Jak obniżyć koszty studiowania?

zycie studenta Jak obniżyć koszty studiowania? Ankiety prowadzone wśród studentów pokazują, że studenckie życie jest kosztowne. W niektórych miastach, koszt „przeżycia” może wynosić nawet 1500zł/mies. Student jednak zmyślną jest osobą – wystarczy zaglądnąć do Wrocławskich bądź Krakowskich pubów, w których przesiadują studenci i od razu widać, że aż tak biednie nie jest. Na czym oszczędzają studenci? Oto kilka sposobów jak można obniżyć koszty studiowania.

Stancja 300 – 500 zł/os.

Wynajęcie kawalerki w cenie 1000 zł w cztery osoby skutecznie obniży koszty. Jak funkcjonować w takich warunkach? Wystarczy że dwóch studentów zaocznych zatrudni się w pubie – wtedy pracować będą w nocy, dwóch pozostałych w dzień będzie na uczelni – w ten sposób, w jednym czasie w mieszkaniu przebywać będzie jedynie dwójka studentów.
Studenci o mocnych nerwach i dużej odporności zdrowotnej, mogą zamieszkać w garażu. Kilka ogłoszeń o wynajęciu garażu studentom w ramach stancji pojawiło się w tym roku w większych miastach.

Komunikacja miejska

Autonogi są świetnym sposobem na oszczędzanie. Nie dość że można zachować 5 zł za miesięczny bilet kieszeni, to dodatkowo student codziennie spacerując może utrzymać formę i oszczędza na fitnessie..

Rozrywki

Dwie najpopularniejsze rozrywki studenckie to piwo w pubie i kino. Cenę za bilety kinowe można obniżyć korzystając z biletów grupowych. Wystarczy namówić połowę roku na wspólne oglądanie nowej kasowej produkcji. Inną opcją jest bojkot multikin i korzystanie z tańszych kin studyjnych. W ostateczności pozostają DVD kupowane w taniej książce i oglądane w domu.

Książki

Zamiast wydawać na książki, można powrócić do tradycyjnej formy nauki, czyli przesiadywania w bibliotece. Dla mieszkańców zimnych kamienic lub garaży, jest to możliwość ogrzania zziębniętego ciała.

Wyżywienie

Wałówka z domu lub gotowanie na raz dla 12 osób to sposób na obniżenie kosztów wyżywienia. Alternatywą są degustacje w hipermarkecie.
Rajem dla studentów jest Kraków, gdzie „żywieniowe festiwale” odbywają się tak często, ze żaden student nie chodzi głodny. Imprezy takie jak Święto Zupy, Święto Chleba, Dzień Pieroga i inne podobne imprezy pozwalają przynajmniej raz w tygodniu najeść się za darmo do syta.

Wyjazd do domu

Bilety PKP osiągają ostatnio kosmiczne ceny. Warto więc przypomnieć sobie stary dobry autostop. Miłośnicy darmowych przejazdów twierdzą że w Polsce nadal da się jeździć stopem, a bywa nawet że uda się pasażerowi załapać na darmowy obiad bądź kawę. Poza tym, autostop to możliwość poznawania nowych ludzi i przeżycia ciekawej przyrody.

Odzież

Biedni studenci nie kupują w markowych sklepach. Nie znaczy to jednak że nie mogą nosić markowych ciuchów. W sklepach z używaną odzieżą nabyć można prawdziwe skarby za 2 zł. Zawsze też pozostają aukcje internetowe. Co bardziej przedsiębiorczy na aukcjach sprzedają wygrzebane w szmateksie markowe ciuchy.

Najlepszym zaś sposobem dla studenta na poprawę swojej stopy życiowej jest…poszukanie pracy. Nawet student dzienny jest wstanie znaleźć kilka godzin czasu na dodatkowe zajęcie – a tego nie brakuje. Wystarczy przejrzeć ogłoszenia które zawiera nasz serwis pracy.

Dodaj komentarz

7 Responses to “Jak obniżyć koszty studiowania?”

  1. robson says:

    zmyślni studenci, trzeba na czymś oszczędzać na browar.

  2. Majka says:

    żeby kupic książki trzeba by zarabiac niezłą kase, jak przeciętny podręcznik kosztuje około stówy. Do tej pory mam tylko jedną i mnóstwo kserówek pomalowanych mazakami. w biblkiotece można i się można ogrzac:D ale zeby znaleźć i wypożyczyć coś co jest potrzebne, graniczy z cudem.

  3. Ania says:

    ciekawe jak na autonogach przemieścić się przez całe miasto, żeby jeszce zaliczenie w-fu za to dawali.

  4. basia says:

    student ma głowę na karku! bywało ciężko, ale budżet weekendowy musiał być na wyjście i rzeczywiście inne wydatki przeliczało się na liczbę piw:D priorytety musiały być;)

  5. marcin says:

    w tamtym roku mialem 240zl stypendium, akademik kosztowal 300. no comment.

  6. Krych says:

    wakacje spędziłem w Anglii i teraz nie jest źle, ale w akadmickim cięzko pogodzić laboratorium z zarwaną nocą za barem, jeszce jak to ja zamawiam nie jestxle, jak serwuje ciężko otworzyc oczy.

  7. toja says:

    a ja lubię byc studentem/mało kasy/mało zmartwień/