Praca niezgodna z kwalifikacjami, ale za wyższe pieniądze – chętny?

praca kwalifikacje Praca niezgodna z kwalifikacjami, ale za wyższe pieniądze – chętny? Czy zgodziłbyś się na pracę do wykonywania której nie masz kwalifikacji, jeśli otrzymywałbyś za to wyższe wynagrodzenie? Polacy nie mają raczej problemu z tym, że czegoś nie potrafią bądź nie mają w tym doświadczenia jeśli tylko praca będzie intratna finansowo – tak przynajmniej wynika z sondy przeprowadzonej przez rynekpracy.pl

Na pytanie czy przyjąłbyś ofertę pracy lepiej płatnej niż obecna, jednak niezgodnej z twoimi kwalifikacjami, 75% badanych odpowiedziało twierdząco. Przy czym dla co trzeciego badanego byłaby to decyzja przy której podjęciu nie wahaliby się. Prawie 40% odpowiedziało w ankiecie „raczej tak”, co oznacza, że podjęciu decyzji towarzyszyłaby analiza wymagań nowego stanowiska pracy. Zaledwie 6,5% badanych odrzuciłoby lepiej płatną pracę, do której nie mieliby wymaganych kwalifikacji. W badaniu CBOS przeprowadzonym rok temu (w 2009r), pracę niezgodną z kwalifikacjami ale za wyższą pensję przyjęłaby połowa Polaków, co oznacza, że w ciągu ostatniego roku, zarobki zdecydowanie stały się dla nas bardziej ważne.

W Polsce jesteśmy dość przyzwyczajeni do tego, by pracować w innych zawodach niż sugerowałoby nasze wykształcenie. Z badania ilezastudia, które przytaczałam w zeszłym tygodniu wynika, że bardzo wielu absolwentów, pracuje w zupełnie innych obszarach niż te, do których przygotowywała ich edukacja – nic więc dziwnego, że kwestia tego, czy praca jest zgodna z naszymi kwalifikacjami nie jest dla nas aż tak istotna. Niestety, nikt nie przeprowadził do tej pory badań, które pokazywałyby czy na pracę w niezgodnym z kwalifikacjami obszarze zdecydowałyby się te osoby, które obecnie pracują zgodnie ze swoim wykształceniem czy umiejętnościami.

Jak uważacie, czy wynagrodzenie rzeczywiście jest najważniejszym czynnikiem w wyborze pracy? I czy istnieje taki pułap zarobków, powyżej którego mniej zwracamy uwagę na proponowaną podwyżkę, a bardziej na inne ważne czynniki takie jak możliwość rozwoju, komfort pracy czy właśnie to, czy praca odpowiada naszym kwalifikacjom? Jak myślicie, jakie byłyby to zarobki?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Praca niezgodna z kwalifikacjami, ale za wyższe pieniądze – chętny?”

  1. Andrzej says:

    Decyzja dotycząca wyższej płacy za pracę do której nie mamy kwalifikacji zależy od kilku czynników:
    – czy nam się ta praca podoba,
    – czy mamy szansę dość szybko nadrobić braki,
    – czy w przypadku jeśli sobie nie poradzimy, mamy odpowiednią alternatywę,

    Co do ostatniego punktu mam na myśli głównie powrót lub zmianę stanowiska na inne, podobne do zajmowanego poprzednio. Część osób zabezpiecza się biorąc urlop przed rozpoczęciem nowej pracy i w zależności od wyników rzuca jedną lub drugą 🙂

  2. jorgi says:

    Dorośli ludzie pracują wyłącznie dla pieniędzy.
    Jeżeli mam oferte pracy za 3 krotność obecnego wynagrodzenia to ostatnią rzeczą byłoby zastanawianie się czy praca jest zgodna z wykształceniem i kwalifikacjami… Nad takimi rzeczami mogą się zastanawiać “dorosłe-dzieci”, które pracują aby mieć etat najważniejsze aby w wyuczonym (wytresowanym) zawodzie a pieniądze ? Od tego są rodzice, dziadkowie ktorzy mają pomagać finansowo swoim “dzieciom” czy “wniusiom” przy kupnie samochodu, mieszkania, domu…

  3. Andrzej2d says:

    Brakuje mi tutaj podziału na wiek. Jestem przekonany że świeży absolwencik mający 24-25 lat bez wahania przyjmie pracę nawet poniżej swoich kwalifikacji (jeśli w jego przypadku możemy w ogóle mówić o kwalifikacjach) kierując się głownie zarobkami. 30latek raczej już czegoś innego oczekuje-nie wierze w to że np. 40letni nauczyciel w-fu przyjmuje pracę z WYBORU jako np sprzedawca/przedstawiciel handlowy.
    Moja pieprznięta firma potencjalnie daje możliwość rozwoju. Wybrańcom i dupolizom. Ja taki nie jestem i mam cholerny problem z przebiciem się. Gdyby jednak trafiła by się oferta pracy zgodna z moimi kwalifikacjami i na podobnym poziomie finansowym (mówimy tutaj o różnicy do 10%) nie wahałbym się. Moim problemem jest też lojalka którą podpisałem i jest pewnym utrudnieniem w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Tylko że mój pułap niezadowolenia (związany także z tym że pracuje grubo poniżej swoich kwalifikacji) przekroczył wartości akceptowalne i pieniądze nie są w stanie mi tego zrekompensować.
    Wydaję mi się że dla starszego człowieka-bardziej doświadczonego liczy się też zadowolenie (jak i również stabilizacja) z pracy a więc nie do końca pieniądz. W rozmowach z ludźmi około50-tki nie słyszałem takich zwrotów jak:szukam pracy, inny pracodawca, lepsze płaca. Natomiast dwudziesto-paro latek o niczym innym nie mówi.
    Pozdrawiam