Projektowa umowa o pracę – nowy twór w Kodeksie Pracy?

umowa o prace1 Projektowa umowa o pracę – nowy twór w Kodeksie Pracy? Być może już niedługo nie będzie możliwe zawieranie umowy na czas określony 5 lub 10 lat – komisja trójstronna rozważa (na poważnie) wprowadzenie przepisu, który będzie umożliwiał zawieranie umów o pracę na czas określony maksymalnie 2 lat. W zamian, mamy dostać umowy projektowe.

Czym byłaby projektowa umowa o pracę? Dziennik Gazeta Prawna, który poinformował dziś o takiej możliwości nie precyzuje tego tematu. Wiadomo jedynie, że pracodawca miałby mieć możliwość zatrudniania pracownika na czas wykonania danego projektu – nawet na okres 5 lat. Czy zatem nie zamienimy siekierki na kijek i czy nie okaże się, że tego, czego nie da się załatwić umową na czas określony, będzie można obejść nową formą umowy?

Niestety nie wiadomo jeszcze jak w projektowanej formie umowy wyglądałby okres wypowiedzenia, prawa urlopowe i w jaki sposób ograniczone zostaną sytuacje w których takie umowy można zawierać (trudno w końcu wyobrazić sobie, aby np. praca sprzedawcy mogła być uznana za „projekt”) – pozostaje nam żywić nadzieję, że nie okaże się, iż nowa forma umowy o pracę da pole do jeszcze większych ograniczeń stabilności pracy z punktu widzenia pracownika.

Oczywiście, o projektowanych zmianach w KP będziemy informować na bieżąco.

Dodaj komentarz

3 Responses to “Projektowa umowa o pracę – nowy twór w Kodeksie Pracy?”

  1. Andrzej2d says:

    No tak komisja debatuje,debatuje i debatuje i….bierze za to pieniądze. Czy przypadkiem w polskim kodeksie pracy niema takiego pojęcia jak “kontrakt”? Albo przynajmniej “umowa o dzieło”? Jak ma taki pracownik starać się o kredyt hipoteczny jeśli bank przede wszystkim pyta o rodzaj umowy. Dziwne-z jednej strony dąży się do tego żeby Polak mógł mieszkać,żyć i rozwijać się w Polsce a z drugiej strony tłucze się go z każdej strony. Kraj paradoksów

  2. ProgWeb says:

    “Dziwne-z jednej strony dąży się do tego żeby Polak mógł mieszkać”

    Czyżby? Nie zauważyłem. Zauważyłem za to, że dąży się do tego żeby obywatela zgnoić i zniewolić, a przy okazji ogolić go z czego się da…

  3. Andrzej2d says:

    Tak Panie ProgWeb,w Polsce przynajmniej stara się stworzyć warunki do rozwoju ale jednocześnie z drugiej strony obciąża się obywatela. Największym problemem młodego (czytaj: w wieku produkcyjnym) Polaka jest brak mieszkania. Nie wnikając w GLOBALNĄ politykę bankową,Polski Rząd stworzył możliwość zakupu dla młodych, rodzin. Program “rodzina na swoim” umożliwiła zakup mieszkań tym osobom,których było na nie stać. Osobiście znam trzy rodziny,dla których był to jedyny sposób na posiadanie własnego M. Niestety, jak tow naszym POpierdzielonym kraju bywa to co dobre należy sPISać do pamiętnika. Zmiana zasad programu stworzyła ograniczenia,których np ja już nie przeskoczę (oczywiście na dzień dzisiejszy). Tak obiektywnie patrząc w podobny sposób dzieje się w każdej dziedzinie-tam gdzie jest dobry pomysł dla LUDZI zaraz pojawia się ktoś,kto chce zbić śmietankę dla siebie. Kumoterstwo, nepotyzm oraz kolesiostwo jest największą bolączką tej republiki bananowej. Po wszelkiej maści urzędach siedzą osoby z namaszczenia, z klucza. Dlatego przedsiębiorcom,obywatelom tak ciężko jest funkcjonować w tej matni. Jeżeli sądy są siła Państwa a jest to trzecia władza-jest w rękach osób spokrewnionych ze sobą,nigdy nie będzie praworządności.
    Niby mamy 2011 rok,a tak na prawdę mentalnie siedzimy w latach 80-tych. Kolejne pokolenie,które pracuje na wyjazd za granicę.