Co obniża produktywność pracownika?

technologia w pracy Co obniża produktywność pracownika? Pracodawcy chcieliby byśmy byli produktywni przez 100% naszego czasu pracy. Oczywiście oznaczałoby to dla pracownika utrzymywanie pełnej koncentracji przez 7 godzin i 45 minut w ciągu każdego dnia pracy (15 minut możemy według Kodeksu Pracy przeznaczyć na przerwę). Czy to w ogóle jest możliwe? I co tak naprawdę rujnuje naszą produktywność w pracy (poza tym, że tak długi czas koncentracji w niektórych zawodach jest po prostu niewykonalny?)

Z badań, które przeprowadził Ernst & Young (E&Y Australian Productivity Pulse) wynika, że naszą produktywność obniża:

  • kiepskie zarządzanie ludźmi (pracownicy nie wiedzą co mają robić, z kim współpracować, za co odpowiadają) – statystycznie 54% naszego zmarnowanego czasu to właśnie wynik złego zarządzania ludźmi w firmie
  • innowacje – czyli wdrożenia, których pracownicy nie rozumieją i nie potrafią się nimi posługiwać – mają być powodem 15% zmarnowanego czasu
  • technologia – czyli np. przerwy w dostawie internetu, brak kompetencji w zakresie obsługi oprogramowania i inne trudności związane z technologią – 8%
  • pozostały czas zmarnowany jest w wyniku naszego marnowania go na czynności nie związane z pracą – np. na Facebooka

W mojej pracy rzeczywiście sytuacją która najmocniej wpływa na obniżenie efektywności jest technologia. A co jest u was największym problemem?

źródło:startupsmart.com.au

Dodaj komentarz

2 Responses to “Co obniża produktywność pracownika?”

  1. emigrant says:

    Wszystkie wymienione powody obniżenia produktywności są spowodowane jednym czynnikiem:

    Gównianymi stawkami jakie oferują w tych “atrakcyjnych wynagrodzeniach”

    1. kiepskie zarządzanie ludźmi? Efekt zatrudnienia “taniego” kiepskiego menagera -> straty i chaos

    2. “innowacje – czyli wdrożenia, których pracownicy nie rozumieją i nie potrafią się nimi posługiwa”??? Znowu efekt zatrudnia “taniego” pracownika, który ma problemy z przyswojeniem innowacji… za takiego co “zrozumie i potrafi” trzeba niestety więcej płacić.

    3. technologia – czyli np. przerwy w dostawie internetu, brak kompetencji w zakresie obsługi oprogramowania i inne trudności związane z technologią ??? Znowu “tani personel” -> tylko w takim wypadku można narzekać na brak kompetencji…

    4. No cóż… jak tu nie włączyć Facebooka gdy szef jest niekompetentym debilem wydającym chaotyczne dyspozycje jeszcze głupszym od siebie pracownikom, którzy z braku kompetencji i rozumu nie potrafią wykonać zleconych zadań w firmie gdzie co chwile coś nie działa (np internet) ;-))))

    E&Y zapomnial o jednej ciekawej oszczedności polularnej wśród prostackich byznesmenów w biedolandzie tj. Polsce. Zimowe oszczędności na ogrzewaniu pomieszczeń w których pracują zatrudnieni ludzie – zimno ma znaczący wpływ na zmiejszenie wydajności pracy (produktywności)… 😉

  2. Ines says:

    E&Y zapomniał o presji – kiedy jesteś zestresowany, pod ciągłą presją, śpieszysz się to popełniasz błędy. A potem poprawiasz, irytacja szefa rośnie, Ty denerwujesz się i tak w kółko…