10 powodów dla których warto być szczęśliwym w pracy

szczescie w pracy 10 powodów dla których warto być szczęśliwym w pracyZa co najczęściej otrzymujemy podwyżki? Za wzrost produktywności, zdobycie nowego kontraktu, lepsze wykonywanie swoich obowiązków. A jak najlepiej podnieść swoją efektywność? BYĆ SZCZĘŚLIWYM. Okazuje się, że osoby które są szczęśliwe, są bardziej produktywne, od smutasów i w efekcie więcej zarabiają – nie mówiąc już o tym, że wiodą po prostu lepsze życie.
Oto 10 powodów dla których osoby szczęśliwe są bardziej produktywne w miejscu pracy:

  1. Osoby szczęśliwe lepiej współpracują z innymi

  2. Czy chętnie prosisz o pomoc kolegę który ciągle narzeka na swoją pracę? Czy dzielisz się pomysłami z osobą, której nigdy nic się nie podoba i jest największym malkontentem w naszym układzie słonecznym? No właśnie…
    Lepsza współpraca z innymi, tonie tylko relacja pracownik- pracownik, ale również szef- podwładny, czy sprzedawca – klient. Od kogo prędzej coś kupisz? Od miłego i uśmiechniętego sprzedawcy, który widać że cieszy się tym co robi, czy od znudzonej „bufetowej Helenki”, która podczas rozmowy zdążyła 8 razy popatrzeć na zegarek?

  3. Osoby szczęśliwe są bardziej kreatywne

  4. Badania psychologiczne wykazują że osoby które są w pozytywnym nastroju, mają tendencję do szerszego spojrzenia na otaczającą ich rzeczywistość, zauważają więcej szczegółów i są bardziej skłonne do znajdowania niestandardowych rozwiązań. A ponieważ nie ma pracy w której nie przydaje się kreatywność – im bardziej pozytywny nastrój, tym większa szansa na ciekawy, innowacyjny pomysł.

  5. Osoby szczęśliwe mają tendencje do rozwiązywania problemów, a nie nurzania się w rozpaczy.

  6. Pozytywne nastawienie i poczucie szczęścia, to również bardziej optymistyczna postawa względem świata i innych. W efekcie łatwiej osobie szczęśliwej rozwiązać problem. Trudność nie powoduje u niej zapaści emocjonalnej i nie hamuje działania.
    Osoba szczęśliwa jest też mniej skupiona na sobie i nie przyjmuje wszystkiego tak bardzo personalnie.

  7. Osoby szczęśliwe mają więcej energii

  8. Nic dodać, nic ująć. Jeśli jesteś szczęśliwy, to wracając z pracy możesz jeszcze: wyjść z psem/iść do kina/ spotkać się z przyjaciółmi/ ugotować obiad/pograć w karty / posłuchać muzyki / zrobić pranie / pójść na pokaz tańca z ogniem – i jeszcze nie będziesz zmęczony. Jeśli jesteś smutny i przygnębiony, to co możesz zrobić po powrocie z pracy, to co najwyżej pójść spać.

  9. Osoby szczęśliwe to optymiści

  10. Optymista ma zaś większe szanse na osiągnięcie sukcesu. Bynajmniej nie chodzi tu o tzw. hurra-optymizm, kiedy podejmuje się decyzje bez przemyślenia, zupełnie spontanicznie, ale o wiarę we własne siły i wiarę w szanse na powodzenie kolejnego przedsięwzięcia.

  11. Szczęśliwi ludzie są bardziej zmotywowani

  12. Więcej energii, optymistyczne spojrzenie, chęci – to wszystko wpływa na poziom motywacji. Im większa zaś motywacja, tym większe zaangażowanie i efektywność w pracy. Człowiek któremu „się chce” jest też bardziej doceniany zarówno przez swoje otoczenie jak i szefostwo. Staje się wzorem do naśladowania. A wzór częściej dostaje premie i jeździ na większą ilość szkoleń.

  13. Szczęśliwi mniej chorują

  14. Badania naukowe wykazują, że osoby, które mają większe poczucie sensu swojego życia i są bardziej z niego zadowolone, mają wyższą odporność organizmu i rzadziej chorują.
    Zniechęcenie i zmęczenie, mogą sprawić że na wiele tygodni położy nas zwykła grypa. Osoby szczęśliwe, zachowują się tak, jakby nie chciały trwonić żadnych minut swojego życia i być może dzięki temu, rzeczywiście nie marnują czasu na choroby.

  15. Osoby szczęśliwe, szybciej się uczą

  16. Najłatwiej i najszybciej przyswaja się nowe wiadomości w sytuacji kiedy jesteśmy spokojni i zrelaksowani. Między innymi dlatego, firmy wolą organizować sesje szkoleniowe poza własnymi biurowcami, wierząc że pracownik będzie bardziej odstresowany a co za tym idzie bardziej chłonny wiedzy.
    Szybkie uczenie i łatwość zdobywania nowych kompetencji wiążą się zaś z możliwością zdobywania kolejnych szczebli kariery .

