Jak zapobiegać marnowaniu jedzenia w pracy?

biurowa lodowka Jak zapobiegać marnowaniu jedzenia w pracy? Lodówka w której coś ożyło – tak najczęściej wyglądają biurowe lodówki. Rzadko sprzątane, przepełnione, z produktami do których nikt się nie przyznaje. Jedzenie marnujemy nie tylko w domu, ale również w pracy.  Wyrzucanie jedzenia jest nie tylko nieekologiczne, ale również nieekonomiczne – w końcu na każdym wyrzuconym produkcie tracimy pieniądze. Jak temu zapobiec?

  • Przygotowując posiłek do ogrzania, weź tylko tyle ze sobą ile będziesz w stanie zjeść w ciągu dnia. Branie na zapas kończy się wyrzucaniem zepsutego jedzenia – skąd wiesz, czy jutro też będziesz mieć ochotę na gołąbki czy pierogi?
  • Nie zostawiaj nigdy jedzenia na weekend – w piątek zjadaj wszystkie „resztki” z tygodnia, a jeśli jest ich za dużo – podziel się z kolegami z pracy.
  • Nie rób zapasów –  w lodówce pracowniczej nie ma na to miejsca, a o wetkniętym na siłę serku łatwo zapomnieć.
  • Podpisuj swoje jedzenie – nie tylko po to, by nikt go nie wziął, ale także po to, by uniknąć zastanawiania się „czy to na pewno mój jogurt?” – w takich sytuacjach bezpański jogurt może się przeterminować. Podpisując jedzenie od razu wiesz też, ile masz jeszcze produktów w lodowce i co musisz dokupić.
  • Jeśli nie jesteś w ciągu tygodnia w  stanie sam wypić kartonu mleka, składaj się na niego z kolegami. Dzięki temu mleko nie tylko się nie zmarnuje, ale będzie zawsze świeże.
  • Nie kupuj jedzenia do pracy, kiedy jesteś głodny – kupisz wtedy więcej niż potrzebujesz.

Dodaj komentarz

One Response to “Jak zapobiegać marnowaniu jedzenia w pracy?”

  1. Diana JAROSZ, Szczecin says:

    JEDZENIE = ŻYCIE! *****

    PRAWIDŁOWA BIOLOGICZNIE, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
    Tzw. dla współczesnego człowieka powinna akceptować wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone reguły. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

    WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
    Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

    A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU WSZELKICH CHORÓB / OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2, WAŻNA JEST WIEDZA:
    Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość tłuszczów, NISKICH WĘGLOWODANÓW, WYSOKICH WĘGLOWODANÓW; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. To wystarcza, aby samemu decydować o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania obu chorób. Lekarz rodzinny jednoznacznie, też nam to potwierdzi.