3 powody, dla których jesteś biernym kandydatem

zaangazowanie kandydat2 3 powody, dla których jesteś biernym kandydatemNajwiększym zainteresowaniem osób zajmujących się rekrutacją do firm cieszą się nie osoby bezrobotne, lecz ci, którzy mają już pracę. Wśród pracowników jest część osób, które chcąc ją zmienić aktywnie szukają pracy. Większość jednak to bierni kandydaci – rozważą ofertę pracy, ale aktywnie jej nie szukają. Z jakich powodów najczęściej stajemy się bierni (i jak mimo tej bierności zwiększyć szanse na ciekawą ofertę pracy?)

1.Brak czasu

Szukanie aktywne pracy zajmuje czas – trzeba sprawdzić oferty, przygotować CV, wysłać je, a następnie mieć czas by pójść na rozmowę kwalifikacyjną. Po 10 godzinach pracy nie mamy już siły na takie dodatkowe obowiązki. Zamiast zatem śledzić ogłoszenia i wysyłać CV (co w sumie stawia cię na gorszej pozycji niż sytuacja, w której to firma odezwie się do ciebie), wypełnij swoje CV na jednym z portali społecznościowych kierowanych do profesjonalistów (np. LinkedIn) i w razie potrzeby wysyłaj link lub czekaj na to, aż rekruterzy znajdą cię sami.

2.Brak jasności, że istnieją ciekawe oferty pracy

Nie każda firma zatrudnia head hunterów. Zatem warto też raz na czas śledzić nowe oferty pracy. Jak to zrobić najprościej? Ustawić na wiodących serwisach ogłoszeniowych alerty – wystarczy raz na tydzień sprawdzić najnowsze oferty z wybranych kategorii by mieć rękę na pulsie. To nie wymaga zbyt wiele czasu.

3.Brak jasności, że są nowe, ciekawe firmy

Nie śledzisz informacji z branży? Błąd, który może kosztować cię utratę ciekawej możliwości pracy. Problemem jest brak wiedzy o tym, że w obszarze twojej specjalizacji pojawiła się nowa firma, która szuka lub będzie szukać pracowników. Jak zatem dbać o to, by być dobrze poinformowanym? Wystarczy raz w tygodniu przy porannej kawie przeglądnąć informacje z branży. Niemalże każda branża ma swój branżowy serwis (np. FMCG ma serwis spozywka.pl, TSL – logistyka.pl, BPO/SSC – bpoportal.pl – wystarczy odnaleźć swoje źródło wiedzy. Najlepsze jest to, że jeśli nawet szef przyłapie cię na przeglądaniu takiego serwisu, to nie powinien się złościć – przecież czytasz info branżowe.