Chcę u Państwa pracować- wszystko mi jedno, co będę robić

target Chcę u Państwa pracować  wszystko mi jedno, co będę robić

Ostatnio zauważam nowy, dość zadziwiający trend u kandydatów do pracy – zwłaszcza tych młodszych stażem. Polega on na aplikowaniu do firmy bez podawania stanowiska na które się aplikuje oraz bez wskazania obszaru, w którym chciałoby się pracować. Tak, jakby kandydatowi było wszystko jedno co będzie robił. I najczęściej właśnie tak jest.

W większości firm, do których wyślemy samo CV bez wskazywania obszaru który nas zawodowo interesuje, rekruter wyrzuci nasze CV do kosza. Jeśli więc ostatnie 100 wysłanych przez Ciebie CV nie doczekało się żadnej informacji zwrotnej, zastanów się, czy czasem Twoja aplikacja nie jest na zbyt wysokim poziomie ogólności.

W niektórych firmach, rekruter może zainteresować się Twoim CV i dopytać Cię o to, jakie stanowisko czy też dział, Cię interesuje. Jeśli o to zapyta, warto mieć gotową odpowiedź, która doprecyzuje Twoje zainteresowania zawodowe.

Najlepiej zaś, jeśli wysyłasz CV bez wskazywania konkretnego stanowiska na które prowadzona jest rekrutacja, w treści maila, bądź liście motywacyjnym, doprecyzować jakimi obszarami pracy jesteśmy zainteresowani oraz umotywować to, dlaczego uważamy, że w tym obszarze się sprawdzimy. Piszemy więc:

„Mam doświadczenie w sprzedaży zarówno B2C jaki B2B i jestem gotów kontynuować swoją karierę w tym obszarze. Interesują mnie też zagadnienia marketingu, związane z moim kierunkiem studiów. Proszę o rozważenie mojej aplikacji na stanowiskach z obu tych obszarów”.

„Mam doświadczenie jako fundraiser oraz przedstawiciel handlowy – poszukuję pracy, która w dalszym ciągu da mi możliwość kontaktu z klientem / kontrahentem”.

Dodaj komentarz

13 Responses to “Chcę u Państwa pracować- wszystko mi jedno, co będę robić”

  1. regus says:

    To objaw totalnego zwątpienia w kwestii tego, czy wysyłanie cv i szukanie pracy ma sens. ;]

  2. SDwe says:

    Bo takie chore czasy, ludzie muszą za coś kupować chleb, a wiekszość rekruterów i pracodawcy do idioci. Zadają głupie pytania i mają głowy w chmurach. Ludzie nie maja układów wywodzących się jeszcze z komuny i tzw. ducha solidarności nie mają szansy na dobrą i dobrze płatną pracę, więc szukają pracy jakiejkolwiek. I dla tego co pisał wyżej: jak nie ma za co żreć to chwyta się wszystkiego.

  3. Maenal says:

    Ludzie, ale czytajcie ze zrozumieniem. Kompletnym debilizmem i brakiem szacunku dla rekrutera i firmy do której się aplikuje jest wysyłanie CV “na pałę” Nie dziwię się, że rekruter, który ma dziennie do przejrzenia, powiedzmy 100 aplikacji na rożne stanowiska, nie będzie się zagłębiał w nieopisane CV i próbował samemu wpaść na to co kandydat miał na myśli aplikując do firmy.

    Jak szukasz pracy to napisz wyraźnie na jakie stanowisko aplikujesz lub jaki rodzaj pracy cię interesuje skoro nie możesz albo nie umiesz określić stanowiska. I o tym jest ten tekst

  4. Łukasz says:

    Moim zdaniem jest tak dlatego, że młodzi ludzie nie wiedzą jeszcze do końca co chcą robić w swoim życiu.
    Są też tacy, którym nie chce się pracować a wysyłane CV jest usprawiedliwieniem (“Przecież szukam pracy”) na niepowodzenie w tym szukaniu.

  5. MONDAY says:

    Zgadzam się z SDwe. Nie ma się co dziwić ze ktoś chce robic cokolwiek i wysyła cv gdzie popadnie-z czegos trzeba zyć. To jedna strona medalu a druga ze co niektorym pracodawca pomieszalo się w głowie przez ,,kryzys” uwazają sie za bogów i robią z ludzimi co chca. oto przykład całkiem inteligentnego pracodawcy: oferta pracy: kelnerka-stawka 5 zł netto /h.( oczywiscie na czarno-bez umowy, bo jak stwierdził pracodawca) dopiero rozkreca inetres i nie ma tyle srodków zeby płacic za mnie ubezp., składek itd. na rozmowe kwalifikacyjenj poprosił o referencje z poprzednich zakładow pracy, pytanie w stylu: co zrobiła pani szalonego w zyciu, ulubiony aktor,osttanio orzeczytana ksiazka oraz obejrzany film w kinie, jak wyglada typowy klient i inne pytania. jak dla mnie to rozmowa kwalifikacyjna nie była adekwatna do oferowanych warunkow pracy i płacy. Dodam ze takich rozmow było wiecej niz jedna. wiec co pozostaje innego jak wysyłanie cv gdzie się da by w koncu jakis ,,uczciwy” pracodawca sie zainteresował nasza osoba??

