Zwolnili mnie, co za radość !

szczesliwi bezrobotni Zwolnili mnie, co za radość !W USA fale zwolnień ruszyły. W Polsce jak na razie zdania są mocno podzielone – część ekspertów zapewnia że źle nie będzie, część zaś prorokuje że o pracę będzie trudniej. Jak na razie kilka banków nie decydując się na masowe zwolnienia delikatnie zaczęło zachęcać pracowników do „rozważenia opcji uwolnienia banku od swej skromnej osoby”.

Choć utrata pracy jest sytuacją kryzysową, okazuje się że niekiedy może nam to wyjść na dobre. Przykłady (na razie z zagranicy) potwierdzają tą tezę. Część osób, które straciły pracę w sferze finansowej w USA, podkreśla niesamowitą ilość plusów, jakiej mogli doświadczyć dlatego że …zostali zwolnieni. Dziwne? Nieco tak, ale z drugiej strony zwolnieni podkreślają że:

  • przestali chorować
  • wreszcie się wysypiają – i nie chodzi tu tylko o długość snu, ale również jego jakość
  • mają czas na randki i spotkania ze znajomymi (nawet jeśli z przyczyn finansowych muszą się one odbywać w domu a nie w pubie)
  • mają czas na to żeby zastanowić się czego tak naprawdę w życiu chcą
  • znaleźli hobby
  • wreszcie zaczęli robić to co lubią
  • decyzja o zwolnieniu zmotywowała ich do otworzenia własnej firmy
  • czują że żyją nie spędzając już w pracy po 11 godzin dziennie

Oczywiście utrata pracy jeśli jest się jedynym żywicielem rodziny może być niezwykle trudna i stresująca. Nie warto się jednak załamywać, tylko działać i przeglądać oferty a nawet uciec się do niestandardowych metod. Może uda się znaleźć pracę lepszą i bardziej satysfakcjonującą?

Dodaj komentarz

9 Responses to “Zwolnili mnie, co za radość !”

  1. Zula says:

    Wszystko się zgadza! Również w Polsce! Szefowa doprowadziła, że musiałam się zwolnić! Co za radość! Osiem wymienionych wyżej punktów znalazło się i w moim życiu!!! Nie choruję, dobrze sypiam, podnoszę kwalifikacje, zakładam firmę, realizuję hobby (na które nigdy nie miałam czasu). Kochani! Życie jest piękne! A okres tzw. bezrobocia może być twórczy, satysfakcjonujący, z szansami na znaczną poprawę życia. Nie załamywać się, tylko działać! Pozdrawiam

  2. Ahata says:

    no cóż, dobrze jest szukać pozytywnych stron wszędzie tam, gdzie dzieje się coś trudnego, ale szczerze mówiąc to ja sie trochę stresuję całą sytuacją. Pracuję w jednym z banków i zastanawiam sie czy utrzymam pracę, może rzeczywiście bym się wyspała, ale lubię swoją pracę i niekoniecznie chciałabym ją zmieniać:]

  3. aga says:

    @Zula!!!jak ja Cię rozumiem! jak pracowałam w poprzedniej firmie, to wydawało mi się, ze złapałam prawdziwą szansę, zarobki były niezłe, czułam się lubiana w zespole i doceniana, miałam też fajnych klientów, no i co? zwolnili mnie – normalnie szok, bo wcześniej kandydowałam na kierownicze stanowisko. Na początku trudne mi się było pogodzić ze stanem rzeczy, bo wkładałam w to dużo wysiłku i myślałam, że spotka się to z docenieniem, no cóż pomyliłam się.Wracałam do domu często po godzinach i praca była dla mnie bardzo ważna… na początku, było ciężko,a potem, no cóż opatrzność czuwała. Mam teraz pracę, w której mam elastyczny czas pracy, dużo czasu wolnego, dla siebie i przyjaciół. A mimo to jest dynamicznie i aktywnie. Tak więc zwolnienie rzeczywiście czasami wychodzi na dobre, chociaż sama sytuacja jest ciężka baz dwóch zdań i szczerz mówiąc na poczatku trudno było mnie przekonać do tego ze to cos dobrego..

