Pieniądze – dają szczęście czy nie?

studenckie dorabianie  Pieniądze   dają szczęście czy nie?

Komedie romantyczne, filmy obyczajowe i dramaty starają się nas przekonać do tego, że pieniądze nie dają szczęścia – znacznie ważniejsza jest rodzina, miłość i zdrowie. I pewnie tak jest, choć… naukowcy są w stanie bardzo precyzyjnie zmierzyć to, jak zmienia się nasze poczucie szczęścia wraz ze wzrostem zarobków.

Okazuje się, że do zwiększenia poczucia naszego szczęścia potrzebne jest podwojenie zarobków. Badania przeprowadzono w USA (Daniel W. Sacks, Betsey Stevenson i Justin Wolfers) i odkryto, że jeśli wynagrodzenie zwiększa się ze 100.000 $ do 200.000 $, poziom zadowolenia z życia wyraźnie wzrasta. podobnej jakości skok zadowolenia mamy potem dopiero wtedy, kiedy zarobki ulegną podwojeniu (do 400.000 $). Przy 600.000$ zadowolenie wzrasta, ale już nie tak bardzo – porównywalny skok mamy znów dopiero przy podwojeniu zarobków.

Nic w tym z jednej strony dziwnego – im mamy więcej, tym więcej chcemy. Z drugiej strony jest to nieco smutne – podwoić zarobki wcale nie jest tak prosto i o ile jeszcze młody pracownik, który jest na początku kariery i zarabia okolice najniższej krajowej może w ciągu roku – dwóch lat podwoić wynagrodzenie, to kolejne progi już niestety nie są tak łatwe do osiągnięcia.

A jak jest według was – dają szczęście czy nie dają?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Pieniądze – dają szczęście czy nie?”

  1. emigrant says:

    Oczywiście że pieniądze dają szczęście… ale to nie jest najważniejsze – ważniejsze od szczęścia jest posiadanie wolnej woli kierowania swoim życiem.

    Tego co napisałem nie zrozumieją niewolnicy tyrający w Polsce za “najniższą krajową” czyli jakies 300 euro (1/3 zasiłku dla bezrobotnego w EU) czy nawet ci co “osiągneli sukces” i zarabiają 2x najniższą krajową… aż ~600 euro – czyli są praaaaaaaawie tak bogaci jak bezrobotny w DE (tyle że bezrobotny w DE dostaje jeszcze socjal na mieszkanie, jedzenie, dzieci etc etc…)

    ps. Kiedy Pani poda wyniki badań z PL ? Zauważyłem iż za każdym razem gdy dotyczy drażliwych kwestii dla obywateli w PL podawane są wyniki z całkiem innych realiów ekonomicznych.

  2. Wynagrodzenie za staż says:

    Pani Sabino, jak “się cenić” w przypadku stażu studenckiego? Odpowiedziałam na ogłoszenie o płatnym stażu u pracodawcy będącego dużą i znaną polską firmą. W formularzu aplikacyjnym trzeba było zaznaczyć oczekiwane miesięczne wynagrodzenie brutto, przy czym możliwe opcje to: “dowolne”, następnie “do 2 tysięcy”. Następnych nawet nie warto wymieniać, bo są to kwoty bajeczne dla studenta. Nie ukrywam, że zaznaczyłam “dowolne”, bo boję się zniechęcić do siebie pracodawcę i szczerze mówiąc, nie liczyłam na to, ze gdziekolwiek ktoś będzie chciał mi płacić za staż. Co zrobić w takiej sytuacji na przyszłość (choć nie znam jeszcze wyników rekrutacji) i na jakie rozsądne kwoty może liczyć stażysta- student?

    • Sabina Stodolak says:

      Witam,
      Niestety nie ma tu jednej dobrej odpowiedzi. Są firmy, w których wynagrodzenie stażowe jest równe stażom z UP (okolice 800 zł netto), są i takie, w których wynagrodzenie w ramach programu praktyk jest wyższe niż wynagrodzenie pracownika na szeregowym stanowisku (po stażu, praktykant dostaje propozycje pracy za niższe wynagrodzenie, niż miał na stażu – np. w programie grasz o staż, wynagrodzenie jest w okolicach 2000 zł netto).Myślę, że skoro nie ma Pani jeszcze doświadczenia zawodowego, a program stażu sugeruje że zdobędzie Pani cenne doświadczenie (a nie będzie parzyć kawy), to w tym przypadku odbiłabym piłeczkę pracodawcy – niech coś zaproponuje. Jeśli Pani doświadczenia nie ma, to trudno tu wyceniać realne korzyści jakie poniesie firma z zatrudnienia Pani i to zawsze może Pani powiedzieć na rozmowie kwalifikacyjnej.