Świadectwo szkolne – kiedy go nie pokazywać?

swiadectwo Świadectwo szkolne – kiedy go nie pokazywać?Na rozmowy kwalifikacyjne przynosimy różnego rodzaju dokumenty, które mają potwierdzić nasze przygotowanie do pracy i wartość jako pracownika – referencje,świadectwa ukończenia kursów i szkoleń, certyfikaty,a nawet świadectwa szkolne. Kiedy takie świadectwo może nam bardziej zaszkodzić niż pomóc?

Jeśli chcemy przedstawić naszemu pracodawcy świadectwo szkolne (np. maturalne), to zwróćmy uwagę na to, jakie wrażenie może wywrzeć na pracodawcy. Podstawą są tu oceny na świadectwie. Niezależnie od tego, jak jesteśmy dumni z czwórki z matematyki, jeśli kandydujemy na stanowisko analityka finansowego, to taka ocena nie zrobi bardzo dobrego wrażenia na pracodawcy (na szczęście nie zrobi też złego, tak jak np. dostateczny). Świadectwo – jeśli chcemy je pokazać – analizujmy pod następującymi kątami:

  • jaka jest średnia ocen – świadectw ze średnią poniżej 4.0 raczej nie warto pokazywać – to, że byliśmy dostatecznymi uczniami nie sprawia dobrego wrażenia (zwłaszcza, jeśli trafimy na „piątkowego” szefa)
  • jakie oceny mamy z przedmiotów, które są związane ze stanowiskiem na które kandydujemy (np. jeśli szukamy pracy jako wspomniany analityk finansowy, ważna będzie matematyka, jeśli jako doradca w biurze turystycznym – geografia itd.).
  • jaką mamy ocenę z zachowania – wbrew pozorom, pracodawcy też mogą zwrócić na to uwagę. Niska ocena wywołuje pytania o wagarowanie, powody obniżenia oceny. A stąd bardzo blisko do tego, by powiedzieć coś, co wpłynie negatywnie na ocenę naszej osoby.

Dodaj komentarz

7 Responses to “Świadectwo szkolne – kiedy go nie pokazywać?”

  1. prymuska says:

    Co za głupota nie doczytałam do końca bo nie warto . Nie noszę świadectw na rozmowę ale nie wstydzę się ocen wykasujcie ten beznadziejny artykuł . Autor niezależnie od tego jakie miał oceny na świadectwie powinien pisać do szuflady.

  2. emigrant says:

    analityk finansowy to stanowisko raczej nie dla ludzi z samą “maturą”…

  3. greg says:

    A dzienniczek ucznia też trzeba przynosić na rozmowę kwalifikacyjną?A jak nie będę mógł przyjść do pracy,to mama może napisać usprawiedliwienie?
    Naprawdę,autor tego bloga mógłby czasem zastanowić się nad treściami,którymi nas tu “raczy”…brednia brednię brednią pogania.

    • Sabina Stodolak says:

      A Autor komentarza mógłby czytać ze zrozumieniem. Niekiedy kandydaci przynoszą swoje świadectwa sami – nie proszeni o to. I bywa, że sobie tym szkodzą, bo nie pomyślą, że tróje nie sa najlepszą reklamą ich osoby.

  4. Suavilla says:

    Zejdźcie z autora. Czytam blog od dłuższego czasu a treści są bardzo uniwersalne. (Przy okazji pozdrawiam autora serdecznie!)

    A waszym zdaniem jakie dokumenty ma przynieść kandydat zaraz po szkole średniej? Taka świeżynka? Pewnie jedyny dokument jaki ma to właśnie świadectwo maturalne. Też je kiedyś nosiłam 🙂 Teraz mam tekę różnych papierzysk a świadectwo szkolne jest gdzieś na dnie.
    A do niektórych zawodów, pomimo ich szumnych nazw, wcale nie tzreba mieć wyższego wykształcenia. Można być dyrektorem z maturą. Serio, serio.

    • emigrant says:

      dyrektor z “maturą”… no cóż – takie cuda tylko w Polsce. Jakie są efekty rządzenia firmami przez osoby niekompetentne widać w co drugiej polskiej firmie.

      Głupie ‘oszczędności’ przynoszące więcej strat firmie niż zysków, poniżanie pracowników posiadających wyższe kwalifikacje, niegospodarność itp itd… a wszystko to przez zwyczajne braki w wykształceniu.

  5. anonimek says:

    widać jakie osoby dodały negatywne komentarze bez kultury osobistej wpierw proszę o nayczenie się czytania ze zroumieniem a do szuflady należy schować racej tego typu opinie jakie wypisujecie