Kara finansowa za dyskryminację w ogłoszeniach o pracę w Polsce

sad praca Kara finansowa za dyskryminację w ogłoszeniach o pracę w PolsceW zeszłym roku Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego przebadało 60.000 ogłoszeń o pracę publikowanych w serwisach rekrutacyjnych i odkryło, że dyskryminacyjne stwierdzenia pojawiają się prawie w połowie ogłoszeń. Wczoraj zaś, Gazeta Prawna doniosła, że firmy zaczynają już za tego typu ogłoszenia płacić kary!

Agencja zatrudnienia z woj. wielkopolskiego (nazwy Agencji nie podano), musi zapłacić 3000 zł grzywny za to, opublikowała ogłoszenie, które dyskryminowało kandydatów ze względu na wiek i płeć (w ogłoszeniu podano, że poszukiwany jest mężczyzna do młodego zespołu). To pierwsza taka sprawa w Polsce, o której stało się głośno – ciekawe, czy w związku z tym osoby publikujące ogłoszenia o pracę będą bardziej uważne na stwierdzenia ,które będzie można uznać za dyskryminację?

Na mocy art. 121 par. 3 ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, który brzmi „Tej samej karze (3000 zł – dop. aut.) podlega, kto prowadząc agencję zatrudnienia, nie przestrzega zasady zakazu dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, orientację seksualną, przekonania polityczne i wyznanie religijne lub ze względu na przynależność związkową”. Kierownik agencji został uznany winnym i karę zasądzono.

Te same zasady dotyczą również zwykłych pracodawców, którzy swoich pracowników szukają poprzez ogłoszenia (mówi o tym art 123 ustawy). Jak podaje Gazeta Prawna, za przejaw dyskryminacji może być również uznany fakt wymagania 10 letniego doświadczenia zawodowego, a także wymóg, by kandydat nie był zaraz po studiach. Niebezpiecznie jest też pisać o tym, ze kandydat ma być energiczny lub dynamiczny (to może bowiem sugerować dyskryminację ze względu na wiek lub niepełnosprawność). W zasadzie, jak twierdzi gazeta, “kandydat może domagać się odszkodowania ze względu na dowolną cechę, o ile udowodni, że była to przyczyna dyskryminacji”.

Kandydat, który poczuł się dyskryminowany musi złożyć pozew do sądu i podać kwotę odszkodowania jakiej się domaga (nie wyższą niż najniższa krajowa). Co ważne, to nie kandydat udowadnia dyskryminacje, lecz pracodawca musi udowodnić, że dyskryminacji nie było. Żegnajcie zatem tak rzadkie zresztą wyjaśnienia powodów braku zatrudnienia kandydata – większość pracodawców nie zaryzykuje tłumaczenia kandydatowi, że jest zbyt flegmatyczny bojąc się, że ten właśnie włącza przycisk nagrywania w telefonie.

Oczywiście zakaz dyskryminacji jest istotnym elementem walki o równouprawnienie w środowisku pracy. Pytanie jednak, czy jeśli choć kilku kandydatów stworzy sobie z ustawy pomysł na biznes (trzy wygrane sprawy miesięcznie i da się żyć), to czy pracodawcy nie wrócą do starej metody poszukiwania pracowników poprzez znajomości i polecenia. Wtedy nie będzie trzeba ryzykować dając ogłoszenie. A może metodą stanie się oferowanie każdemu kandydatowi którego pracodawca nie zechce zatrudnić najniższej krajowej, by ten sam zrezygnował? A może też ustawa przyniesie oczekiwany efekt i dyskryminacja się zmniejszy? Pracodawcy z reguły jednak w takich sytuacjach podkreślają to, że jako szefowie mają prawo zatrudniać kogo chcą i jeśli wolą patrzeć na młoda i piękna dziewczynę, zamiast starszego pana, to mają takie prawo… Ciekawe jak z ryzykiem pozwów będą radzić sobie pracodawcy. Każdy kij ma dwa końce, nieprawdaż?

Dodaj komentarz

12 Responses to “Kara finansowa za dyskryminację w ogłoszeniach o pracę w Polsce”

  1. Marcin says:

    Kolejna bzdura, jak Państwo chce regulować coś czego regulować nie powinno. Bo niby dlaczego właściciel firmy nie może zatrudniać osób wybranej płci, jego firma i jak chce mieć same baki, czy samych facetów, to powinna być to wewnętrzna sprawa firmy? Chore.

