10 sposobów na to, by nie wstawać lewą nogą

kac praca 10 sposobów na to, by nie wstawać lewą nogą7.00 rano. I znów trzeba iść do Mordoru (czyli pracy) lub co gorsza, znów zabrać się za przeglądanie ogłoszeń rekrutacyjnych. Pogoda paskudna, wstawanie bladym świtem oznacza budzenie się, kiedy jest jeszcze ciemno. Dramat! Jeśli z takimi myślami zaczniesz dzień, to na pewno nie będzie on udany. Oto kilka porad jak zacząć dzień tak, by nie był on od początku stracony.

1.Nie włączaj drzemki w budziku

Tak naprawdę daje ona jedynie złudne poczucie tego, że śpimy nieco dłużej. Nasz organizm, co chwilę wybudzany jeszcze bardziej się męczy – mózg nie wie co się dzieje – dostaje sygnał do wstawania a po chwili znów zapada w powolny rytm zasypiania. I tak kilka razy. Kiedy w końcu podnosimy się z łóżka – jesteśmy wykończeni! Znacznie efektywniej jest jednak wstać od razu po pierwszym dzwonku. Nawet jeśli wydaje się to bolesnym procesem.

2.Kilka ćwiczeń dla dodania energii

Aktywność fizyczna nie męczy- ona energetyzuje (oczywiście jeśli nie zrobimy z rana treningu wytrzymałościowego). Dlatego warto wstać 30 minut wcześniej by pojeździć na stacjonarnym rowerku lub przynajmniej zrobić kilka skłonów i porozciągać mięśnie. Jogging jesienią jest tylko dla wytrwałych, zatem nie zachęcam, ale jeśli udałoby ci się przynajmniej dwa razy w tygodniu przed pracą pójść na basen, to po kilku tygodniach zauważysz różnicę w samopoczuciu. I w wadze.

3.Medytacja

Jeśli ćwiczenia nie są dla Ciebie, to może przydatne będzie 15 minut medytacji? Uspokojenie i wyciszenie organizmu i umysłu pozwala nie tylko się odstresować, ale również sprawia, że stajemy się spokojniejsi i bardziej pogodni.

4.Energetyzujący prysznic

Zamiast zwykłej kąpieli na autopilocie, kiedy stoisz pod prysznicem prawie zasypiając, spróbuj pobudzić lepsze krążenie myjąc się delikatnie szorstką myjką lub stosując piling. Zaczynaj myć się od klatki piersiowej – tak jakbyś rozprowadzał energię ze środka ciała na ręce i nogi. Podobno działa.

5.Zjedz śniadanie

Zbyt często wychodzimy z domu w pośpiechu pijąc jedynie kawę lub jedząc dietetyczny jogurcik. Tymczasem śniadanie to najważniejszy posiłek dnia. To właśnie przy śniadaniu a nie przy kolacji można pozwolić sobie na grzech czekoladki na deser – i tak spalimy ją w trakcie dnia. Osoby, które nie jedzą śniadań nie tylko są mniej efektywne w pracy i szybciej odczuwają zmęczenie, ale również łatwiej tyją.

6.Włącz ulubioną muzykę

Niech towarzyszy ci przy ubieraniu się i pakowaniu do pracy. Ulubione przeboje wprawiają nas w dobry nastrój

7.Powiedz partnerowi coś miłego

Zamiast zdawkowego mijania się w pośpiechu w drodze do łazienki okaż swojej rodzinie odrobinę czułości. Powiedz coś miłego, uśmiechnij się – poprawisz humor i sobie i innym.

8.Pobudź umysł

W drodze do pracy wykorzystaj czas efektywnie – pobudź umysł słuchanym w aucie audiobookiem lub zrób kilka ćwiczeń, które wzbogacą Twoją kreatywność. Np. wymyśl 20 zastosowań pierwszej lepszej rzeczy, którą zauważysz z autobusu.

9. Ustal plan

Po przyjeździe do biura ustal plan działania. Osoby, które planują swoje zadania są mniej zestresowane i częściej udaje się im zrobić wszystkie zadania. Z planem możesz łatwiej zarządzać swoim czasem i przez to mniej energii tracić na przerzucanie się z jednego zadania w drugie. Wykorzystaj do planowania dostępne narzędzia online lub nawet żółte karteczki – też działają.

10. Udawaj, aż poczujesz

Czy wiecie, że nawet jeśli uśmiechamy się na siłę – sztucznie, to po jakimś czasie nasz nastrój ulega poprawie? Jeśli narzekamy i patrzymy na świat i innych „krzywo” – nasz nastrój tylko się pogarsza. Jeśli zatem żadna z metod nie zadziałała, udawaj, że jesteś zadowolony i uśmiechaj się nawet na siłę – koło 10.00 będziesz już mieć znacznie lepszy humor.

Dodaj komentarz

2 Responses to “10 sposobów na to, by nie wstawać lewą nogą”

  1. joasia says:

    Kto ma takie “problemy”? Niedojrzałe osoby…

    Jeżeli praca nie przynosi zadowolenia to się z niej rezygnuje i szuka lepszej spełniającej nasze oczekiwania.
    Wtedy nie ma się takich durnych “problemów” życiowych jak wyżej opisane.

    • Sabina Stodolak says:

      Witam serdecznie. Pani Joanno – pisze Pani z tego samego IP co nasz czytelnik emigrant. Oczywiście nie ma konieczności używania stale jednego nicku, mam jedynie nadzieję, że nie zacznie Pan sam ze sobą rozmawiać 🙂