Co czwarta osoba bierna zawodowo – dlaczego?

bezrobotny Co czwarta osoba bierna zawodowo – dlaczego? Ile mamy osób pracujących a ile niepracujących? Gdyby popatrzeć na statystyki bezrobocia, wyjdzie na to, że nie pracuje kilkanaście procent Polaków – jeśli tak by było, to skąd takie problemy naszego Państwa z budżetem, skoro większość Polaków płaci podatki. Tak różowo jednak nie jest. Pracuje de facto co drugi Polak. Reszta to emeryci, renciści, dzieci objęte obowiązkiem szkolnym i niepracujący oraz bierni zawodowo – tych jest 26,6% – czyli mniej więcej co czwarty Polak.

Ze statystyk wynika, że więcej biernych zawodowo jest kobiet (1348 niepracujących na 1000 pracujących) niż mężczyzn (719 niepracujących na 1000 pracujących).  Czego to wynika ta bierność?

Przede wszystkim główną przyczyną jest choroba lub niepełnosprawność – dotyka 14% biernych zawodowo. 11% zajmuje się domem i dziećmi (w tej grupie przede wszystkim znajdują się kobiety). 4% jest po prostu zniechęconych tym, że szukali pracy i jej nie znaleźli – zatem przestali i nic nie robią. 1,5% nie ma gotowości do podjęcia pracy w najbliższym czasie (pod tym kryją się osoby, które tak naprawdę pracują, ale najczęściej na czarno). Wynika z tego, że wcale osób biernych zawodowo nie ma aż tak wiele – jeśli weźmiemy dodatkowo pod uwagę, że połowa biernych zawodowo to emeryci, co piąty się uczy, to nawet gdybyśmy byli w stanie zaoferować wszystkim chętnym pracę, statystyki zmieniłyby się nieznacznie.

Kilkanaście dni temu znajoma, która w trakcie dnia wolnego przejechała się w ciągu dnia przez miasto ze zdziwieniem zapytała „dlaczego o 12.00 na mieście jest tyle ludzi, czy nie powinni być w pracy?”. Wziąwszy pod uwagę fakt, że połowa Polaków nie pracuje (a część z pracujących w trakcie pracy załatwia różne sprawy na mieście) to zagadka została wyjaśniona.

Dodaj komentarz

One Response to “Co czwarta osoba bierna zawodowo – dlaczego?”

  1. emigrant says:

    Z czego wynika bierność ? A z tego że w Polsce NIE OPŁACA SIĘ PRACOWAĆ…
    Ludzie z komunalek czy mieszkań socjalnych wolą siedzieć na bezrobociu i za żadne skarby nie wezmą etatu (co innego praca na czarno). A czemu? Bo po podjęciu etatu TRACĄ KILKA TYSIĘCY w różnego rodzaju zapomogach a to na dzieci, a to na opał a to na dodatek mieszkaniowy etc etc.
    Dopóki wypłaty nie będą na poziomie europejskim – minimum ~1000 euro netto to ludzie nie będą mieli motywacji do “szukania pracy”.