5 niepotrzebnych sformułowań w mailu do pracodawcy

email3 5 niepotrzebnych sformułowań w mailu do pracodawcyWysyłasz aplikacje mailem i korzystasz z gotowej formułki jaką w mailu umieścił system rekrutacyjny bądź do wszystkich pracodawców kopiujesz tę samą wiadomość? Marnujesz szanse i popełniasz spory błąd.  Najgorszy możesz jednak zrobić, kiedy wyślesz wiadomość następującej treści:

Szanowni Państwo,

W związku z poszukiwaniem przez Państwa pracownika na stanowisko X, przesyłam swoją kandydaturę. Z góry dziękuję za czas poświęcony na zapoznanie się z moją aplikacją. Jeśli będą państwo zainteresowani moją kandydaturą, proszę o kontakt.

Pozdrawiam

W powyższym mailu, ani jedno zdanie niczego nie wnosi i każde nadaje się do usunięcia. Niestety tak się do nich przyzwyczailiśmy, że nawet nie zastanawiamy się co piszemy. Tymczasem:

1. W związku z poszukiwaniem przez Państwa pracownika na stanowisko X, przesyłam swoją kandydaturę.

Czy to zdanie coś wnosi? Absolutnie nic. Po pierwsze, firma wie, na jakie stanowisko szuka pracowników. Po drugie, jeśli na kilka to na pewno kazała dołączyć jakiś numer referencyjny  po którym rozpoznaje, na jakie stanowisko została przesłana aplikacja. Po trzecie, skoro właśnie dostali maila, to chyba są na tyle inteligentni by zorientować się, że właśnie wysłałeś swoją kandydaturę. Taki początek maila przypomina nieco napisanie do przyjaciela:  „W związku z tym, że napisałeś do mnie maila, postanowiłem do ciebie odpisać i niniejszym to czynię.” – nie uznalibyście tego za dziwne?

2. Z góry dziękuję za czas poświęcony na zapoznanie się z moją aplikacją.

Takie sformułowania wpisywaliśmy do mailu 15 lat temu. Były modne i miały wyrażać kulturę osobistą i uległość kandydata. Są zdecydowaną pozostałością po czasach PRL, w których obywatel grzecznie stał w  kolejce do urzędu i wręczał kawę w ramach łapówki za przyspieszenie sprawy.  W obecnych czasach, pracę traktujemy bardziej biznesowo. Ok – my jej potrzebujemy, ale pracodawca potrzebuje nas. To transakcja wiązana. Można być dla siebie uprzejmym, ale nie trzeba być usłużnym. Dla rekrutera zapoznanie się z CV jest pracą – czy musisz mu aż tak wylewnie dziękować za to, że zajął się swoimi obowiązkami? Przecież kiedy kupujesz w sklepie z owadem czy płazem bułkę, nie dziękujesz sprzedawczyni za to, że poświęciła swój cenny czas i cię obsłużyła, prawda?  Oczywiście w dobrym tonie jest sprzedawczyni podziękować i każdy powinien to robić – wystarczy jednak zwykłe, proste „dziękuję”.

3. Jeśli będą państwo zainteresowani moją kandydaturą, proszę o kontakt.

A jeśli nie będą to co – nie oczekujesz kontaktu? Jeśli to piszesz, to bądź konsekwentny i nie narzekaj później, że nikt się nie odzywa. Przecież wyraźnie napisałeś „jeśli”.  Zakładanie w liście do pracodawcy, że może nie być zainteresowany, to z góry stawianie się na straconej pozycji. Zauważyłeś co robią sprzedawcy? Czy wysyłając ofertę pytają czy jesteś zainteresowany? Nie! Raczej zachęcają do zadawania pytań i dalszego kontaktu. Kończą maila sformułowaniami typu „z chęcią odpowiem na dalsze pytania”, „pozostaję do dyspozycji”, „W przypadku dodatkowych pytań, chętnie wszystko omówię bądź wyjaśnię”. Dlaczego wysyłając do pracodawcy maila i chcąc sprzedać swoje kompetencje nie stosujesz tych samych sformułowań?

Jakie jeszcze sformułowania w treści email do pracodawcy można uznać za niepotrzebne lub wymagające modyfikacji?

4. Informacje o miejscu znalezienia ogłoszenia rekrutacyjnego.

Większość serwisów samodzielnie dba o to, by ich użytkownik (czyli pracodawca) wiedział, gdzie trafiłeś na ich ogłoszenie. Nie musisz tego pisać w mailu – lepiej wykorzystaj to miejsce na to, by napisać coś o sobie.

5. W załączniku przesyłam CV.

CV jest standardowym dokumentem, kiedy szukasz pracy. Jeśli przesyłasz coś jeszcze – portfolio, skan dokumentów, referencje – możesz o tym wspomnieć (choć przecież i tak widać to jeśli odpowiednio zatytułujesz pliki). Pisanie o tym, że „przesyłam swoje CV w związku z ofertą pracy” jest napisaniem, że „ kanapka z masłem powinna być smarowana masłem maślanym”.