Zwolniłem się, bo nie miałem możliwości rozwoju – dlaczego rekruterzy w to nie wierzą?

odrzucenie na rozmowie31 460x3071111 1 1 1 460x307 Zwolniłem się, bo nie miałem możliwości rozwoju – dlaczego rekruterzy w to nie wierzą?Na każdej rozmowie rekrutacyjnej, bez wyjątku, pada pytanie o to, dlaczego zakończyła się współpraca kandydata z ostatnią firmą. Częstą odpowiedzią kandydatów jest „zwolniłem się, bo nie miałem możliwości rozwoju”. W takie stwierdzenie rekruter uwierzy tylko w jednej sytuacji – kiedy płynnie przeszedłeś z firmy do firmy. Jeśli jednak obecnie jesteś bez pracy (a zwłaszcza kiedy trwa to już jakiś czas) i na rozmowie mówisz, że zwolniłeś się, bo się nie rozwijałeś, to rekruter najzwyczajniej ci nie uwierzy (bądź pomyśli, że nie jesteś zbyt rozsądnym człowiekiem). Dlaczego?

Zwalnianie się kiedy nie masz niczego w odwodzie jest wyrazem wielkiej odwagi, pewności siebie bądź … głupoty. Może się okazać, że pracę znajdziesz od razu, ale możesz też być bez niej kilka miesięcy bądź w końcu sytuacja zmusi cię do wzięcia byle czego. W umyśle rekrutera pojawia się też myśl, że stać się na to, by nie pracować (a to oznacza, że jesteś nieco ryzykowny, bo jak praca ci się znudzi,  to się bez ostrzeżenia zwolnisz. W końcu jej nie potrzebujesz).

Pracownik, który zwalnia się bo się nie rozwija i jednocześnie nie ma pracy tak naprawdę cofa się w rozwoju. Zatem zazwyczaj w takiej sytuacji rekruter pyta o to, jak kandydat rozwija się w tym momencie. Jeśli zatem nie zwolniłeś się po to, by uczestniczyć w jakimś ekstremalnie intensywnym szkoleniu bądź nie realizujesz właśnie wolontariatu bądź praktyk w obszarze w którym chcesz budować karierę to twoja „chęć rozwoju” i podanie jej jako powód opuszczenia poprzedniego pracodawcy jest cokolwiek mało wiarygodna.

Dlatego jeśli odszedłeś z pracy i nadal jej nie masz, znajdź bardziej prawdopodobny powód jaki podasz na rozmowie kwalifikacyjnej niż „brak możliwości rozwoju”.