  6. yoyoy says:

    BZDURY BZDURY BZDURY
    REKRUTERZY WOGÓLE NIE CZYTAJĄ CV KTÓRE SA WSZEDZIE WYRZUCANE DO KOSZA PRACA REKRUTERÓW TO FIKCJA BO WE WSZYSTKICH FIRMACH JEST TAK ŻE NAJPIERW KOGOŚ PRZYJMUJĄ A POTEM OGŁASZAJĄ FIKCYJNĄ NIBY-REKRUTACJĘ
    TEN TEKST JEST SZCZYTEM BEZCZELNOSCI A O AUTORZE MOŻNA MIEC TYLKO TAKĄ OPINIĘ KTÓREJ MODERATOR PORTALU INFOPRACA.PL NAPEWNO NIE PRZEPUŚCI PRZEZ CENZURĘ REDAKCYJNĄ!!!!!

  7. HDwe says:

    Popieram SDwe w 100% 🙁

  8. Jakub says:

    Istnieje jeszcze inne zjawisko. Masz doświadczenie i spełniasz wszystkie warunki, ale masz np. 48 lat i to cię już dyskwalifikuje na starcie. Odpowiedziałem na ponad 100 ofert. Nikt nie zechciał mi odpowiedzieć. Na szczęście jest taki kraj, gdzie wiek nie gra roli. Odpowiedziałem tylko na cztery oferty i otrzymałem cztery odpowiedzi. Dwie były grzecznymi odpowiedziami, że niestety wybrano innego kandydata ale za to pozostałe dwie informowały mnie, że zostałem zaakceptowany. Tym krajem jest Czeska Republika. Od czterech lat tam pracuję i mam ten komfort, że nikt mnie nie dyskryminuje z powodu wieku. Próbowałem w tym roku wrócić do Polski, niestety z powodów opisanych wyżej jest to niemożliwe. W grudniu odszedłem z innej czeskiej firmy z nadzieją, że dostanę pracę w Polsce. Zmarnowałem trzy miesiące na szukanie pracy w tym dziwnym kraju. Jest dziwne, że w Czechach znalazłem pracę w ciągu jednego tygodnia a w Polsce nie starczyło mi na to trzech miesięcy.Od 6 kwietnia będę pracownikiem Šoda Auto. Mam wrażenie, że Polska jest daleko w tyle za Czechami. A kultura tzw. rekruterów pozostawia wiele do życzenia. Trudno jest im przygotować jeden standardowy mail, który informuje kandydata, że nie zostanie przyjęty.

  9. Maenal says:

    @yoyoy aleś się nakrzyczał/a… doprawdy niepotrzebnie. Widać, że jesteś sfrustrowany/a. Jesteś zwyczajnym wrzaskunem, który pisze tylko po to, żeby cokolwiek napisać. A po co? Nie lepiej nic nie pisać niż pisać bzdury?
    I nie, nie we wszystkich firmach daje się ogłoszenie o pracę już po zatrudnieniu. Ale jak rozumiem yoyoy miał/a kontakt ze wszystkimi firmami w Polsce i miał/a (nie)przyjemność z każdym w Polsce rekruterem?
    @Jakub z tobą się całkowicie zgadzam. W Polsce czasami od 25 latków oczekuje się dwudziestoletniego doświadczenia w zawodzie. Wymagania wielkie a płace jak na stażu:)

  10. Amol says:

    Bardzo ogólnikowo są pisane te artykuły :/
    dlaczego ktoś chce pracować w firmie X robiąc cokolwiek? Ano może dlatego, że chce się do niej wkręcić, a jako, że ma małe doświadczenie, lub nie ma żadnego, będzie robił cokolwiek co mu przydzielą, a potem już po drabince w górę. Nieszczęśnik nie wie, że w tym momencie lepiej by było jakby napisał “marze o parzeniu kawy” niż nic, no ale to już inny problem.

