Ilu z nas pracuje w wyuczonym zawodzie?

inzynier  Ilu z nas pracuje w wyuczonym zawodzie?

Czy miałeś okazję pracować w zawodzie do którego się kształciłeś? Z badań wynika, że ponad połowa Polaków pracuje w zgodzie z wykształceniem, które zdobywała – aż się nie chce wierzyć, prawda?

Badania dotyczące tego, czy pracujemy w wyuczonym zawodzie przeprowadziła firma Sedlak&Sedlak w 2012 roku. Wynika z nich, że co piąty Polak (22%) pracuje w zawodzie zupełnie innym niż ten, w którym się kształcił – w takich przypadkach edukacja w pewnym sensie wydaje się nieco zmarnowana. Dla 11% to co robią, raczej nie ma związku z tym, czego się uczył. Co trzeci ma to szczęście, że pracuje w zawodzie w którym się kształcił, a dla co piątego, wykonywany zawód jest w jakiś sposób związany z tym, co robi obecnie – daje nam to połowę pracujących rodaków w wyuczonym zawodzie.

Przy okazji badania zauważono jeszcze jedną prawidłowość – otóż praca w zawodzie często wiąże się z wyższymi zarobkami. Przykładowo, wśród osób, które wykonują wyuczony zawód, aż połowa to osoby, których praca nie ma nic wspólnego z ich wykształceniem. Z kolei wśród osób zarabiających dużo (około 8 tys.) 64% osób uznaje, że ich praca pokrywa się przynajmniej częściowo z ich wykształceniem (lub jest całkowicie zgodna).

Osoby, które najczęściej pracują zgodnie z tym czego się uczyły to najczęściej specjaliści. Pracownicy szeregowi w wyuczonym zawodzie pracują znacznie rzadziej. Co ciekawe, wśród ankietowanych aż 90% osób miało wykształcenie wyższe – stąd wyniki są tym bardziej zaskakujące . Z drugiej strony, niska ilość osób z wykształceniem średnim też zaburza dane – osoby takie, o ile kończyły licea ogólnokształcące, wyuczonego zawodu często przecież nie posiadają.

A czy wy pracowaliście kiedykolwiek w zawodzie? Jaki jest wasz wyuczony zawód i gdzie pracowaliście?

Dodaj komentarz

One Response to “Ilu z nas pracuje w wyuczonym zawodzie?”

  1. Sedlex says:

    Witam serdecznie,

    skończyłam studia bibliotekoznawcze na UJ i nigdy nie było mi dane, by normalnie pracować “w zawodzie” – w kraju. Niesamowicie trudno było dostać pracę w bibliotekach czy też archiwach.
    Pracowałam w różnych biurach, w działach obsługi klienta itp, ale nigdy praca nie była chociażby po części zgodna z kierunkiem moich studiów.
    Dopiero emigracja to zmieniła – po kilku latach paradoksalnie nie kraj ale obczyzna doceniła tak “niechodliwy” kierunek, dostałam szansę pracy w archiwum szpitalnym na stanowisku archiwisty lustratora, po kilku miesiącach stały kontrakt i kolejne szkolenia, dzięki którym z archiwisty lustratora przejdę prawdopodobnie do biblioteki archiwum.
    Teraz mogę powiedzieć, że wielka szkoda, że nasz kraj daje tak mało możliwości ludziom z ukończonym humanistycznym kierunkiem studiów, że ważniejsze są znajomości, obsadzone miejsca i rodzina gdzieś pochowana po kątach – szkoda dlatego, bo naprawdę wartościowi ludzie będą wyjeżdżać nadal. Będą, bo dopiero za granicą mogą rozwinąć skrzydła i poczuć się docenieni – wystarczy tylko troszkę uwierzyć w siebie i nie utknąć gdzieś po drodze…