Technologia ważniejsza niż pracownicy

wolontariat pracownikow31 Technologia ważniejsza niż pracownicyNajważniejsi są ludzie! To oni decydują o sukcesie firmy. – te stwierdzenia były niezwykle popularne od początku XXI wieku. Każda firma, czy to mała czy duża, uważała, że za jej sukces odpowiedzialni są przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą. Ich zaangażowanie, inicjatywa, miały świadczyć o przewadze konkurencyjnej. Kolejne lata mogę jednak przynieść zmianę tego paradygmatu, co odbije się (niekorzystnie) na sytuacji pracowników.

Dzięki rozwojowi technologii mniej ważni stają się ludzie, a bardziej oprogramowanie i możliwości techniczne. Maszyny mogą w wieli obszarach zastąpić pracowników, a są szybsze, bardziej dokładne, no i nie trzeba im płacić (nie mówiąc o tym, że nie zachodzą w ciąże, nie chorują i nie podają pracodawców do sądu). Oczywiście zanim automatyzacja dojdzie tak daleko by wniknąć w struktury najmniejszych firm minie jeszcze sporo czasu, ale duże korporacje już powoli zaczynają podkreślać, że priorytetami dla nich nie są już ludzie a technologia. Instytut Korn Ferry zapytał 800 szefów globalnych firm o wizje tego, co będzie mieć w najbliższych latach największy wpływ na zysk ich spółek. Okazało się, że ludzie nie znaleźli się wysoko w zestawieniu. Wyprzedziła ich automatyzacja, technologie, procedury korporacyjne. 2/3 dyrektorów uznało ludzi za koszt a nie element korporacji generujący zyski.

Jakie są skutki takiego postrzegania pracowników? Niestety dość drastyczne. Inwestycje w technologie i procedury nie tylko zabiorą nieco miejsc pracy, ale przede wszystkim zredukują jej charakter do pracy stricte operacyjnej. Możemy zatem doczekać czasów, kiedy możliwe będzie posiadanie jednego z dwóch globalnych zawodów – osoby odpowiadającej za obsługę określonego programu bądź maszyny działającego w oparciu o algorytmy i powtarzalne instrukcje oraz niewielkiej ilości ofert pracy kierowanej do bardzo wysokiej klasy specjalistów projektujących te rozwiązania. Ci, którzy pracują „w środku” (np. obecni sprzedawcy, urzędnicy, księgowi, nauczyciele itd.) przestaną być potrzebni.