  11. 29A says:

    Moje obserwacje- pracodawcy
    1)Pracodawcy są często niedoinformowani lub robią tzw szopkę lub zbieraja CV aby zagrozić istniejącym na zasadzie : zobacz ilu jest chętnych
    2)Pracodawcy często nie mają pojęcia o kwestiach technicznych dotyczących informatyki. Jeśliby porównywać typowego admina czy nawet serwisanta do pani, która wklepuje dane do gotowego oprogramowania to już na starcie widać ile zmiennych musi wziąć pod uwagę zwykły “druciarz informatyczny” a ile pani Danusia/Krysia/Marysia.
    3)Informatyk przeciętny musi mieć myślenie analityczne dobrze rozwinięte. Ci lepsi myślą szerszym spektrum potrafiąc łączyć wszystko w całość.
    4)Pracodawcy są czasem sfrustrowani wiedzą informatyka a to prowadzi do ich kompleksów. Nie tolerują bystrzejszych od siebie bo się obawiają następstw takich jak : ignorancja, kombinatorstwo, kradzieże,nielojalność. Pomimo tego powinni zdawać sobie sprawę ,że są również Ci ,którzy stoją po tzw “jasnej stronie” i im nie zależy na ośmieszaniu,wyszydzaniu czy działaniach przykrych dla pracodawcy czy współpracowników
    5)Pracodawcy stosują typowe triki i chwyty o charakterze psychologiczno-perswazyjnym ,które mają na celu sprawdzenie ogólnej inteligencji potencjalnego pracownika.
    6) Pracodawcy często maja niższą inteligencję społeczną i emocjonalną od informatyka. O analitycznej nie piszę bo jej wysoki poziom ma dotyczyć specjalizacji pracownika a nie pracodawcy
    7) Dobra pytanie do pracodawcy to takie czy kiedykolwiek przyczynił się do podwyższenia świadomości pracowników w temacie relacji międzyludzkich ?
    8) W Polsce mamy do czynienia jeszcze z mentalnością tzw ” Panów Bogów” co jest dla mnie śmieszne i niedorzeczne.
    9) Negatywny układyzm stał się priorytetowym czynnikiem determinującym położenie pracownika w hierarchii społecznej.
    10) Ale to się wszystko zmienia bo nadchodzi NWO wobec czego błazny i idioci zostaną poinformowani o tym jak naprawdę świat funkcjonuje

  12. Jacek says:

    Brawo Panie Jakubie! Mój Tata był w podobnej sytuacji i też nie znalazł pracy mimo ogromnego doświadczenia i kilkudziesięcioletniego stażu pracy na stanowisku kierowniczym(!) Dla mnie jest to niepojęte dlaczego pracodawcy ignorują taki potencjał. Osobiście staram się z tym walczyć i za każdym razem gdy widzę ogłoszenie typu: “zatrudnię, do lat 30” lub “praca tylko dla kobiet” grzecznie informuję o popełnionej dyskryminacji.
    Nie spotkałem nikogo kto wysyłałby samo CV na tzw. “pałę” bez listu motywacyjnego w odpowiedzi na konkretne ogłoszenie. Owszem można tak zrobić w przypadku jeśli wysyłamy CV do agencji która potrzebuje zgłoszeń do swojej bazy danych do prostych robót nie wymagających myślenia;). Lecz i tu można napisać krótko np. w jakim zakresie interesowałaby nas dana praca, ponieważ czasami zdarzają się także bardziej wykwalifikowane propozycje.
    To raczej pracodawców powinno się informować jak formułować ogłoszenia aby się nie ośmieszać. Nie pojmuję np. dlaczego ktoś wymaga od kandydata minimum dwuletniego doświadczenia przy pakowaniu czekoladek dyskwalifikując wszystkich tych którzy go nie posiadają, lub dlaczego pracodawca wypytuje kandydata na stanowisko pomocnika drwala(czyli do zbierania patyków), jakie posiada wykształcenie(?) Przecież ogłoszenie było “na pomocnika” nie na “kompana do rozmowy o kulturze”. Nie zmyślam i nie są to jakieś wyjątki, codziennie natrafiałem na tego typu… głupotę? Również szukałem pracy kilka miesięcy i nigdy nikt mi nie odpisał, czułem się jakbym słał listy w kosmos. Najgorsze jest to, że w innych krajach nie byłem w ten sposób ignorowany. Przyznam że czuję wstyd. Pracy szukałem, nie znalazłem, dlatego otwieram własną firmę dzięki dofinansowaniu z unii, przynajmniej będę wiedział jakim pracodawcą nie być:)

  13. fe says:

    jak jewtes cycata blondyna kolo 25 z 15 latami doswiadczenia i bedziesz robic nadgodziny a praca na poziomie michy ryzu – to masz prace – typowe współczesne wymagania