Podwójne standardy na rozmowie kwalifikacyjnej

office 336368 640 1 Podwójne standardy na rozmowie kwalifikacyjnejCo uchodzi płazem rekruterowi, co nigdy nie uszłoby płazem kandydatowi do pracy?

Spóźnienie się na rozmowę kwalifikacyjną

O ile kandydat nie powinien się spóźnić, a jeśli to zrobi, to wymaga się by się wytłumaczył i przeprosił, o tyle rekruterzy zaczynają spotkania rekrutacyjne z opóźnieniem niemalże nagminnie.

Odebranie telefonu na spotkaniu rekrutacyjnym

Kandydat powinien mieć całkowicie wyciszony telefon, ale rekruter nie tylko nie wyłącza dzwonka, ale nie raz odbiera telefon na spotkaniu.

Zabawa długopisem

Bądź czymkolwiek co leży na stole. Znudzony rekruter zazwyczaj się z tym nie kryje.

Używanie tabletu bądź komputera

O ile jeszcze jeśli jest to tylko w celach prezentacji CV to jest to wybaczalne, ale kiedy szef w trakcie spotkania rekrutacyjnego pisze maila, to można się naprawdę zdenerwować.

Brak odpowiedzi w terminie

Jeśli to rekruter czeka na maila od kandydata, to dwa dni zwłoki z odpowiedzią są niewybaczalne. Jeśli zaś to rekruter nie odpowiada. Cóż… ta po prostu jest.

Oczywiście, to że podwójne standardy istnieją nie jest niczym dobrym i wcale nie powinny obowiązywać. Jeśli trafisz na firmę, w której nie istnieją, to możesz być pewien, że trafiłeś do miejsca w którym naprawdę szanuje się drugiego człowieka!

Czy znacie jeszcze jakieś inne podwójne standardy względem rekrutera i kandydata do pracy?