Oszustwa rekrutacyjne przybierają na sile

oszustwa kasa Oszustwa rekrutacyjne przybierają na sile We wrześniu pisałam o nieuczciwych pośrednikach pracy, którzy w zamian za obietnice zalezienia zatrudnienia, pobierają od bezrobotnych opłaty – nierzadko w dużej wysokości. W Gliwicach i okolicy objawił się nowy oszust rekrutacyjny, a jako że go jeszcze nie złapali, miejmy się na baczności.

Metoda działania oszusta jest dość podobna, z tym, że oszukani płacą nie tyle za znalezienie pracy, ile za możliwość udziału w przeszkoleniu, którego wymaga de facto nie istniejąca firma. Od oszukanych bezrobotnych, mężczyzna który oferował pracę przy dekoracji wnętrz, pobierał 100 zł zaliczki na poczet szkolenia. Oczywiście, po otrzymaniu funduszy, znikał bez śladu.

Sfrustrowani bezrobotni tracą niekiedy instynkt i czujność i chcąc pracować nie zauważają sygnałów ostrzegawczych ofert pracy, które tak naprawdę są tylko sposobem na zarobkowanie oszusta.

Znaki szczególne oszukańczych ofert:

  • Jakikolwiek brak wymagać odnośnie kandydatów
  • Obietnica szybkich i wysokich zarobków
  • Praca oferowana niemalże „od zaraz”
  • Spotkanie rekrutacyjne realizowane „na mieście”, szybko, bez rzeczywistego wypytywania kandydata o kompetencje
  • Konieczność uiszczenia opłaty (za rekrutację, szkolenia, materiały do pracy)

Jeśli oferta spełnia większość powyższych kryteriów, prawie na pewno jest po prostu oszustwem.

Dodaj komentarz

5 Responses to “Oszustwa rekrutacyjne przybierają na sile”

  1. Mirek says:

    To są już oszustwa szyte grubymi nićmi , jednak widać i na takie ludzie dają się nabierać . O wiele częściej jednak pracodawcy oszukują podając w ogłoszeniach fałszywe informacje np. praca w biurze lub praca magazyniera , okazują się pracami w telemarketingu lub akwizycji . Proponuję utworzenie internetowej listy fałszywych ogłoszeń , by ukrócić takie procedery . Kto pomoże ?

  2. lula says:

    ja jestem za! szukam pracy już bardzo długo i mam dosyć tracenia pieniędzy i czasu na denne rozmowy.

  3. ProgWeb says:

    A z godnie z Polskim prawem pracodawca wysle potem zadanie do administracji i wpisy z jego danymi zniknal, albo administracja zostanie zaskarzona i beda mu placic odszkodowanie 🙂

  4. Anita says:

    Polska wersja – Nigerian scam
    Najnowszy Polski hit roku 2010 naciągaczy:

    Szukasz, pracy, jesteś zdesperowany ogłaszasz swoje dane w portalu typu “Praca GRATKA” – podajesz tam telefon, adres, imie i nazwisko!

    Jak nie teraz to za jakiś czas trafi się “polska odmiana nigeryjskiego scamu”.

    Dzwoni do ciebie potencjalny pracodawca [popularny w Polsce teraz numer: 513…… }, oferuje prace od prawie tzw. “zaraz”.
    Ale, ale abyś miał tę pracę musisz mieć specjalne szkolenia. No ale dla polskiego oszusta/pracodawcy/ nie ma problemu tak się składa, że jego przyjaciel – notabene świeżo ze zdiagnozowanym rakiem /w celu podniesienia pilności parcia czasu/ jest takim szkoleniowcem i w drodze wyjątku po koleżeńsku załatwi tobie bez udziału takie świadectwa/zaświadczenia z kursu który skończył się kilkanaście dni temu.
    Umawiają ciebie z tym niby szkoleniowcem, ty jedziesz na miejsce spotkania dajesz kase i otrzymujesz kilka nic nie wartych “świstków – świadectw” [obecne drukarki świetnie nadają się do takiego celu”.

    KONKLUZJA- jesteś w plecy kilka – kilkadziesiąt stówek [może nawet zapożyczyłeś się na taką intencję].

    Ludziska kochane bądzcie czujni, nie ogłaszajcie się na portalach typu “Gratka Praca” gdzie podajecie wszystkie namiary że szukacie pracy.
    To bezpłatna baza danych dla oszustów.

    ===============
    Proszę kopiujcie, publikujcie ten post wszędzie gdzie się da. Utrudniajmy życie oszustom. Dziękuję.

  5. lula says:

    Ja mam jeszcze inne podejście do tego – otóż teraz drukuję sobie wszystkie ogłoszenia i jeżeli pracodawca napisał, że oferuje umowę o pracę to jeżeli podczas spotkania powie, że jest to umowa zlecenie lub umowa o dzieło to będę prosiła o zwrot kosztów dojazdu – otóż wg mnie tam gdzie wymagane jest spędzanie 8 h w biurze i zachodzi podległość wobec przełożonego – tam zachodzi stosunek pracy, który jest wyraźnie regulowany umową o pracę: na okres próbny, czas określony i nieokreślony. Uważam, iż umowy zlecenie i umowy o dzieło nie są umowami o pracę – niestety pracodawcy zrobili sobie z tego “nowe umowy o pracę”. Ludzie jeżeli wszyscy zaczniemy się szanować i będziemy wytrwali może coś się zmieni na polskim rynku pracy. Ja chcę być pracownikiem a nie niewolnikiem. Jestem za zrobienie bazy “trefnych” ogłoszeń” – przecież ogłoszenie to forma oferty handlowej – ktoś kto je daje ponosi odpowiedzialność.