  2. jorgi says:

    Kary dla tzw “pracodawców” (właściwe określenie to Właściciel firmy) są o jedno zero za małe… a i ścigalność przypominam NIEZGODNYCH Z PRAWEM ogłoszeń jest znikoma – stąd efekt taki a nie inny.

    • Sabina Stodolak says:

      @Jorgi – nie ściga się takich ogłoszeniodawców z prokuratury, tylko z powództwa cywilnego, ergo to ludzie muszą isc do sądu i skarżyc pracodawcę. Wystarczy wybrać pierwsze lepsze ogłoszenie z brzegu, wysłać CV, potem zadzwonić czy zakończyli rekrutację i jeśli tak, kierowac sprawę do sądu – tylko przypuszczam, że trzeba absolutnie spełniać wszystkie wymogi, poza tym który uznaje się za dyskryminacyjny. Jeśli bowiem pracodawca określi że pracownik ma mieć np. doświadczenie handlowe (i być młodym) a pracownik jest starszy ale ma doświadczenie budowlane, to nie wygra sprawy, bo pracodawca udowodni ze to nie przez wiek, lecz przez brak kompetencji została ta osoba niezatrudniona.

  3. Kristo says:

    Trochę bezsensu… Jeśli ktoś chce zatrudnić młodą dziewczynę na sekretarkę, a zgłosi mu się 40 letni mężczyzna to raczej nie będzie ten ktoś zadowolony.
    Po tej sprawie jedynie wzrośnie poziom niezadowolenia na rozmowach kwalifikacyjnych, bo nikt mi nie powie jak na taka pójdę, że tak naprawdę szuka 35 letniej kobiety, a ja jestem 27 letnim mężczyzną.
    Stracę jedynie czas i pieniądze, by na tą rozmowę się stawić.

  4. ania36 says:

    Złożyłam swoje dokumenty aplikacyjne w salonie Plusa, bo PILNIE poszukiwano tam pracownika. Kiedy przyszłam po odpowiedź, Pani tam pracująca ‘naprawdę’ nie mogła mi udzielić żadnej informacji, dlaczego odrzucono moją kandydaturę. Ale udzieliła ją mojemu wujkowi. Powodem był mój wygląd (nie przypominam Dody) i chyba wiek (36lat). Wykształcenie czy doświadczenie zawodowe nie mają żadnego znaczenia. Ostatnio coraz częściej trafiam na ogłoszenia typu ‘do 35 lat’, a nawet ‘do 30 lat’. Ostatnio się pogrążyłam, znajdując : ‘do 26 lat’.
    Ciekawa jestem, czy któraś z moich rówieśniczek, borykająca się z problemem bezrobocia, który potrafi dobić człowieka, znajdzie czas a przede wszystkim siłę, by walczyć z tymi dyskryminującymi nas pracodawcami ???

  5. agencja zatrudnienia says:

    Dlaczego w w infoPraca oglaszaja sie tylko oszusci z agencji zatrudnie nia,a nie pracodawcy?

    • Sabina Stodolak says:

      jeśli został Pan oszukany przez pracodawcę / firmę którego ogłoszenie znalał Pan w serwisie, bardzo proszę o zgłoszenie tego ogłoszenia w biurze mailowo – kandydat(malpka) infopraca.pl

      • pcs says:

        Wystarczy, żeby serwis wymagał spełnienia obowiązku informacyjnego, wynikającego z ustawy o ochronie danych osobowych. Zgodnie z prawem, w ogóle nie powinno być anonimowych ogłoszeń. Tylko, że wówczas serwis mógłby zbankrutować… :/

  6. viki says:

