Mammografia i cytologia obowiązkowe

zdrwie kobiety Mammografia i cytologia obowiązkowePolki nie są zbyt przewidujące i niechętnie dbają o zdrowie. Z bezpłatnych programów profilaktycznych korzysta mała ilość kobiet, a jak wiadomo lepiej zapobiegać niż leczyć. Skoro Polki nie chcą po dobroci robić badań profilaktycznych, nawet jeśli wysyła się im do domów imienne zaproszenia, to zostaną do tego zmuszone zapisem w kodeksie pracy. Wprowadzony ma zostać bowiem obowiązek badań cytologicznych i mammograficznych przed przyjęciem do pracy (i jako badania okresowe).

Za badania zapłacić ma budżet (czy Panowie nie powinni więc otrzymać obowiązkowych badań prostaty?). Pracodawca nie będzie miał wglądu w wyniki badań. Trzeba je będzie przedstawić lekarzowi wydającemu zaświadczenie o zdolności do podjęcia pracy.

Inicjatywa chwalebna, bo dbać o zdrowie warto. A że pod batem? Cóż – skoro nie działają żadne inne programy profilaktyczne, to może taka opcja jest dobrym pomysłem. Ucierpią jedynie kobiety które prowadza własną działalność, pracują na czarno, bądź zajmują się wychowywaniem dzieci – prawdopodobnie bowiem wraz z wprowadzeniem cytologii i mammografii jako badań pracowniczych, skończą się bezpłatne badania profilaktyczne.

Dodaj komentarz

4 Responses to “Mammografia i cytologia obowiązkowe”

  1. Ela pisze:

    bardzo dobry pomysł. mnie to zmoblilizuje, sama wybieram sie o kilku lat i jeszcze się nie wybrałam, powinni tez pomyśleć, żeby w okresowych wprowadzic taki pomysl.

  2. kasia pisze:

    Żadnych badań obowiązkowych i uzależniania ich od przyjęcia do pracy. Profilaktyka i edukacja.Żaden Przymus!!!!!!!!!!!

  3. JUSTYNA pisze:

    mam ponad 30lat i nigdy nie byłam u ginekologa mi przydałyby się takie badania,i powinni zrobić że kobieta która w ciągu np.ostatnich 5lat robiła takie badania żeby była z takiego obowiązku zwolniona

  4. Baksi pisze:

    Do Justyny. Justyno, kto ci broni badać się, czy Ty naprawdę potrzebujesz do tego przymusu? Zmuszanie do badań nawet osoby z chorobą zakaźną jest niedopuszczalne prawem. A co dopiero do badań tak intymnych i to w dodatku niemających nic wspólnego z chorobą zakaźną.