  17. Osoby szczęśliwe mniej martwią się o popełniane błędy

  18. I w efekcie mniej ich popełniają. Jeśli szybko zabierasz się do rozwiązania problemu i umiesz się uczyć, to nawet jeśli popełnisz błąd, na drugi raz wyciągniesz już odpowiednie wnioski z sytuacji i nie powtórzysz błędu więcej. Brak odwagi i ciągłe zamartwianie się możliwością popełnienia błędu działa hamująco – w efekcie pracownik, wprawdzie się nie myli, ale również praktycznie nie pracuje.

  19. Osoby szczęśliwe podejmują bardziej trafne decyzje

  20. Strach przed błędem, jego konsekwencjami, niechęć do ryzyka oraz czarnowidztwo – często doprowadza do tego, że z kilku opcji wybiera się tą, która okazuje się w efekcie najgorsza. Pesymizm nie pozwala dostrzec pozytywnych stron możliwych wyborów i powoduje, że osoby nieszczęśliwe i ponure zamiast dążyć do nowych możliwości, starają się po prostu unikać przykrości związanych z błędnymi decyzjami. Efekt? Mało przykrości ale całkowity brak radości…

Jeśli więc chcesz być efektywnym i cenionym pracownikiem, wyjeżdżać na szkolenia, dostawać premię i podwyżki – ciesz się swoją pracą. Wzrośnie Twoja produktywność, a z kolei ona spowoduje że będziesz bardziej zadowolony ze swojej pracy i bardziej szczęśliwy !

Dodaj komentarz

23 komentarze to “10 powodów dla których warto być szczęśliwym w pracy”

  1. ThOmAs napisał(a):

    tak, jasne tylko jak być szczęśliwym w pracy jak na biurku sterta papierów, szef chce wszystko na wczoraj a ja mam gorączkę i nie widzę na oczy.

  2. Biedronka napisał(a):

    zgadzam się w 120% juz zauważyłam, ze jak się uśmiecham w pracy to jakos tak lepiej wszystko idzie. Nieszczęścia chodzą parami, ale szczęścia trójkami. No ale rzeczywiście jakos lepiej mi się zorganizować i te projekty sa bardziej kreatywne:) Dzis mam dobry dzień, przynajmniej dobrze się zaczął., żeby to miało przełożenie na rezultaty!

  3. ThOmAs napisał(a):

    Mnie to nie przekonuje. Najpierw ktoś by mnie musiał wprowadzić w dobry nastrój, a jakoś nikt nie chce.

  4. Biedronka napisał(a):

    ThOmAs to sam się przekonaj! idź po coś dobrego – czekolada poprawia humor:) a po pracy prosto pod kołdrę, jak się wykurujesz to od razu Ci się lepiej zrobi. Zdrówka życzę!

  5. Ela napisał(a):

    Kwestia nastawienia – jak sobie mówię, że będzie dobrze, to jest dobrze. Tylko czasami trudno sie tak pozytywnie nakręcić:)

  6. gośka napisał(a):

    dziś by mi nawet stado słoni z podniesioną trąbą nie pomogło. Pustka w głowie i jeszcze kawy zabrakło, za dwie godziny spotkanie. A ja co? zamiast się przygotowywać to się odstresowuję i uzewnętrzniam. Jak dobrze, że jutro piątek.

  7. Majka napisał(a):

    Gośka, ThOmAs nie łamcie się! ostatnio tez miałam dołek… Moja kumpela mówi, że jak się dotknie dna to trzeba się od niego odbić, no i chyba coś w tym jest. Ja się cieszę jeszcze dwoma tygodniami wakacji, ale wiem, że jak mi dobrze, to po prostu „mi się chce” i mam zapał do wszystkiego, nie tylko nauki;)a jak mi źle, to źle na całym polu. Ale fajnie wiedzieć, że decycje podejmowane na „szczęśliwym haju” są bardziej trafne – tak napisali i będę się tego trzymać:)

  8. Paweł napisał(a):

    Jutro piątek! PIĄTEK!!! piątek! Piątek!!! czy mam jeszce coś dodać?

  9. Biedronka napisał(a):

    dokładnie Paweł:) jest powód do radości;) a co Wam przynosi szczęście w pracy?

  10. Paweł napisał(a):

    16:48 czuję się już prawie szczęśliwy

  11. agnieszka napisał(a):

    To macie juz swoj piatek. A ja mam jutro szkolenie. Wcale mnie ten dzisiejszy piatek tak nie cieszy.

