Poprawa wizerunku bezrobotnych kobiet -projekt z Polski

lekcja makijazu Poprawa wizerunku bezrobotnych kobiet  projekt z PolskiKilkakrotnie pisałam o zagranicznych akcjach wspierających bezrobotnych, których celem było nie tyle przeznaczenie funduszy z programów aktywizacji na szkolenia czy kursy, ale na poprawę wizerunku osoby bezrobotnej. Okazuje się, że taki program mieliśmy również w Polsce – i odniósł sukces.

Na 36 bezrobotnych kobiet z Siemianowic Śląskich, które uzyskały pomoc w ramach programu „Gotowa do pracy”, 25 kobiet już znalazło zatrudnienie. Program ten, umożliwił kobietom nie tylko udział w szkoleniu zawodowym oraz w szkoleniu z tego jak zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej, ale również dostarczył funduszy na zakup odzieży, którą kobiety mogą założyć na spotkanie rekrutacyjne oraz wizytę u fryzjera bądź kosmetyczki. Na jedną kobietę przypadło w udziale 2900 zł. Zakupiono za to nawet bieliznę, po to, by kobiety czuły się pewniej i uwierzyły w siebie i swoje kompetencje.

Choć część osób może się zżymać na to, że osobom bezrobotnym funduje się buty czy biustonosz, to prawda jest taka, że wygląd ma bardzo duże znaczenie przy tworzeniu pierwszego wrażenia. Poza tym, na stanowiskach takich jak obsługa klienta czy kasjer również trzeba się odpowiednio prezentować. Program „Gotowa do pracy” to zapewnił. Jeśli zaś jego skuteczność okazała się tak wysoka, to może warto objąć podobnym rozwiązaniem większą pulę osób bez pracy?

Dodaj komentarz

3 komentarze to “Poprawa wizerunku bezrobotnych kobiet -projekt z Polski”

  1. emigrant napisał(a):

    Nie ma to jak dokonywać wyboru na podstawie tapety i „koronkowych majtek” noszonych przez „kandydatkę”… zamiast skupiać się na jej KOMPETENCJACH.

    „znaleźć pracę” w Polsce jest banalnie łatwo… może Pani napisze jakie te 25 szczęśliwych i odmalowanych kobiet otrzymuje uposażenie w znalezionej „pracy”.
    200? 300 Euro ?

    • Zbyszek napisał(a):

      O ile zrozumiałem, to tu nie chodzi o kompetencje , ale o to by te kobiety dobrze sie czuły i wyglądały na rozmowie i w pracy. Na kasie kompetencji drogi kolego nie trzeba, ale trzeba dezodorantu by nie śmierdzieć i szamponu, by mieć czyste włosy. Czyste majty też się pewnie nadadzą. Fleja pracy nie dostanie, choćby była najmądrzejsza na świecie.

  2. Sylwia napisał(a):

    Bardzo często przeszkodą w znalezieniu pracy jest brak eleganckiego ubrania, czy pieniędzy na fryzjera/kosmetyki. Odpowiednio dobrany stanik poprawia cała sylwetkę i sprawia, że ubrania lepiej leżą.
    Świadomość, że wygląda się elegancko i stosownie do okazji zmienia diametralnie samopoczucie kandydatki do pracy.