Zakładka „kariera” i fałszywe zdjęcia

zespol pracownikow Zakładka „kariera” i fałszywe zdjęciaCoraz więcej pracodawców zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że za pomocą Internetu można budować pozytywny wizerunek pracodawcy. Praktycznie każdy kandydat do pracy, przed przyjściem  na rozmowę kwalifikacyjną, odwiedza stronę WWW pracodawcy i często na tej podstawie, buduje sobie o pracodawcy opinie. Jak uważacie, czy nieprawdziwe, ściągane z bazy zdjęć fotografie „zespołu”, mają znaczenie dla zaufania pracodawcy?

Pamiętam spotkanie z kandydatem, na którym oburzony poprzednią rozmowa kwalifikacyjną niedoszły pracownik opowiadał mi, jak bardzo poczuł się rozczarowany, kiedy to okazało się, że zamiast w pięknym biurowcu, którego zdjęcie widział na stronie WWW, firma miała siedzibę w blaszanym baraku.  Choć coraz rzadziej, to jednak nadal zdarzają się tego typu historie. Podobnie bywa ze zdjęciami zespołu pracowników – niekiedy zamiast rzeczywistych osób, w zakładce „ o nas”  lub „kariera” widzimy zdjęcie uśmiechniętych osób, które wyraźnie sugeruje, że nie są to prawdziwi polscy pracownicy – jak uważacie, czy takie zdjęcie może mieć  wpływ na to, jak kandydat postrzega firmę do której kandyduje?

Dodaj komentarz

6 Responses to “Zakładka „kariera” i fałszywe zdjęcia”

  1. regus says:

    Owszem może – zwłaszcza gdy się widzi uśmiechniętych ludzi w słuchawkach :]

  2. johny says:

    Zamiast czytac bajki z 1000 i jednej nocy na firmowcyh stronach www – lepiej uzyc googla i poczytac opinie bylych pracownikow na temat danej firmy.

  3. Banshee says:

    Oczywiście, ze tak. To nie nowość, ze często liczy się pierwsze wrażenie i czasem o wyborze jakiejś firmy (chociażby w kwestii świadczonych usług) ludzie decydują się na tą, która ma profesjonalnie zrobioną stronę www chyba zakładając, że przekłada się to na profesjonalizm firmy. Tak jak pracodawca doceni bardziej cv z załączonym zdjęciem tak pracownik / klient firmę, w której ludzie są “piękni” i ładnie się uśmiechają na zdjęciu wysokiej jakości. Wizualna prezencja chcemy czy nie w natłoku informacji i zgłoszeń często jest pierwszym kryterium wyboru.

  4. Paweł says:

    W sumie to zabawne, pracodawcy oburzają się na kłamstwa w CV a jednocześnie nikomu nie przeszkadza “poprawianie” rzeczywistości na stronach firmowych

  5. ProgWeb says:

    Na mnie nie, bo na codzień pracuję z “istockami”, więc wiekszość z nich rozpoznaje od razu, a częśc to pamiętam z kilku innych stron 🙂

    No i w mojej branzy (programowanie), znaleźć programistę w garniaku oznacza to dwie możliwości:
    – pogrzeb/slub/etc. uroczystosc, ktora wymaga za chwile wyjazdu
    – wyjazd sluzbowy/romowa z klientem 🙂

    No i weźcie dodajcie blade i zmęczone ży.. kodem twarze i niech tu ktoś teraz spojrzy na takie licho.. predzej datek na fundusz zakładowy da z politowania, niż będzie chciał tam pracować 😛

    Ale jakby nie wpływało to na ludzi, to by nikt tych zdjęć nie umieszczał.