12 pierwszych słów na rozmowie kwalifikacyjnej może zapewnić ci pracę?

interview1311111 460x30611 12 pierwszych słów na rozmowie kwalifikacyjnej może zapewnić ci pracę?Z analizy Spear (organizacji zajmującej się pomaganiem osobom bezrobotnym) wynika, iż tak naprawdę najbardziej liczy się 12 pierwszych słów podczas rozmowy rekrutacyjnej. Reszta spotkania – to już formalność.

Pierwsze pytania na spotkaniu rekrutacyjnym to zazwyczaj tzw. „przełamywacze lodów”. „Co słychać”? „Czy trudno było trafić”? „Mam nadzieję, że Pani długo nie czekała”, „Ale dziś pogoda, prawda?” – mają na celu zagaić i odstresować. Niektórzy kandydaci podejmują te drobne dyskusje i budują kontakt z rekrutrem. Inni reagują nerwowo bądź zaczynają dukać „eeee, aaargh, oooo hmmmm”. Ci pierwsi mają szanse na pracę. Ci drudzy – według Spear, już się pogrzebali.

Czy faktycznie pierwsze sekundy mogą zaważyć o wyniku spotkania rekrutacyjnego? Rekruterzy uznają, że jednak nie, choć prawda jest taka, że efekt pierwszego wrażenia jest niezwykle mocny i trudny do zmiany. Jeśli wywrzemy złe wrażenie na rekruterze, to znacznie trudniej będzie nam udowodnić, że się nadajemy na to stanowisko czy nawiązać kontakt. A jeśli naszym rozmówcą jest nasz przełożony (potencjalny) to negatywne pierwsze wrażenie może nam szanse zabrać.

O czym pamiętać?

źródło analizy:metro.co.uk