniani po kilku miesiącach.

Jak takie przekonanie może działać na Twoją korzyść? Skoro uważasz, że pracy dobrej nie znajdziesz to… może powinieneś założyć własną firmę? I zamiast szukać pracy dla kogoś, zacząć pracować dla siebie? Osoby, które otworzyły własny biznes i rozwijają go z sukcesem to często właśnie te osoby, które nie potrafiły bądź nie mogły rozwijać się w korporacyjnej rzeczywistości.

4.Aby założyć firmę, trzeba mieć dużo pieniędzy

No dobrze, ale aby założyć własną firmę, trzeba mieć sporo pieniędzy na start – zarówno po to, by móc zainwestować w biznes, jak i po to, by móc przeżyć okres jej rozwoju. To prawda, ale … jest wiele biznesów, które powstały z przysłowiowego niczego. Skoro i tak nie masz pracy to masz czas. A skoro masz czas, to możesz go zainwestować, to taki sam zasób jak każdy inny.

Jak to przekonanie „przerobić”? W prosty sposób – skoro nie masz pieniędzy na start, to możesz poszukać takiego biznesu, który nie wymaga zasobów (np. pośrednictwo, konsulting – te obszary wymagają wiedzy a nie materiałów fizycznych), albo poszukać opcji na dotację. Obecnie istnieje wiele programów – od dotacji unijnych i pośrednictwa pracy po dotacje aniołów biznesu – wystarczy tylko poświecić czas, którego i tak masz w nadmiarze.

5.W Polsce jest źle

Przekonanie, któremu hołduje przynajmniej 1/3 Polaków – wystarczy przeczytać jakiekolwiek komentarze pod postami czy artykułami dotyczącymi sytuacji w kraju. Czy jest źle czy dobrze, nie mnie oceniać – ale jeśli to też twoje przekonanie, to nie walcz z nim – skoro u nas jest źle, a gdzie indziej dobrze, to po prostu zmień środowisko. Żyjesz w wolnym kraju i masz do tego prawo.

Jasną stroną tego przekonania – jeśli je zaakceptujesz jako fakt, jest przestrzeń do tego, by zacząć myśleć o nowym miejscu do życia.

Jak przekuć negatywne przekonanie na silny motywator? Zamiast myśleć, o tym, jak bardzo negatywne jest twoje przekonanie (czyli narzekać na to, że w kraju jest źle, szef nie daje podwyżki, a do znalezienia pracy trzeba znajomości), zaakceptuj ten fakt. Po prostu powiedz sobie –„tak, szef podwyżki mi nie da” – w momencie, kiedy przekonanie stanie się dla ciebie faktem, przestanie cię martwić (bo czy martwi cię to, że trawa jest zielona, skoro mogłaby być niebieska? Nie – wiesz, że jest zielona, bo tak po prostu jest. Tak samo działa akceptacja przekonania). A kiedy przestaniesz się martwić przedmiotem swojego przekonania i je zaakceptujesz, to możesz zacząć zastanawiać się, co z tym faktem zrobić. I szukać rozwiązania. (w naszym abstrakcyjnym przykładzie zielonej trawy, możesz np. pomalować ją na niebiesko, albo przykryć niebieskim kocem. Dopóki jednak czekasz, aż sama się przemaluje, narzekając na jej kolor, to czekasz na przysłowiowego Godota).