Odczytywanie kłamstw przez rekruterów niezależne od ich doświadczenia

klamstwa1 Odczytywanie kłamstw przez rekruterów niezależne od ich doświadczeniaZdarza ci się omijać prawdę podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Czy profesjonalni rekruterzy są w stanie wykryć Twoje kłamstwo? Częściowo tak, ale okazuje się, że jest to jedna z tych umiejętności, która nie rozwija się wraz z doświadczeniem. Innymi słowy mówiąc, przy wykrywaniu kłamstw na rekrutacji nie ma znaczenia to, czy masz przed sobą starego wyjadacza w rekrutacji czy żółtodzioba. Obaj mylą się tak samo.

Ciekawy eksperyment dotyczący umiejętności wykrywania kłamstw podczas rekrutacji przeprowadził Marc-André Reinhard z zespołem badawczym. Nagrał na video 14 ochotników, którzy mieli opowiadać o pracy, którą rzeczywiście mieli oraz kłamać jak z nut na temat wymyślonego stanowiska. Następnie nagranie pokazano zarówno doświadczonym rekruterom jak i osobom, które dopiero zaczynały swoją karierę w rekrutacji (a także grupie kontrolnej studentów, którzy nigdy nie rekrutowali). Kto okazał się lepszym detektorem kłamstwa?

Przede wszystkim zaskakujący okazał się ogólny poziom wykrywania kłamstwa – osiągnął poziom 52%, czyli był na poziomie prawdopodobieństwa zgadywanki. Fałszywe opowieści o pracy odkryto zaledwie w połowie przypadków . Czy doświadczenie miało jakieś znaczenie? Okazało się że nie! Doświadczeni kandydaci wcale nie wykrywali kłamstw lepiej niż osoby z niewielkim doświadczeniem. Jedna różnica jaką zauważono to fakt iż doświadczeni rekruterzy byli odrobinę bardziej sceptyczni i przyznawali kandydatom mniej punktów za kompetencje.

Aby mieć pewność, że doświadczenie nie przydaje się w detekcji kłamstwa pasowałoby powtórzyć badania w bardziej realnych warunkach (czyli tak, by osoby rekrutujące mogły również zadawać pytania – w badaniu jedynie oglądali film). Ciekawe jest też przelożenie wyników na inne zawody – czy np. policjanci z doświadczeniem będą równie słabi w przewidywaniu który podejrzany kłamie jak początkujący w fachu detektywi?  Tak czy siak, jeśli idziesz na rozmowę z doświadczonym rekruterem czy managerem odetchnij z ulgą –nawet jeśli zamierzasz skłamać, to szanse na to, że wpadniesz wynoszą 50:50.

źródło:http://bps-occupational-digest.blogspot.com

Dodaj komentarz

2 Responses to “Odczytywanie kłamstw przez rekruterów niezależne od ich doświadczenia”

  1. Kłamcy a rekruterzy tez są kłamcami says:

    Jeśli chodzi o to “chodzi o znalezienie pracy” ! a nie dyskutowanie z rekruterami. Można całe życie chodzić na rekrutacje i tej pracy nie mieć. Od debili zależy to, czy będzie się zdobywało doświadczenie czy nie. Dzwonią do osób z całej listy od poniedziałku do piątku. i w ciągu 2 minut określają czy się nadajesz czy nie. Zazwyczaj są chamscy firmy takie jak. Grafinet Sp. z o.o. i inne rekrutujące nadmiernie wykorzystują swoją pozycje. Liczy się ilość chętnych w rekrutacji i odhaczony telefon w notatniku. Hm kasa za główkę. Ostatecznie nie ma rekrutacji i oferta znów jest widoczna w internecie. Żal pl jeszcze nigdy stąd nie miałem oferty pracy, jak to powiedzieć, aby dostać tą prace. Od 3 lat mam tu konto i już się mi chce rzygać na myśl o wysłaniu kolejnego CV. Naciągacze pojedz do nich nie zwrócą ci kosztów podróży. Jak by formy miały umowę z PKP Intercity bądz TLK, REGIO to by zbiły na tym kokosy. Zwykle chodzi tylko aby kandydat był na spotkaniu a potem znajomego wcisną. Nic się nie zmieniło. Sam zwykle po firmach latałem i pracę jakoś miałem. Tutaj to tylko psycho – fazy można dostać. Kto ma pracować to będzie – wie to już przed. A reszta się łudzi i wysyła.

  2. Kłamcy a rekruterzy tez są kłamcami says:

    Jeśli chodzi o to “chodzi o znalezienie pracy” ! a nie dyskutowanie z rekruterami. Można całe życie chodzić na rekrutacje i tej pracy nie mieć. Od debili zależy to, czy będzie się zdobywało doświadczenie czy nie. Dzwonią do osób z całej listy od poniedziałku do piątku. i w ciągu 2 minut określają czy się nadajesz czy nie. Zazwyczaj są chamscy firmy takie jak. Grafinet Sp. z o.o. i inne rekrutujące nadmiernie wykorzystują swoją pozycje. Liczy się ilość chętnych w rekrutacji i odhaczony telefon w notatniku. Hm kasa za główkę. Ostatecznie nie ma rekrutacji i oferta znów jest widoczna w internecie. Żal pl jeszcze nigdy stąd nie miałem oferty pracy, jak to powiedzieć, aby dostać tą prace. Od 3 lat mam tu konto i już się mi chce rzygać na myśl o wysłaniu kolejnego CV. Naciągacze pojedz do nich nie zwrócą ci kosztów podróży. Jak by firmy miały umowę z PKP Intercity bądz TLK, REGIO to by zbiły na tym kokosy. Zwykle chodzi tylko aby kandydat był na spotkaniu a potem znajomego wcisną. Nic się nie zmieniło. Sam zwykle po firmach latałem i pracę jakoś miałem. Tutaj to tylko psycho – fazy można dostać. Kto ma pracować to będzie – wie to już przed. A reszta się łudzi i wysyła.