Co trzeci absolwent bez pracy

smutny absolwent Co trzeci absolwent bez pracy Tak czarna wizję rozwoju bezrobocia ma Polskie Stowarzyszenie Zarządzania Kadrami. W 2013 roku, bezrobocie w Polsce może przekroczyć 13%, to zaś oznacza – jako, że trudniej na rynku pracy osobom bez doświadczenia zawodowego – że wśród absolwentów, sięgnie ono pułapu 30%. Czyli co trzeci absolwent będzie bez pracy.

Winą za zaistniałą sytuację obarcza się dwie kwestie. Z jednej strony, absolwenci nie są przygotowani do tego, by podjąć pracę zaraz po studiach. Brakuje im praktycznej wiedzy (i to nie tylko wśród osób, które studiowały humanistyczne, poznawcze kierunki), a ich kompetencje nie są dopasowane do tego, czego oczekują i poszukują pracodawcy. Z drugiej strony, mamy początki (choć wygląda to raczej na dobrze rozszalały etap) kryzys. Zmniejszają się nakłady inwestycyjne, PKB rośnie znacznie wolniej – mamy zatem po prostu za mało pracy na tak dużą ilość osób w kraju.

30% bezrobocia wśród absolwentów to i tak nie aż taka tragiczna sytuacja jeśli weźmiemy pod uwagę to, że w niektórych krajach Unii – Grecji czy Hiszpanii – jest jeszcze gorzej. Tam wskaźnik bezrobocia wynosi prawie 50%.

Jakie zatem kroki podjąć by nie być w 1/3 sfrustrowanych bezrobotnych? Zdecydowanie warto zainwestować swój czas jeszcze na studiach w praktyki i staże, stale aktualizować wiedzę i korzystać z oferowanych – np. przez Biura Karier – szkoleń i kursów, które pozwolą nabyć bardziej praktyczne umiejętności lub przynajmniej lepiej poradzić sobie na rekrutacji.

Dodaj komentarz

3 Responses to “Co trzeci absolwent bez pracy”

  1. Dorota says:

    Dlatego polecam oszczędzanie pieniążków już teraz, studentom IV roku przed pracą, czy osobom które podejrzewają że mogą stracić pracę, bo kiedy nie będzie nic zawsze to wam pomoże, a nawet w czasie wolnych będziecie mieć wreszcie czas na pod kwalifikowanie się.

    Niestety jest teraz bardzo ciężko o prace, ja szukam już ją 5 miesięcy. Całe szczęście że mam męża i rodzinę którzy pomagają mi w ciężkich chwilach. Ale żeby cały czas NIE narzekać, ani nie siedzieć w domu, poszłam na kurs angielskiego i excela dla zaawansowanych. Niedługo będzie kurs na pracownika od zamówień publicznych. Mąż kusi mnie na kurs pracownika kadr, a może prawo jazdy? Mam te szczęście że zaoszczędziłam własne pieniądze (nie męża)na czarną godzinę, z których teraz się dokształcam.

  2. Darek says:

    Niestety ale na potęgę produkujemy humanistów. Jakiś czas temu w jeden z telewizji na liczbach potwierdzano fakt, że zdecydowana większość wśród bezrobotnych to ludzie po uczelniach humanistycznych.

  3. Marek says:

    “30% bezrobocia wśród absolwentów to i tak nie aż taka tragiczna sytuacja jeśli weźmiemy pod uwagę to, że w niektórych krajach Unii – Grecji czy Hiszpanii – jest jeszcze gorzej. Tam wskaźnik bezrobocia wynosi prawie 50%.” – Bo Polacy w związku z nędznymi pensjami, bezrobociem
    i brakiem jakichkolwiek perspektyw trwającym już od lat chętniej uciekają z kraju niż Grecy czy Hiszpanie to jedyny podwód niższego bezrobocia. Pomoc socjalna też jest pewnie lepsza w tych krajach. Obecnie trwa masowy exodus Polaków z kraju. Młodych i starych. Sam wyjeżdżam w lutym z tego bagna.