Najniższa krajowa i szanse na przeżycie

malo pieniedzy Najniższa krajowa i szanse na przeżycieWedług statystyk Eurostat ponad 10 mln Polaków zagrożonych jest ubóstwem. Wiele osób pracuje za najniższą krajową. Czy za 1600 brutto można w Polsce przeżyć?

Tezę tą sprawdzali dziennikarze Newsweeka. Wyszło na to, że i owszem można, pod warunkiem, że nie mieszka się w Warszawie, ma dostęp raz w miesiącu do mięsa z bitej na gospodarstwie świni oraz lubi chińskie zupki. Tematem zajął się też Marcin Kosedowski na blogu like a geek. Sprawdził możliwości przeżycia za najniższą krajową (jeszcze w poprzednim roku) we Wrocławiu. Okazało się, że jest to możliwe pod warunkiem nie posiadania żadnych przyjemności z życia oraz braku jakichkolwiek chorób. Zakup leków nie mieści się bowiem w budżecie osoby zarabiającej najniższą krajową. Podobnie jak nowe buty czy jakakolwiek inna rzecz – typu np. nowy ręcznik.

Na czym może oszczędzić osoba, która zarabia naprawdę niewiele? Oto kilka pomysłów o których piszą internauci:

  • Gotuj grupowo – wychodzi taniej. Rozwiązaniem może być spotykanie się przynajmniej 2-3 razy w tygodniu kilkuosobową grupą i gotowanie razem. Inna ewentualność to duża siatka grupowa w wpraszanie się na obiady 1-2 razy w tygodniu. Ta metoda ma jednak krótkie nogi – w końcu przestaniesz mieć znajomych. Można tez gotować od razu więcej (tak jakby gotowało się dla kilku osób) i zamrażać danie na później.
  • Telefon z opcją zbierania darmowych minut – w sieci na serwisach społecznościowych można natknąć się na ogłoszenia od osób, które pod płaszczykiem nawiązywania znajomości, po kilku mailach proszą drugą osobę o to,by do niej zadzwoniła. W ten sposób po spędzeniu kilkunastu minut dziennie na pogaduchach odkładają na tyle darmowych minut, by za telefon praktycznie nie płacić (oczywiście trzeba w miarę często dawać nowe ogłoszenia, gdyż dzwoniący internetowi znajomi szybko orientują się, że z nowej znajomości będą mieć co najwyżej koszty).
  • Dojazd do pracy – szukaj pracy w pobliżu domu lub wynajmij mieszkanie w pobliżu pracy tak, by chodzić do niej piechotą. Innym rozwiązaniem jest carpooling, czyli znalezienie kogoś, kto dojeżdża do pracy z naszej okolicy – wspólne dzielenie się kosztami przy pełnym aucie wyjdzie taniej niż miesięczny bilet komunikacji miejskiej.
  • Rachunki na czas – odsetki to zawsze wyrzucone w błoto kilka złotych.
  • Mrożonki – korzystaj z produktów które są tańsze w sezonie – rób przetwory i zamrażaj jedzenie.

I przede wszystkim – szukaj każdej okazji do tego by dorobić i nie ustawaj w szukaniu lepiej płatnej pracy.

Dodaj komentarz

One Response to “Najniższa krajowa i szanse na przeżycie”

  1. emigrant says:

    ROTFL… A gdzie to ci dziennikarze newsweek’a mieszkali? Pod mostem????

    Uczciwie pracujący dorosły człowiek i mieszkanie w wynajętym pokoju z 2 czy 3ma współlokatorami??? TO JEST CHORE !!!

    Proszę policzyć koszt wynajmu mieszkania a nie łóżka we współdzielonym z kilkunastoma obcymi ludźmi mieszkaniu to się okaże że ta pensja nawet na wynajem zwykłej kawalerki nie starcza….

    A w cywilizowanych krajach np w UK – !!! STARCZA !!! i na mieszkanie i na jedzenie i na ubranie…

    A i gratuluję kolejnej mądrej rady “szukać pracy blisko miejsca zamieszkania” wtedy nie wydamy na bilet… no i się butów nie trzeba tak często kupować (które w Polsce kosztują fortunę w przeliczeniu do zarobków)… zamiast ŻĄDANIA GODNEJ PENSJI NA EUROPEJSKIM POZIOMIE WYNAGRODZENIA.