  12. tomtom napisał(a):

    nie ma to jak jedna z wielkich korporacji ( szczególnie zza oceanu )- przeciez nie mozesz nie byc szczesliwy pracujac w takiej firmie, nawet jesli smazysz kotlety, so…keep smiling

  13. Majka napisał(a):

    agnieszka, jak poszło szkolenie? przeżyłaś weekend? mój kumpel ma dziś opis na gg: poniedziałek – fatalny sposób na spędzanie 1/7 tygodnia. nie sposób się z nim nie zgodzić.

  14. kinga napisał(a):

    mogę być szczęśliwa jak stąd wyjdę.

  15. RR napisał(a):

    a ja lubię moją robotę i jestem zadowolony, jak jej ni ebyło było gorzej. grunt to nastawienie.

  16. sylwester napisał(a):

    Wszystko zależy od atmosfery i klimatu w pracy, a akże subiektywnych czynników, jak samopoczucie indywidualnego pracownika (jednostki) typu: problemy prywatne, zdrowotne etc., kóre – chcąc nie chcąc – przełożą się na jakoś wykonywanej pracy.
    P.S. Umówmy się, ale w dzisiejszych czasach podwyżkę – jeśli dostaniemy – to tylko dlatego, że będziemy za nią chodzić i o nią prosić. Z bóle serca naszego szefa…
    Pozdrawiam!

  17. eve napisał(a):

    niestety Sylwestrze muszę się z Tobą zgodzić. Jeszcze nie spotkałam się z sytuacją, żeby szef zawołał i poinformował o podwyżce sam z siebie. Ta wychodzona też za wielka nie była. co do atmosfery to pewnie, że wszystko się zazębia i na siebie nakłada, jak wyjdziesz wkurzony z domu to w pracy też możesz warczeć i odwrotnie.

  18. Jankes napisał(a):

    TEN PORTAL TO BLAGA!!!!
    SZKODA ZE NIE DZIALA TAK JAK SIE REKLAMUJE TE WSZYSTKIE OPISANE ‚WARTOSCI” SZCZESLIWYCH LUDZI NIE DOTYCZA PRACODAWCOW……
    TY GLUPI ROBOLU MASZ PRACOWAC AZ PADNIESZ A JA POTEM ZA POLOWE TWOJWJ WYPLATY WEZMAE NOWEGO….

    PRZEPRASZAM – TAKIE JEST RZYCIE!

  19. Angela napisał(a):

    @Jankesie ¨zycie¨ pisze sie przez ¨z¨ z kropka. mysle, ze nauka ortografii troszke pomoze Ci w znalezieniu pracy, ktora by ci odpowiadala… ja jestem z portalu zadowolona, znalazlam prace! nie byla to moja pierwsza rozmowa ale sie udalo i jest mi dobrze, a ty chyba miales na mysli pracownikow nie pracodawcow, anyway nie uogolniaj.

  20. Syla napisał(a):

    Uwierzcie, że Wasze nastawienie wiele może zdziałać. a dopóki Waszym głównym zajęciem jest chorobliwa zazdrość o cudze pieniądze, Wasze będą przechodzić koło noska.

  21. Paweł napisał(a):

    zastanawiajace, ze tak jak napisała Syla często koncentrujemy się na tym żeby komuś było gorzej zamiast na tym, żeby nam było lepiej, nie ciągnijmy w dół, to sie po prostu nie opłaca!Nastawienie do pracy sporo daje, tylko czasem trudno usmiechnąc sie do kolezanki z biurk aobok, jeśli jej poziom inteligencji jest poniżej przeciętnej…

  22. wiadomo napisał(a):

    Mi chyba najbardziej nie pomaga w pracy to… że boję się nie podołać zadaniu. Wkraczam w obszar nowych obowiązków na zupełnie nowym stanowisku – i nie wiem…jak sobie z tym poradzę. Blokuje mnie sama myśl o tym, że jak sobie nie poradzę to po co było się tak starać o ten awans. Optymizm jest (przynajmniej tak mi się wydaje) tylko czy starczy go?

  23. erni napisał(a):

    A dla mnie to nie ważne czy z domu wyjdę szczęśliwy, czy nie. Jak jestem w pracy zapominam o tym co jest poza budynkiem, w którym się znajduję w tej chwili. Nie myślę o tym, że mi rybka zdechła, czy samochód się zepsuł. I nie to, żebym się musiał specjalnie starać, po prostu CIESZĘ SIĘ z pracy (jeżeli ją mam). Najważniejsze, żebym miał zajęcie. Bo problem zaczyna się gdy nawet w pracy nie ma co robić, a tak też się zdarza.
    Reasumując. Zgadzam się z artykułem w 100%, od początku do końca. A wszystkim pesymistom mówię: MARNY WASZ LOS!!!