Jak zmusić się do zrobienia zadania, którego nie chcesz robić ?

myslenie w pracy Jak zmusić się do zrobienia zadania, którego nie chcesz robić ?

Każdy z nas ma w swojej pracy takie zadania, które odkłada na później. Stale. Po jakimś czasie, zadania te na samą myśl o tym, że mamy je wykonać generują gigantyczne poczucie winy. Bo mieliśmy je zrobić już dawno. Termin minął, kolega doprasza się o wyniki, a my ściemniamy. I coraz gorzej czujemy się z tym, że zadania nie wykonaliśmy. Jak poradzić sobie z robieniem takich zadań i poczuciem winy, które generują?

Nick Jehlen z firmy Action Mill w serwisie Lifehacker.com dzieli się swoim pomysłem na to, jak poradzić sobie z wykonaniem zadania, które odkładaliśmy tak długo, że jego wykonanie wiąże się z ogromnym bagażem poczucia winy.

Jehlen wprowadził do cotygodniowego harmonogramu zespołu pojęcie „godziny z poczuciem winy”. W wybrany dzień o określonej godzinie, cały zespół spotyka się i każdy przygląda się swoim zadaniom wybierając jedno z tych, które odkładane na później generuje poczucie winy. Każdy przedstawia to swoje zadanie, a reszta zespołu nie ma prawa skrytykować tego, że to właśnie z tym zadaniem pracownik nie potrafił / nie chciał się zmierzyć. Założenie jest takie, że przedstawiając zadanie, zespół na tyle wspiera pracownika, by ten nie doznawał przykrego poczucia winy, że zawalił. Po przedstawieniu wszystkich zadań, resztę „godziny z poczuciem winy” zespół spędza na pracy nad tym zadaniem.

Jeśli w trakcie prezentacji zadań okaże się, że w zespole jest ktoś, kto może pomóc innej osobie z jej zadaniem, ta pomoc jest chętnie przyjmowana. W niektórych wypadkach zadania te oddaje się innym osobom – dzięki temu, po pierwsze jest pewność że zadanie zostanie w końcu zrobione, po drugie zaś, zadanie nie niesie ze sobą bagażu poczucia winy dla nowej osoby, która ma się nim zająć.

Według Nicka, po kilku tygodniach regularnego spotykania się w ramach „godziny z poczuciem winy” okazało się, że zadania, którymi można się zająć powoli się kończą, a praca w zespole mocno posunęła się do przodu.

Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Czy borykacie się z takimi zadaniami, które odkładaliście tak długo, że na samą myśl o nich ściska was w żołądku z poczucia winy?

Dodaj komentarz