Ludzie „rzepy” i ludzie „z teflonu”

stres praca4 Ludzie „rzepy” i ludzie „z teflonu”O negatywnych skutkach stresu piszemy regularnie. Nie tyle jednak sam stres jest powodem tego, czy w przyszłości nasze zdrowie podupadnie, ale to, jak ten stres przeżywamy. Czy jesteśmy „człowiekiem – rzepem” czy „człowiekiem z teflonu”.

Ta sama sytuacja – np. nieprzyjemna rozmowa z szefem – u jednej osoby spowoduje wielkie napięcie i będzie sytuacją, którą ta osoba będzie sługo przeżywać, a u innej będzie jedynie krótkotrwałym dyskomfortem. W zależności od tego, jak mocno przeżywamy stres, taką dewastację powoduje on w naszym organizmie. A jego skutki odezwą się nie dziś czy jutro, ale nawet za 10 lat.

Naukowcy z Penn State przez 10 lat badali ponad 2000 osób. Najpierw przez 8 dni, codziennie dzwoniono do badanych i pytano ich o to, jak im minął dzień. Badano nastrój, ilość stresujących sytuacji, to jak te sytuacje były przez badanych przeżywane, produktywność w ciągu dnia, stan zdrowia i ewentualne fizyczne objawy stresu. Dodatkowo, od każdego z badanych pobierano 4 razy dziennie próbki śliny (za jej pomocą można określić poziom przeżywanego stresu). Następnie, po 10 latach badania powtórzono. Co się okazało?

Otóż osoby, które mocno przeżywały stres i które jeszcze długo po ustaniu sytuacji stresowej były nią przejęte, znacznie częściej niż osoby mniej podatne na stres chorowały na choroby serca czy schorzenia reumatyczne. Poziom chorób był niezależny od tego jak wiele stresów miały osoby badane powtórnie (po 10 latach). Co to oznacza? Otóż jeśli mocno przeżywasz stres, to nawet jeśli zmienisz tryb życia i kolejna dekada upłynie ci niczym sielanka, to stres który już przeżyłeś odłożył się w Twoim ciele i kiedyś się o ciebie upomni.

David Almeida, profesor odpowiedzialny za badania stwierdził w swojej pracy, że ludzie dzielą się na dwie kategorie jeśli chodzi o reakcje na stres. Ludzi „rzepy” (od materiału tzw. rzepa, który służy często jako zapięcie np. w kurtkach) i „ludzi z teflonu”. Rzepy tak mocno przeżywają stres, że po ciężkim dniu są wypaleni, zmęczeni, narzekają i stają się zrzędliwi. Teflonowi ludzi to tacy,  do których nawet najgorszy stres nie przyczepia się na długo. I mimo trudnego dnia potrafią oni zachować pogodę ducha. Te osoby globalnie będą bardziej zdrowe w przyszłości – nawet jeśli obiektywnie spotka ich w życiu więcej stresujących sytuacji niż „człowieka – rzepa”.

A ty jaki jesteś? Stres blokuje cię na cały dzień czy umiesz się otrząsnąć?

źródło:eurekalert.org

Dodaj komentarz

One Response to “Ludzie „rzepy” i ludzie „z teflonu””

  1. Bea napisał(a):

    Jestem „teflonem”, a mój kolega z pokoju to typowy „rzep”, ale na „rzepa” pracuje cały dzień: zrzędzi, narzeka, jęczy, bałagani, więc wciąż czegoś szuka, plotkuje (a raczej obsmarowuje) i paple bez ładu i składu, najczęściej o telefoniku, jaki chce sobie kupic, ale go na niego nie stac. Pod koniec dnia pracy okazuje się, że niemal niczego nie zrobił, co jest oczywiście winą …. szefa, a nie, broń Boże!, jego. Jest beznadziejny … Nie mogę z nim dłużej pracowac, poprosiłam o przeniesienie. Lubię moją pracę, znam swoją wartośc i jestem bardzo dobra w tym, co robię. Lubię ludzi, ale z zrzędami, wiecznie niezadowolonymi ze wszystkiego, nie chcę pracowac. Psują mój plan pracy, absorbują mnie swoimi prywatnymi problemami, o których nie chcę słuchac, kradną mój cenny czas. I zawsze oddzielam życie zawodowe od prywatnego – to moja twierdza i opoka, i mój motor działania. I nie muszę o tym nikomu w pracy opowiadac! Pozdrawiam.