Co prowadzi do sukcesu?

happy work Co prowadzi do sukcesu? Mówi się o tym, że aby osiągnąć sukces potrzebny jest 1% talentu i 99% ciężkiej pracy. I to prawda. Czy to jednak znaczy, że będziemy również szczęśliwi? Otóż niestety nie. O ile ciężka praca prowadzi do sukcesu, to sukces nie prowadzi do szczęścia. Jest jeszcze jedna ciekawa zależność – to szczęście prowadzi do osiągnięcia sukcesu!

Kiedy jesteśmy szczęśliwi, nasz mózg pracuje o 31% bardziej efektywnie niż wtedy, kiedy mamy wszystkiego dość, jesteśmy rozgoryczeni, niezadowoleni i narzekamy. To, że lepiej i sprawniej myślimy, przekłada się na to, jak radzimy sobie z codziennymi zadaniami – również tymi w pracy. Jak tą wiedzę wykorzystać?

Przede wszystkim warto skupiać się na tych zadaniach, które aktywują nasze mocne strony i nasze umiejętności. Wykonywanie tych zadań przynosi nam zadowolenie i szczęście, zatem wykonujemy je lepiej niż te, które nas nudzą i męczą. W osiągnięciu sukcesu pomaga również pozytywne myślenie i optymistyczne patrzenie w przyszłość. Zamartwianie się – zwłaszcza rzeczami na które nie mamy wpływu i z którymi nie możemy nic zrobić nie tylko nie pomaga, ale również odbiera nam energię do codziennych zadań. W efekcie, nie tylko nie odczuwamy zadowolenia, ale również to co robimy nie przekłada się na rozwój naszej kariery.

Zatem – mimo iż dziś poniedziałek, uśmiechnijcie się i spróbujcie nieco bardziej pozytywnie popatrzeć na to, co macie dziś do zrobienia.

Dodaj komentarz

3 Responses to “Co prowadzi do sukcesu?”

  1. emigrant says:

    Podane informacje pochodzą z normalnego kraju cywilizowanej Europy…
    W PL drogą do sukcesu jest posiadanie “SZEROKICH PLECÓW”

    • ambele says:

      Skoro tak Ci dobrze za granica to po co siedzisz i psioczysz na blogu o pracy?
      Chyba jednak mentalnie pozostajesz w zascianku polski,czytaj: nie pasujesz do swojej ukochanej europy.

  2. Krzysiek says:

    Buhahaha- dokładnie! Tak sobie czytam te newsy i widzę, że ten kolo co się podpisuje jako emigrant tylko potrafi narzekać na kraj, pracodawców i zarobki. Jak pojechałeś do tej Anglii to siedź tam rób na tej budowie za kapuchę a od nas się odczep. jakbyś był taki mądry to sam byś firmę miał i zatrudniał innych ludzi. Narzekać to każdy potrafi, ale już coś zrobić ze sobą to nie. Chłopie – weź się nad sobą zastanów zanim zaczniesz innych krytykować. Kim ty jesteś żeby to robić? Osiągnąłeś w życiu coś więcej niż bycie polaczkiem do ładowania na budowie za granicą? Nawet za większą kasę Nadal jesteś najwyraźniej zwykłym wyrobnikiem!