Pokolenie „za tysiaka nie pracuję”

Specjaliści rynku pracy od zawsze próbują opisać i skategoryzować pracowników, aby móc łatwiej wyciągać wnioski zarówno na temat samego rynku pracy jak i typów pracowników z jakimi przychodzi się pracodawcom spotkać. Mieliśmy już pokolenie „baby boomers”, mieliśmy „japiszonów”, „pokolenie X”, „generację Y” a teraz mamy w Polsce pokolenie „za tysiaka na robię“.

Wydaje ci się, że dobrze zarabiasz, a to drobne frycowe w postaci niepłatnych nadgodzin to cena jaką trzeba zapłacić za posiadanie ciepłej posadki z nieco mniej żałosną pensją? Może warto przeliczyć ile warta jest tak naprawdę Twoja praca?
Utrata pracy w okresie kiedy na rynku panuje kryzys źle wróży naszym przyszłym zarobkom. Ekonomiści z Columbia University, obliczyli, że osoby, które straciły pracę w USA w czasie kryzysu w latach 80 tych, już po zakończeniu recesji zarabiały mniej niż Ci, którym udało się zachować pracę. Te zmiany były długofalowe.
Czytając Wasze komentarze widzę, że dużym problemem dla osób poszukujących pracy jest określenie poziomu oczekiwanego wynagrodzenia. Kilka pomysłów na to, w jaki sposób uświadomić sobie
Dodatkowe pieniądze na koniec roku bardzo przydałyby się każdemu z nas. Niestety nie wszyscy otrzymują „trzynastki” jak popularnie nazywa się dodatkowe wynagrodzenie roczne, wypłacane w kwocie stanowiącej 8,5% rocznego uposażenia. Kto może dostawać trzynastkę i jakie warunki trzeba spełnić?
Od stycznia podwyżka! Przynajmniej dla tych, którzy zarabiają najniższą krajową. Zamiast 1276 zł,
W porównaniu do listopada 2008, w listopadzie bieżącego roku, średnia pensja była wyższa o 2,3%. Nie ma się jednak z czego cieszyć, bo i tak jesteśmy 1% na minusie - wskaźnik inflacji w listopadzie, wynosi bowiem 3,3%. Tym oto magicznym sposobem, zarabiamy więcej, ale mniej.
Część z nas pracuje
Co wolałbyś dostać od pracodawcy z okazji świąt? Bony na zakupy, czy gotówkę? Do bonów się wprawdzie już przyzwyczailiśmy, ale gdybyśmy mieli wybierać, zdecydowanie wolelibyśmy dostać po prostu pieniądze, które możemy dowolnie rozdysponować, a nie tylko względem promocji i towaru dostępnego w konkretnym markecie. Za gotówką jest 88% Polaków. Za bonami, zaledwie 10%.
O 