Odrzucenie w procesie kwalifikacji – gniew czy rezygnacja?

depresja praca Odrzucenie w procesie kwalifikacji    gniew czy rezygnacja? Szczęśliwy ten, kto nigdy nie doświadczył porzucenia ze strony partnera. Najbardziej szczęśliwi zaś Ci, którzy nie doznali porzucenia ani ze strony partnera, ani odrzucenia w procesie rekrutacyjnym. Uczucia które towarzyszą porzuceniu w związku i odrzuceniu w procesie rekrutacji są bowiem wg. naukowców podobne – tak, jak podobne są skutki porzucenia i odrzucenia w procesie rekrutacyjnym.

Nie jest miło odnieść porażkę w trakcie procesu rekrutacyjnego. W końcu startujemy w nim po to, aby uzyskać pracę. Stanowisko jest jednak jedno, a chętnych zazwyczaj przynajmniej kilku. Efekt – ktoś będzie musiał zostać odrzucony. U tych osób zaś, które doznały przynajmniej kilku odrzuceń w procesie rekrutacji w krótkim okresie czasu, pojawiają się bardzo destrukcyjne uczucia i myśli.

Naukowcy z Uniwersytetu w Gloucestershire dowiedli, że po odrzuceniu naszej kandydatury w procesie rekrutacji reagujemy (w większości) na jeden z dwóch sposobów:

  • odczuwamy gniew
  • przyjmujemy postawę pasywną – rezygnację i akceptację sytuacji.

O ile jeszcze reagowanie gniewem może być konstruktywne (zwłaszcza jeśli ten gniew zamienia się w myślenia „jeszcze temu światu pokażę” i kandydat stara się jeszcze mocniej udowodnić sobie i reszcie, że da radę znaleźć odpowiednią dla siebie pracę – zmienia strategię szukania pracy, uruchamia kontakty i znajomości itd.), o tyle reagowanie pasywne zawsze doprowadza do negatywnego końca: depresji, zgody na pracę znacznie poniżej kwalifikacji, obniżenia poczucia własnej wartości, decyzji o emigracji zarobkowej.

Kiedy więc następnym razem otrzymasz w procesie rekrutacji odpowiedź odmowną, zastanów się co wywołuje ona w tobie – chęć do dalszej walki i udowodnienia innym na co cię stać, czy bierność i rezygnację? Na tym drugim uczuciu, daleko możesz nie zajechać.

Dodaj komentarz

3 Responses to “Odrzucenie w procesie kwalifikacji – gniew czy rezygnacja?”

  1. reszka says:

    A jaka powinna byc reakcja, jesli sie rekrutacje wygrywa, ale okazuje sie, ze firma jednak nikogo zatrudnic narazie nie moze, a po 1,5 miesiaca znow zamieszcza ogloszenie i nie daje znac?

  2. adam says:

    reakcja pasywna NIE ZAWSZE DOPROWADZA DO DEPRESJI, a naukowcy nie przeprowdzili badań na WSZYSTKICH co stracili prace, więc pojęcie “zawsze” NIE JEST PRAWDZIWE..poza tym, po wysłaniu ponad 250CV na Polskę, Europę, świat, człowiek się uodparnia..oraz zdaje sobie sprawę, że takich jak on jest kilka milionów..więc siłą statystyki, prawdopodobienstwa i realiów jeśli nie będzie pasował w 95% do wybranego stanowiska, choćby miał i doświadczenie i silny zapał i przeogromną motywację plus języki oczywiście, to NIE MA SZANSY…..a dodatkowo Auslander’zy mają jeszcze mniejsze szanse….

  3. Andrzej2d says:

    Właśnie okazało się że firma w której pracuję odrzuciła moją kandydaturę 9mały awansik). Dałem kawał serca,byłem dyspozycyjny, co”chwilę” podrzucałem jakiś papierek świadczący o podnoszonych przeze mnie kwalifikacjach i co??? i g…. !!!! Było się opi…. nic nie robić, pod…. wszystkich, nie wysilać bo i tak nie mam szans. Bo lepiej przyjąć “swojego” niż kogoś wartościowego!!! NIE POTRAFIĘ OPANOWAĆ TEGO GNIEWU!!!!! mam ochotę tam wpaść i wygarnąć wszystkim co o nich myślę! Ale nie zrobię tego bo wiem że stracę pracę i to jeszcze bardziej mniej frustruje!
    Wyładowałem się na komórce-szkoda fajna była…..