Szklany sufit nie pęknie przez przynajmniej dekadę

dyskryminacja kobieta Szklany sufit nie pęknie przez przynajmniej dekadęSzklany sufit, to pojęcie które oznacza problem, jaki mają kobiety w dostępie do wysokich stanowisk w firmach. Mimo iż w teorii mamy równouprawnienie i kobiety również mogą zajmować wysokie stanowiska w firmach i zarządach, w praktyce nadal mamy przewagę mężczyzn na stanowiskach zarządczych. I mimo iż podejmuje się wiele działań mających na celu umożliwienie kobietom robienie kariery, to zdaniem specjalistów, szklany sufit nie zostanie rozbity jeszcze przez długie lata.

Z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii wynika, że 70% pracowników nie wierzy w to, że w ciągu najbliższych 10 lat sytuacja kobiet na rynku pracy zmieni się na tyle, by miały one rzeczywiście taki sam dostęp do wysokich stanowisk jak mężczyźni. Podobnego zdania są profesjonaliści HR – zaledwie 10% z nich wierzy w zmiany, które zdążą dokonać się w najbliższej dekadzie.

Dlaczego szklany sufit nie pęknie? Winą za to obarcza się kilka zjawisk – przede wszystkim starzejące się społeczeństwo, czego wynikiem jest spora ilość osób „starej daty” na wysokich stanowiskach. Mężczyźni będą bronić swojego terytorium, a kobiety starsze nie nawykły do walki o władzę. Kolejnym problemem jest tendencja do oceniania kobiet przez pryzmat wyglądu – 12% HR’owców podkreśla, że – niestety – w karierze kobiety, nadal dominującą rolę odgrywa wygląd. To przez pryzmat tego jak wyglądają, a nie co robią są najczęściej oceniane. 11% specjalistów uważa również, że jak na razie mamy zbyt mało przykładów kobiet, które świetnie radzą sobie jako managerki, by przekonać „męski” zarząd do tego, by ważne funkcje powierzyć kobiecie.

Zatem drogie Panie – nie będzie łatwiej. Pozostaje pocieszać się tym, że w Polsce aż 1/3 firm należy do kobiet.

Dodaj komentarz

One Response to “Szklany sufit nie pęknie przez przynajmniej dekadę”

  1. emigrant says:

    I znowu dane z innego świata…

    W UK kobiety mają ciekawsze zadania niż być szefami firm… mogą w spokoju pracując na normalnym 8 godzinnym etacie zarobić pieniądze pozwalające na godne życie (wychowując samotnie dziecko… nie mówiąc o normalnej rodzinie w której również mężczyzna pracuje) i jednocześnie poświęcić się macierzyństwu.

    Co do tuskolandii cudów i “…1/3 firm należących do kobiet…” – to większość z nich jest zwyczajnie zarejerstrowana na tzw. “żonę” lub jako słupy do prania pieniędzy między spółką a córką…