Firma oferuje – czyli jak czytać ogłoszenie „między wierszami”?

ogloszenie o prace Firma oferuje – czyli jak czytać ogłoszenie „między wierszami”?W ogłoszeniach rekrutacyjnych, poza tym, czego  firma wymaga oraz jak wygląda podstawowy zakres obowiązków pracownika, często pojawia się również informacja o tym, co firma oferuje. To pozwala zorientować się, z jaką firmą mamy do czynienia. 

Dodatki pozapłacowe

Większość firm pisze wprost o tym, co oferuje swoim pracownikom. Jest to element budowania wizerunku i zachęcania do tego, by kandydaci aplikowali. Dodatki różnią się w zależności od firmy. Ubezpieczenie medyczne i karta na siłownię w dużych firmach są już standardem. I to tak powszechnym, że firmy nawet już o nim nie piszą.

Zatrudnienie w formie elastycznej / umowa o pracę

Wraz ze zmianami w kodeksie pracy i coraz mniejszą atrakcyjnością umów o pracę względem umów zleceń (mimo wprowadzenia ich ozusowania), sporo pracodawców podpisuje umowy cywilno – prawne bądź zachęca pracowników do przejścia na własny biznes. Stąd firmy, które faktycznie oferują umowę o pracę, traktują ją jako dodatkowy walor.

Pizza Friday i wspólne wyjścia

W wielu ogłoszeniach pojawiają się informacje o nietypowych dodatkach, np. wyjściach na kręgle, wspólnych sesjach w planszówki, dniach pizzy, kebaba czy play station. To cecha charakterystyczna firm zatrudniających młodych ludzi (dla których darmowa pizza czy konsola są atrakcyjne) i często również oferujących średniego poziomu wynagrodzenie (programista, który zarabia 12 000 zł, prawdopodobnie ma już i konsolę i stać go na pizzę). Firmy, które piszą o takich rzeczach, chcą podkreślić luźną, nieformalną atmosferę i pokazać, że są przyjaznym miejscem pracy, w którym wszyscy się świetnie razem bawią. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że większość pracowników jest przed 30. rokiem życia, a po rodzaju rozrywek można wnioskować, czy większość firmy stanowią mężczyźni czy kobiety. W takich firmach trudno będzie odnaleźć się introwertykom, którzy nie chcą spędzać czasu z kolegami po pracy czy 50-latkowi, który nie jeździł w życiu na gokartach.

Zdobywanie doświadczenia w firmie

I tu nieważne, co jest napisane po „zdobywanie doświadczenia”. Ta fraza jasno wskazuje, że poszukiwany jest początkujący pracownik z doświadczeniem od 0-3 lat, który będzie się dopiero uczył. Prawdopodobieństwo odrzucenia kandydatury bardziej doświadczonej osoby jest spore – i to zarówno ze względu na oczekiwania finansowe, jak i na kwestie sukcesji i potencjału rozwojowego.

Godne wynagrodzenie a konkurencyjne wynagrodzenie

Przy wynagrodzeniu konkurencyjnym możesz spodziewać się tego, że firma nie płaci gorzej niż średnia na rynku w branży (co wcale nie oznacza, że płaci lepiej niż reszta). Godne wynagrodzenie oznacza najczęściej, że nie pracuje się za najniższe stawki rynkowe oraz najprawdopodobniej nie ma w firmie stawek na poziomie najniższej krajowej, ale do średniej może jednak jeszcze nieco brakować.

System motywacyjny

Jeśli jest opisany, to najczęściej jako „System powiązany z indywidualnymi wynikami pracy”. Co to oznacza? Otóż w 90% sytuacji jest to zgrabne określenie systemu prowizyjnego. Niekoniecznie jest on związany ze sprzedażą. Może być powiązany z tzw. kluczowymi wskaźnikami efektywności (KPI), które są po prostu wytycznymi, jakie pracownik powinien w ramach swojej pracy osiągać. W zależności od tego, na jakim poziomie je realizuje, taką prowizję czy premię sobie wypracowuje. Taki system działa świetnie, jeśli ma jasne zasady i strukturę – czyli pracownik wie, za co i kiedy dostaje premię i jak jest rozliczana. Niestety, niekiedy (głównie w firmach mniejszych), taki system może być oparty na premii uznaniowej, która nigdy nie jest jasnym kryterium. Jeśli widzisz  w ogłoszeniu informację o systemie premiowym uzależnionym od wyników, dopytaj o szczegóły.

Szkolenia i możliwość rozwoju

Wspomnienie o tym w ramach ogłoszenia oznacza, że firma faktycznie chce, by pracownicy się rozwijali. Czy jednak o to faktycznie dba, trudno bez większych konkretów ocenić. Na pewno warto zwrócić uwagę na takie sformułowania jak „budżet szkoleniowy”, „dofinansowanie do nauki języków” czy „program rozwoju menedżerskiego” – te informacje mówią o określonych działaniach.

Narzędzia niezbędne do pracy

Jeśli są wypisane, to można się z nich dowiedzieć, co pracownik będzie mieć do dyspozycji (co jest w wielu przypadkach ważne, np. wtedy, kiedy firma oferuje dobrej jakości komputery bądź – zwłaszcza w IT – możliwość wyboru środowiska, na którym pracownik chce pracować). Takie dodatki jak służbowy samochód również mogą przekonać do stanowiska. Jeśli jednak w ogłoszeniu napisano jedynie o tym, że firma oferuje narzędzia niezbędne do pracy, to oznacza to, że ktoś, kto tworzył ogłoszenie, sam nie wiedział, co ma wpisać w treść oferty (i pisze rzeczy oczywiste) bądź w danej branży udostępnienie narzędzi niezbędnych do pracy wcale nie jest standardem. Warto na to uważać i podczas rozmowy kwalifikacyjnej dopytać.

Brak szczegółów w ofercie pracy

W niektórych ogłoszeniach pojawiają się dość wąsko zarysowane plusy pracy w danej firmie. Poza atrakcyjnym bądź godziwym wynagrodzeniem, stabilną pracą i miłą atmosferą, firma nie oferuje w zasadzie niczego więcej (a przynajmniej o niczym więcej nie pisze w ogłoszeniu). Co to może oznaczać? Najczęściej to, że firma nie ma stworzonej polityki HR oraz/lub nie ma zbudowanej kultury organizacji. Oczywiście, nie znaczy to, że w firmie źle się pracuje – może po prostu oznaczać, że nie ma nikogo, kto by się zajął informowaniem o tym, co się w firmie dzieje. Niemniej jednak uboga informacja na temat oferty firmy to najczęściej standardowo zarządzana instytucja, która nie poświęca zbyt dużo energii na to, by upodobnić biuro do siedziby Google – ot, po prostu standard.