Kandydat rozchwytywany nie jest bardziej pożądany

zamyslenie Kandydat rozchwytywany nie jest bardziej pożądany Chcesz przyspieszyć decyzję rekrutacyjną i poganiasz pracodawcę, prosząc o szybką decyzję, gdyż masz inną propozycję pracy? Uważaj, by nie spalić swojej szansy na pracę.

Proces rekrutacyjny w wielu firmach trwa dość długo. W efekcie kandydat czeka w częściowym zawieszeniu, nie wiedząc czy ma liczyć na ofertę pracy, czy intensyfikować wysiłki na innych frontach. Niekiedy kandydatom wydaje się, że jeśli postawią sprawę na ostrzu noża i powiadomią pracodawcę że oczekują innej propozycji, to ta informacja przyspieszy proces decyzyjny. Efekt może być jednak odwrotny.

Po pierwsze nikt – czy szef czy menedżer, nie lubi być stawiany pod ścianą – a taki efekt osiągamy, prosząc o szybkie podjęcie decyzji, bo za chwilę nie będziemy już dostępni.

Po drugie – każdy szef chce by pracownik wybrał jego firmę nie tylko dlatego, że dostanie propozycję pracy. Chce, by pracownik rzeczywiście był pracą zainteresowany. Jeśli mówisz pracodawcy, że równie dobrze możesz wybrać ofertę konkurencji to przekazujesz jednocześnie informację, że aż tak ci nie zależy – to znaczy, że inna oferta pracy jest dla ciebie równie atrakcyjna.

Po trzecie – takie zachowanie może zostać odebrane jako nazbyt pewne siebie. Oczywiście, jeśli już masz w ręku propozycję z drugiej firmy, ale wolałbyś pracować w firmie, z której nie masz jeszcze odpowiedzi, warto zadzwonić i zapytać o to, kiedy będzie decyzja rekrutacyjna. Nie stawiaj jednak sprawy na ostrzu noża.

A co zatem zrobić, kiedy masz ofertę mniej atrakcyjną, ale do przyjęcia, a nie wiesz, czy druga firma zaproponuje ci pracę? Najlepszym rozwiązaniem jest przyjęcie oferty, którą otrzymałeś. Pracę rzadko zaczynasz z dnia na dzień – być może przed podpisaniem umowy, druga firma się odezwie. A jeśli odezwie się dopiero po podpisaniu nowej umowy, to wtedy będziesz rozważał wszelkie za i przeciw. Nową umowę zawsze możesz zerwać. Być może nie jest to najlepsze wizerunkowo działanie, ale pamiętaj, że to jest biznes. I to ty odpowiadasz za to, jaką ofertę przyjmiesz.