Kłamstwo a mowa ciała – 6 odruchów, które cię zdradzają

pinocchio 595453 640 Kłamstwo a mowa ciała    6 odruchów, które cię zdradzająIdziesz na rozmowę kwalifikacyjną i zamierzasz nieco podkoloryzować swoje umiejętności? Robisz to na własne ryzyko, ale pamiętaj, by nie dać rekruterowi powodów do tego, by zaczął powątpiewać w Twoją historię. W takich sytuacjach może zacząć bombardować cię pytaniami tak, że nie wyjdziesz z tej opresji obronną ręką. Kłamstwo na rekrutacji, choć werbalne, najczęściej zdradzane jest przez zachowanie kandydata, na które rekruterzy są wyjątkowo wyczuleni. Na co zatem uważać?

Zmiana sposobu mówienia

Może się wyrażać w brzmieniu głosu bądź tempa mówienia. Nie jest wprawdzie prawdą to, że ludzie kłamiąc podnoszą głos bądź mówią wolniej, ale kiedy kłamiemy to zaczynamy mówić nieco inaczej – szybciej (jakbyśmy chcieli to z siebie jak najszybciej wyrzucić) bądź wolniej (bo zmyślamy na poczekaniu).  Oczywiście obnienie głosu nie jest dowodem na kłamstwo, ale wyczula rekrutera, których zada wtedy kilka pytań kontrolnych.

Długie przerwy między wyrazami

Mogą świadczyć o tym, że właśnie zmyślasz na poczekaniu. Łatwe do zauważenia zwłaszcza u osób, które normalnie mówią szybko.

Nagłe podrażnienie gardła

Zdarza się, że kandydat, który przez całą rozmowę nie miał problemów z mówieniem, nagle podczas odpowiedzi a dane pytanie zaczyna krztusić się, kichać bądź chrząkać. To bardzo wyraźny sygnał dla rekrutera, że nawet kandydatowi to co mówi nie chce przejść przez gardło.

Unikanie kontaktu wzrokowego lub natrętne wpatrywanie się w oczy

Kiedy kłamiemy, często odwracamy wzrok od rozmówcy (jakby nie chcąc kłamać w „żywe oczy”). Kandydaci o tym wiedzą, dlatego często kłamiąc zaczynają wpatrywać się w rekrutera niczym przysłowiowa sroka w gnat. To również sygnał, że coś jest nie tak.

Mówienie z innej perspektywy

Jeśli przez całą rozmowę mówiłeś o sobie w formie „ja” (np. byłem odpowiedzialny za to i tamto, robiłem to i to”)  nagle zaczynasz mówić w trzeciej osobie (np. „na tym stanowisku trzeba było dbać o to i tamto i robić to i owamto”) to dla rekrutera jest to znak, że i owszem na stanowisku były takie zadania, ale niekoniecznie właśnie ty je robiłeś.

Wiercenie się i brak spokoju w określonych momentach

Dla osób, które kłamią okazjonalnie, udawanie i ściemnianie to dodatkowy stres. Dlatego kiedy kłamią, zaczynają wiercić się niespokojnie, zmieniać pozycję i rozglądać po pokoju w poszukiwaniu pomocy. Jeśli jesteś wiercipiętą, to ok, ale jeśli całą rozmowę siedziałeś spokojnie a nagle zaczynasz się kręcić na krześle, to bądź pewien, że zaraz pojawią się pytania kontrolne.

Jeśli nie panujesz nad swoim ciałem (w chwili stresu to trudne) to albo naucz się kłamać i zachowywać pokerową twarz, albo unikaj rozmijania się z prawdą. Ściemnianie, kiedy łatwo cię przejrzeć to pomysł najgorszy z możliwych.