Czy odchodząc ulejesz swoje żale?

zwolnienie z pracy Czy odchodząc ulejesz swoje żale? Czy jeśli zdarzyło się wam zostać zwolnionym, ktoś zapytał Was o to jak się Wam pracowało w firmie? Chciał się dowiedzieć czy coś było nie tak, jak sobie wyobrażaliście w chwili zatrudnienia? Czy kogokolwiek interesowało wasze zdanie na temat firmy? I co najważniejsze, czy gdyby takie pytanie padło, udzielilibyście prawdziwej odpowiedzi? Firmy w Polsce, zwalniając pracowników rzadko kiedy są gotowe na to, by przeprowadzić rozmowę ze zwalnianym pracownikiem i poprosić go na koniec o opinię o firmie. A taka opinia mogłaby firmie dać nierzadko wiele do myślenia. Wydaje się, że strach pracodawców przed uzyskaniem prawdziwych informacji od strony pracownika jest spory – ale czy pracownik, nawet zapytany, byłby w stanie (i chciałby) powiedzieć prawdę? W marcu, w magazynie Personel i Zarządzanie ukazały się wyniki ankiety, w której pytano pracowników, czy odchodząc od firmy (w wyniku zostania zwolnionym) ujawniliby swoją opinię na temat plusów i minusów firmy.

Bycie zwolnionym z firmy nigdy nie jest miłe. Nawet jeśli po czasie zdamy sobie sprawę z tego, że była to najlepsza rzecz jaka mogła nas spotkać (a tak się zdarza, więc nie traćcie nadziei) to w trakcie samego zwolnienia jest nam przykro, czujemy się oszukani, jesteśmy źli bądź przerażeni. Teoretycznie więc, w wyniku złości na pracodawcę powinniśmy być bardziej skłonni do tego aby się „odgrywać” i powiedzieć mu co sądzimy o stosowanych w firmie metodach zarządzania, warunkach pracy itd. Tymczasem – jak wynika z ankiety – zaledwie 41% osób zdecydowałoby się na powiedzenie pracodawcy prawdy. Wziąwszy pod uwagę fakt, iż deklaracja w ankiecie to tak naprawdę zawyżone dane (często mówimy że coś zrobimy, ale kiedy przychodzi co do czego…) można założyć, że odwagę powiedzenia pracodawcy prawdy miałoby może 30% pracowników.

Jak myślicie, dlaczego tak jest? W końcu i tak już nie ma taki pracownik nic do stracenia. Przecież nie chodzi to o obrażenie pracodawcy czy wieszanie na nim psów, tylko szczerą opinię (np. „kiedy daje Pan premie w wysokości 30zł, to większość pracowników czuje się urażonych”, „szkoda że nigdy nie było imprezy integracyjnej”, „w firmie panuje nepotyzm”, „to duży plus, że pozwala Pan na szkolenia i inwestuje w nie” itd.)

Jak uważacie, dlaczego pracownik nie chce udzielić informacji zwrotnej pracodawcy?

Dodaj komentarz

2 Responses to “Czy odchodząc ulejesz swoje żale?”

  1. Marcin Dzierżanowski says:

    Z całym szacunkiem, pytanie na końcu artykułu wydaje się być niewłaściwie postawione. Niemniej odpowiem – myślę, że zwalniany pracownik bardzo często uważa, że skoro jego zdanie nie było brane pod uwagę podczas całego zatrudnienia, to po co strzępić język w momencie kończenia stosunku pracy? Korzyść żadna a można sobie dodatkowo zaszkodzić… Czas na przyjmowanie informacji zwrotnej jest przez cały okres zatrudnienia a nie w momencie zwalniania pracownika.

  2. Basia says:

    A kogo obchodzi opinia osoby, która czuje się oszukana, jest zła bądź przerażona? Czy ona będzie w takim momencie obiektywna? Nie ma lepszej broni, jaką ma pracodawca, jak możliwość pozbycia się osoby z jakichś względów niewygodnej. I co jest warte jej zdanie dla pracodawcy. W dodatku jak powiedział przedmówca, można sobie zaszkodzić. Ostatnie zdanie powinno brzmieć: Dlaczego pracodawca o takie rzeczy prawie nigdy nie pyta? Bo nie uważa za konieczne zawracać sobie głowy tym co myślą poddani. To on wie najlepiej, jak firma ma funkcjonować i u niego właśnie tak funkcjonuje. Miałam kilku pracodawców i każdy to nadęty burak. Zaczynasz być pracodawcą – przestajesz posiadać umiejętność szanowania ludzi. Oczywiście nie wszyscy.