Nieodpowiedni pracownik na nieodpowiednim stanowisku – skąd się biorą błędy rekrutacyjne?

zla rekrutacja Nieodpowiedni pracownik na nieodpowiednim stanowisku – skąd się biorą błędy rekrutacyjne? Nie zawsze rekrutacja okazuje się trafiona. Błędy rekrutacyjne, popełnione w trakcie spotkań z kandydatem, analizy CV czy sprawdzania referencji powodują, że do współpracy zaproszony zostaje kandydat, który potem nie radzi sobie na stanowisku pracy i po okresie próbnym umowa nie zostaje mu przedłużona. Z czego – zdaniem firm – te błędy wynikają?

Tematowi błędów rekrutacyjnych przyjrzał się amerykański serwis rekrutacyjny GlassDoor.com. Oto, jakie powody błędnych decyzji rekrutacyjnych zebrał serwis przepytując setki managerów:

  • 38% pracodawców stwierdziło, że błąd wynikał z tego, że stanowisko musiało zostać bardzo szybko obsadzone
  • 21% uważa, że w ramach rekrutacji nie została przeprowadzona dokładna analiza talentów i mocnych stron kandydata
  • 11% po prostu nie sprawdziło referencji kandydata i w efekcie zawierzyło tylko temu, co kandydat deklarował na temat samego siebie i swojej pracy.

Błędy rekrutacyjne to nie tylko koszt dla firmy, ale również koszt dla kandydata, który po trzech miesiącach znów jest bez pracy (nierzadko miał ją, kiedy decydował się na przyjęcie oferty drugiej firmy). Ponadto, trzymiesięczny (lub krótszy) epizod pracy w CV sugeruje osobie rekrutującej, że kandydat nie poradził sobie na stanowisku pracy -stąd taki okres pracy w CV może być dla kandydata utrudnieniem.

Dodaj komentarz

5 Responses to “Nieodpowiedni pracownik na nieodpowiednim stanowisku – skąd się biorą błędy rekrutacyjne?”

  1. emigrant pisze:

    podstawowym powodem to … 10 sekund które HRowiec (przeważnie nie mający pojęcia o co pytać na rozmowie specjalistę) poświęca na każde CV :D

  2. justi pisze:

    podstawowym błędem jest to że praca jest wyłącznie po znajomości i że przy dostaniu pracy liczą się jedynie znajomości a kwalifikacje nie są brane pod uwagę

    • www pisze:

      Prawda i jeszcze raz prawda … Jak się zatrudnia po znajomości i firmy oszczędzają na zatrudnieniu specjalistów którym trzeba dobrze zapłacic to niestety po woli i na dno :) bo „te pociotki „aż szkoda słów ! GDZIE SIĘ TAK NAUCZYLI MYDLIC OCZY PREZESOM :) ALBO PREZESI NA EMERYTURY .

  3. Dariusz pisze:

    To jest niestety efekt zlecania rekrutacji pośrednikom, w których to pracują headhunterzy nieprzygotowani do rekrutacji pod względem merytorycznym. Stąd też zdarzają się sytuacje, kiedy to pracownik jest niemal duszą towarzystwa, natomiast nie ma wystarczających kwalifikacji technicznych w zawodzie.

    Nie mówię tu o wszystkich firmach doradztwa personalnego. Rekrutacje na stanowiska techniczne powinny być przeprowadzane przez w pełni wykwalifikowanych rekruterów, posiadających tą wiedzę. Niestety często tak nie jest.

    • Marek pisze:

      Wydaję mi się, że błędy w rekrutacji nie leżą jedynie po stronie agencji doradztwa personalnego. Osoby nie przygotowane do rekrutacji zajmują się nią również w ramach firmy. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jakiej agencji zleca się usługi. Duża konkurencja na rynku outsourcingu rekrutacji i selekcji sprawia, że paradoksalnie maleje jakość usług.

      Wiele nowych firm sprawdza jedynie informacje CV, często nawet bez odbycia rozmowy „face-to-face”. Krytykuję takie praktyki, chociaż sam pracuję w agencji doradztwa personalnego.