Ogłoszenie rekrutacyjne…dla uaktualnienia bazy

ogloszenie agencja Ogłoszenie rekrutacyjne...dla uaktualnienia bazyZastanawiasz się, dlaczego mimo wysłania przez Ciebie dziesiątek CV do agencji rekrutacyjnych, nie otrzymałeś odpowiedzi na żadną ofertę? Może trafiłeś na okres uaktualniania bazy kandydatów, czyli tak naprawdę, wysłałeś CV na nieistniejące stanowisko.

Kiedy pracodawca rozpoczyna współpracę z agencją rekrutacyjną, oczekuje od niej jak najszybszego zaprezentowania kandydatów na dane stanowisko. Proces rekrutacyjny jest zaś procesem – dlatego Agencje stale mają w bazie kandydatów, których mogą proponować firmom. Takie bazy, trzeba jednak uaktualniać i służą temu ogłoszenia rekrutacyjne umieszczane bez de facto konkretnego zlecenia. Przykładowo, agencja publikuje ogłoszenie na stanowisko programisty, niezbyt jasno precyzuje zakres umiejętności, aby dotrzeć do jak najszerszej liczby kandydatów, a potem, kiedy ma zlecenie od klienta może swobodnie powiedzieć „w naszej bazie mamy ok 30 osób spełniających Pana wstępne kryteria”.

Niestety, kandydat do pracy, wysyłając CV nie wie, że jego CV posłuży tak naprawdę jedynie do uaktualnienia bazy. I w efekcie oczekuje odpowiedzi, która nie nadchodzi.

Czy zatem należałoby przestać wysyłać CV do agencji rekrutacyjnych? (zwłaszcza wtedy, kiedy ogłoszenie jest bardzo enigmatyczne lub skąpe)? Niezupełnie – jeśli agencja rekrutacyjna będzie miała nasze aktualne CV, to może ono zostać przekazane pracodawcy a my możemy zostać zatrudnieni. Niekiedy zdarza się nawet tak, że pracodawca wybiera osobę z istniejącej już bazy, a agencja nie rozpisuje nawet ogłoszeń na konkretne, poszukiwane stanowisko. Dlatego wysyłać CV warto, ale trzeba też pamiętać, że niekiedy, nie będzie to konkretne oferta pracy, a jedynie „research rynku”.

Niektórzy uważają, że takie działanie agencji rekrutacyjnych nie jest etyczne – a jak Wy uważacie?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Ogłoszenie rekrutacyjne…dla uaktualnienia bazy”

  1. zen says:

    Czy tej swołoczy rekrutacyjnej udziela się zgodę na przetwarzanie danych globalną, czy per oferta?

    Bo jeśli zgoda jest na daną pojedyńczą ofertę (albo czasowa), to trzymanie chętnych w bazie jest pogwałceniem UoOODO, nieprawdaż?

    Osobliwy wydźwięk akrykułu — “tak, robią was w trąbke, ale dajecie się, bo możecie na tym dobrze wyjść”.

  2. ae says:

    Też tak uważam, od października zero reakcji.

  3. ProgWeb says:

    A ja i tak zawsze lubiłem z szefem pogadać, a nie panią Z z firmy X rekrutującą dla firmy Y.

    Jeśli szef chce porządnego pracownika, to musi zejść z piedestału i pogadać z człowiekiem, żeby ten nie naciągnął sobie czegoś od wiecznego patrzenia w górę.

    Do korporacji nie aplikuję, bo awans to taka sama iluzja jak praca (mam wstręt do tych wszystkich korporacyjnych gierek już z samych opowieści). Firmy gdzie szef zna z imienia każdego z pracowników to najlepsze firmy 🙂