Wściekłość w biurze w formie ekstremalnej

web stres Wściekłość w biurze w formie ekstremalnejJak bardzo byliście kiedyś źli na swojego szefa? Czy zdarzyło się Wam nienawidzić swojej pracy tak bardzo, że bylibyście gotowi krzyczeć, uderzyć kogoś lub zniszczyć biurowy sprzęt? Czy zwykłe ksero potrafiło doprowadzić was do płaczu? Akcje nagłego „szału biurowego” zdarzają się niestety coraz częściej i przyjmują coraz bardziej niepokojące rozmiary.

Oto kilka przykładów tego, w jaki sposób może objawić się biurowy gniew:

I co może się stać, jeśli palisz w toalecie…

Ostatnim dość „ciekawym”przykładem jest zaś przypadek pewnego 49 letniego pracownika firmy, który po otrzymaniu zwolnienia z pracy, uruchomił alarm pożarowy, a po opuszczeniu budynku przez pracowników zaczął wyrzucać z 10 piętra na którym pracował sprzęt biurowy przez okno. Zanim udało się go spacyfikować, na ziemi roztrzaskały się komputery, krzesło biurowe i kilka monitorów. Zdjęcia możecie obejrzeć w The Sun.

Dodaj komentarz

One Response to “Wściekłość w biurze w formie ekstremalnej”

  1. Tom says:

    Jednemu , niekompetentnemu – kierowniczkowi, już przypierdoliłem – za to że “ratując swoją dupę” – zwalił winę na mnie, za moją rzekomą niekompetencję -a była to jednoznacznie jego wina!
    Facet był młodszy ode mnie i większy, ale ja wiedziałem o jego słabościach i jego indolencji, więc pogoniłem go! Nie wiedziałem, że gostek ma astmę! Uciekał na IV piętro biurowca – no i jak przybiegł do szefa, dostał ataku astmy.
    Myślałem, że mnie zwolnią – dostałem tylko pisemną naganę, która wisiała rok na tablicy ogłoszeń – przynosząc wstyd – nie mnie tylko jemu!:)
    Jednak konsekwencje tego zachowania doprowadziły w końcu do tego, że zwolniono mnie, przy najbliższej nadarzającej się okazji.
    Radzę przemyśleć swoje zachowania w pracy (bez przemocy słownej i fizycznej). Rozliczenia raczę realizować po robocie i w miejscu neutralnym i bez świadków!