Jak bardzo kłamiesz w swoim CV?

substytut Jak bardzo kłamiesz w swoim CV? Kłamstwo, naciąganie bądź naginanie prawdy, lekkie przeinaczenie faktów – oto odcienie tego, co kandydaci do pracy robią ze swoim CV. W jakich obszarach nieścisłości i rozminięcia się z prawdą zdarzają się najczęściej?

Według firmy Hill&Assosiates jest kolka obszarów, w których kandydaci kłamią najczęściej. Są to:

  • obszary zatrudnienia (64% kłamstw dotyczy właśnie tego gdzie i ile pracował kandydat)
  • negatywnych referencji (16,7% kłamstw – chodzi tu o to, że kandydaci przeinaczają fakty dla których zostali zwolnieni z pracy bądź sobie z pracą nie radzili)
  • wykształcenia (13%)
  • miejsca zamieszkania (4%)

Aż 84% firm zatrudniło osobę, która nieco w CV nakłamała. 16% szczyci się tym, że nie dała się nabrać (lub nigdy się o tym nie dowiedzieli…). Wśród tych, którzy nie byli zbyt czujni, 77,3% firm zatrudniło od 1-10% kłamców przez cały okres istnienia. 3,4% dało się nabrać w około co piątej rekrutacji i taka sama ilość wierzy na tyle, że co trzeci kandydat ją oszukuje!

A co robi się z kandydatem przyłapanym na kłamstwie? Okazuje się, ze to zależy od tego, w czym nakłamał:

  • jeśli sfałszował dokumenty (np. świadectwo pracy) zwolniłoby go 86% firm
  • jeśli nakłamałby o powodach zwolnienia z poprzedniej firmy – 77,6%
  • jeśli nieco wydłużyłby sobie staż pracy – już tylko 30% firm
  • jeśli dołożyłby sobie obowiązków lub przypisał nieco większe zasługi niż rzeczywiście miał – 29% firm

A w czym wy kłamiecie najczęściej? Czy jesteście uczciwi w CV i czyści jak łza?

Dodaj komentarz

2 Responses to “Jak bardzo kłamiesz w swoim CV?”

  1. emigrant says:

    A co z kłamstwami pt. firma oferuje “atrakcyjne wynagrodzenie”…. 1600 zł brutto (~300 Funtów/ 400 Euro BRUTTO)

  2. Biczmajster says:

    No właśnie. Emigrant – zresztą nie pierwszy i nie jedyny raz ma rację. Od pracowników wymaga się świętości – ciągle magluje się ten wątek niczym sprawę matki Madzi czy katastrofy smoleńskiej. A kłamstwa pracodawcy – o tym nic. Widać, że znów wracamy do XIX wieku.