    Ogłoszenia o prace w Polsce to temat rzeka… .Dyskryminacja ze względu na płeć,wiek,wygląd,stopień niepełnosprawności,czy brak,bądź zbyt duże doświadczenie-to jedno.Znacznie gorsze są fikcyjne ogłoszenia,mające na celu jedynie wyciągnięcie danych osobowych.Ogłoszenia bez nazwy i adresu pracodawcy.Przydałoby się ustalić jakiś standart ogłoszeń o pracę.Firmy(także agencje pośrednictwa)zamieszczające ogłoszenia w których jest nazwa,adres pracodawcy,jasno sprecyzowanewymagania co do pracownika(bez typowego bełkotu o “młodych dynamicznych zespołach”,”liderach rynku”,”dystrybutorach nowoczesnych technologii” i “atrakcyjnej pracy pełnej wyzwań” i konkretna wysokość proponowanej stawki wynagrodzenia-raczej nie mają problemów ze znalezieniem dobrych pracowników.Widac po prostu,że firma która zamieszcza jasne,konkretne ogłoszenie-jest poważna.
    Niestety,takich firm jest promil na rynku.
    Dominuje bełkot,ogólniki i mydlenie oczu.Dominuja zwykli oszuści i “biznesmany” dla których dobry pracownik to jak najtańszy pracownik.

  7. jorgi says:

    @Sabina… Pisałem o karach nakładanych przez PIP – przy tak śmiesznie niskich karach i praktycznie zerowej ścigalności efekty mamy takie jakie mamy… Właścicielom firm (bo to nie żadni “pracodawcy”… a raczej pracobiorcy) bardziej opłaca się dymać i okradać zatrudnionych u siebie osób niż przestrzegać litery prawa. Co to jest kara 3-4 tys zł na całą firmę, gdzie zatrudnionych jest np 50 osób; po najniższej krajowej licząc miesiąc w miesiąc ~100 tys zł na wypłaty. Zwlekanie z wypłaceniem należnego wynagrodzenia = darmowy “kredyt” na koszt pracowników za który w banku musiałby słono zapłacić… albo wrzuca na krótkoterminową lokatę i już kilka tysięcy do przodu w miesiąc…Tym sposobem w jeden rok bez problemu może złodziej wykręcić swoich pracowników na ~50 tys zł pewnych zysków z lokaty (obracając pieniędzmi pracowników).

    PS. Tak Panią bulwersują tego typu ogłoszenia? Proszę zacząć od swojego podwórka… na tym serwisie aż roi się od tego typu ogłoszeń…

    • Sabina Stodolak says:

      @Jorgi – co do kar przez PIP to rzeczywiście ma Pan rację, zwłaszcza że rzadko kiedy do tych kar rzeczywiście dochodzi – najpierw są upomnienia, zawieszenia i w efekcie pracodawca dopiero jak recydywę poważną uprawia to karę dostanie – albo jak się media wmieszają i nagłośnią sprawę, co w sumie dotyczy tylko dużych i znanych firm, bo jakimś tam Panem Kazkiem, który ma zakład produkcji gwoździ i zatrudnia na czarno 15 osób nikt się interesował medialnie nie będzie… I to jest przykre, bo dopóki ludzie będą się na to zgadzać, to tak będzie. Z drugiej strony, trudno się nie zgodzić, jeśli to jedyna opcja na zarobek w regionie. Z nieuczciwym pracodawcą można walczyć jeśli ludzie są solidarni – nikt z danej wioski nie pójdzie np. pracować na czarno do takiego pracodawcy. Tyle że ludzie solidarni nie są i przedłożą własny garnek. I czy można ich za to winić? Z perspektywy pełnego brzucha wszystko się wydaje proste, ale będąc na ich miejscu?
      P.S. nie bulwersują mnie – ja jako rekruter mam jasność, że pracodawca jak będzie chciał kobietę a nie faceta zatrudnić to i tak ją zatrudni i żadna ustawa o dyskryminacji tego nie zmieni – co najwyżej będzie bardziej ostrożny w doborze słów do ogłoszenia i w trakcie rozmów z kandydatami. Ja rozumiem idee ustawodawców, ale mam poczucie, że co najwyżej doprowadzi to do tego, że będzie Pan biegał na rozmowę na stanowisko, na które pracodawca na 100% chce kobietę, ale nie może tego powiedzieć wprost, wiec robi szopkę po to, by Pan go nie zaskarżył – a i tak jak będzie chciał to znajdzie kompetencje twardą, której Pan nie ma i powie że dlatego Pana nie chce. A cudownym trafem – 22 letnia blondyna tą kompetencje będzie mieć i już…