  4. viol says:

    Aga, powiedz mi czy podali Ci przyczynę Twojego zwolnienia, dlaczego Cię zwolnili? Jak długo pracowałaś w tej firmie, mnie potraktowali w ten sam sposób, też myślałam, że się sprawdzam i bardzo lubiłam swoją pracę, ale wyszło na opak, niestety…teraz od miesiąca szukam pracy, wysłałam już multum cv, ale jest jakiś marazm, bo coś się nie odzywają i zaczynam się martwić, bo bezczynność mnie przeraża, pozdrawiam:)

  5. aga says:

    @viol, pracowałam tam dwa lata i generalnie wydawało mi sie, że wszystko idzie w porządku, bo cieszyłam się opinią dobrą, a i wyniki mierzalne były w porządk, a nawet lepiej niż w porządku. Raz zdarzyło mi się pójść na dywanik, do Pani przełożonej, ale to była jakaś głupota. potem był prawie prawie awans, a nagle dostałam wypowiedzenie, a mój dyrektor nawet nie chciał mi powiedzieć co i jak tylko powiedział że tam mam wszystko napisane. pięknie, prawda? dowiedziałam się ze nie wypełniem obowiązków, nawet zostały przytoczone liczby, które teoretycznie należały do mnie, a nie należały.. zastanawiam się do tej poty jka tak można komuś kit w oczy wciskać. Wyszło mi na dobre, ale mówię Ci wiol- szok!!!! A tobie podali jakis powod przynajmniej realny ??? ja się potem dowiedziałam, ze “pani dyr” się poczuła zagrożona,,ale jaki był powód naprawdę? kto wie,,,chyba nawet lubię myśłeć o tym że to z powodu “konkurencji”Co do cv to nie martw się za bardzo, ja wiem, że najgorzej to czekac na odzew, ale wiesz, teraz jest takoś jakos przed świętami i w grudniu tak to wygląda, ale zobaczysz, przyjdzie styczeń i wszystko ruszy z kopyta!!! Powodzenia viol!

  6. viol says:

    Aga, ja podobnie jak ty też się sprawdzałam i wielokrotnie byłam chwalona przez swojego przełożonego, który zlecał mi większość trudnych i odpowiedzialnych zadań, ponieważ wiedział, że ja je wykonam jak najlepiej i najefektywniej, ale sama widzisz już nie pracuję…Podali mi powód, który dla mnie jest śmieszny, redukcja zatrudnienia spowodowana kryzysem, hahaha, nawet wielkie ha, ponieważ “koledzy” z mojego działu tak naprawde byli gorsi ode mnie, ale cóż wygrało to, że byli bardziej spoufaleni z naszym kierownikiem, który też jest facetem i wiadomo, że nie zwolni któregoś z nich tylko dziewczynę, a podobno musiał wybrać jedną osobę ze swojego działu, cóż za podłość i chamstwo!!!!Ale wiesz teraz po tym mam większy dystans do ludzi, patrz komu ufasz, nieuczciwa konkurencja na każdym kroku:(:( Dzięki za miłe słowa jeśli chodzi o brak odzewu, ale ostatnio coś się ruszyło, także będzie dobrze:):)
    Buziaki dla Ciebie:)

  7. aga says:

    @viol, czy ja przeczytałam “koledzy”, czyżby jakaś męska solidarnośc, nie wiem, czasami faceci naprawdę są dziwni, nie tylko jeśli o pracę chodzi… a mówią o solidarności jajników. Cieszę się bardzo, ze coś się rusza:)! powodzenia zatem i skop nieuczciwcom tyłki!!!

  8. viol says:

    Tak, tak no cóż tak to w życiu bywa, faceci górą, ale niedługo im pokażę na co mnie stać:)A ty Aga długo szukałaś pracy? Dzięki za miłe słowa i cieplutko pozdrawiam życząc od razu Radosnych i Rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia i odlotowego Sylwestra!!!

  9. pola says:

    Ago tak fajnie piszesz o swojej nowej pracy, jeśli to nie jest tajemnicą to nakreśl w dwóch słowach jaki to charakter pracy może ja z twego pomysłu skorzystam. Na pewno jesteśmy z innych stron Polski także możesz sie nie obawiać konkurencji.