Anonimowe CV, by ograniczyć dyskryminację

CV pomoc3111111111 1 460x306 Anonimowe CV, by ograniczyć dyskryminacjęTakie rozwiązanie proponuje Jean-François Lisée, lider kanadyjskiej partii Quebecois w odpowiedzi na niedawne zamieszki w Quebecu. Usuwanie z CV imienia i nazwiska miałyby pomóc kandydatom pochodzącym z mniejszości etnicznych na to, by znaleźć pracę. Czy to dobry pomysł?

Zawsze, kiedy rząd wprowadza nakazy i zakazy trzeba zastanowić się nad tym, jak na taką zmianę zareagują osoby, których zmiana dotyczy. Wyobraźmy sobie, że faktycznie pracodawcy otrzymują jedynie anonimowe CV – na ile zmienia to sytuację rekrutacyjną?

W praktyce niestety zmieniłoby niewiele. Pracodawca, który nie będzie chciał zatrudnić emigranta i tak może zorientować się, że osoba ta nie jest rdzennym obywatelem, bo w CV są przecież wymienione poprzednie prace danej osoby. Nawet jeśli dane te również się jakoś ukryje, to kolejnym krokiem w rekrutacji jest rozmowa kwalifikacyjna, podczas której pracodawca może bez zadawania niewygodnych pytań dowiedzieć się, że pracownik nie urodził się w okolicy. Zdradzi go np. akcent.

Oczywiście można założyć, że niektóre osoby takiego akcentu nie będą posiadać (w przypadku Kanady jest to o tyle łatwiejsze, że emigranci często pochodzą z krajów francuskojęzycznych), ale w większości przypadków konieczność wysyłania anonimowego CV doprowadzi do tego, że rekrutacja po prostu będzie trwała dłużej, a kandydaci odbędą więcej rozmów kwalifikacyjnych kończących się fiaskiem.

Inny scenariusz zakłada, że pracodawca po spotkaniu z wysoko wykwalifikowanym specjalistą emigrantem, zmieni zdanie i doceni kandydata. Polacy, którzy wyjeżdżali kilka lat temu do Wielkiej Brytanii borykali się właśnie z takim problemem (brakiem możliwości zaprezentowania się na spotkaniu). Może zatem CV bez nazwiska i zdjęcia to dobry pomysł w współczesnym świecie? Jak uważacie?

źrodło:tvanouvelles.ca