Dlaczego przesiadujemy w Internecie w pracy?

surfowanie Dlaczego przesiadujemy w Internecie w pracy?Przesiadywanie w czasie pracy w Internecie to dla współczesnych pracowników biurowych norma. Dlaczego to robimy mimo iż pracodawca płaci nam za pracę, a nie za siedzenie na aukcjach lub na Facebook?

Z badań firmy Quandora wynika, że mamy bardzo wiele wymówek, które pozwalają nam na usprawiedliwienie tego, że zamiast pracować, spędzamy czas w Internecie. Niektórzy nawet używają ich kilka. Jakie są najpopularniejsze?

  • 35% pracowników mówi, że przesiaduje w Internecie w czasie pracy dlatego, że ich praca nie daje im wyzwań
  • 34% robi to, bo praca zajmuje im zbyt dużo czasu w ciągu dnia i poza czasem kiedy są w biurze nie mają czasu na załatwianie swoich spraw
  • 32% uważa, że ich praca nie daje im powodów do tego, by mocniej pracować – dlatego zamiast się starać, przesiadują w Sieci
  • 30% jest niezadowolonych ze swojej pracy – dlatego surfują
  • 24% pracowników uważa, że pracodawca płaci im za mało,w związku z czym surfują pracując tylko tyle czasu, ile w ich opinii płaci im szef.
  • 23% marnuje czas bo się nudzą

Co ciekawe, surfowanie w Internecie nie jest według pracowników największym marnotrawieniem czasu w pracy – znacznie bardziej marnują go kiedy uczęszczają na firmowe zebrania. A dlaczego wy marnujecie czas na surfowanie po Internecie?

Dodaj komentarz

2 Responses to “Dlaczego przesiadujemy w Internecie w pracy?”

  1. Malwina says:

    Ja zwykle nie tracę czasu na surfowanie w pracy. Jeśli jednak się to zdarzy, to tylko wówczas, gdy nie mam obowiązków do wykonania. I myślę, że to jest w większości przypadków sednem – praca nie jest dobrze określona, nie jest zaplonowana, brak harmonogramów. I potem pojawiają się przestoje, którzy pracownicy wypełniają akurat w taki, a nie inny sposób.

  2. emigrant says:

    W PL “pracodawca” udaje że płaci… pracownik udaje że pracuje, przesiadując na szajsbooku czy dorabiając sobie do groszowej pensji na aukcjach internetowych…

    Dla wyjasnienia dzisiaj mam OFF’a i piszę z domu, a w pracy? W pracy zatrudniony administrator sieci (który dostaje prawie 30 tys Ł rocznie) poblokował wszystkie strony typu szajsbook i firma NIC nie traci a pracowników nic nie “kusi” – więc nie jest to jakiś wielki problem dla normalnej firmy. W PL niestety geszefciarze wolą tracić pieniądze, narzekać na złych i przynoszących same straty pracowników niż zatrudnić kogoś z IT.

    ps. gdy nie ma roboty to zwyczajnie wychodzimy z pracy WCZEŚNIEJ i nie siedzimy jak kretyni w firmie gdzie nie ma pracy wypełniając nudne godziny serfowaniem po bezsensowych stronach www.