10 sposobów na to, by zirytować rekrutera

irytacja rekruter 10 sposobów na to, by zirytować rekrutera Szukasz pracy, ale nie chcesz rezygnować z siebie i naginać się do cudzych zasad? Jesteś na tyle świetny, że to pracodawca powinien walczyć o ciebie a nie jeszcze kazać ci pisać List Motywacyjny? Dostałeś zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną i nie zamierzasz poddać się bez walki? Mamy dla Ciebie kilka sprawdzonych sposobów na to, by zirytować rekrutera. Na dobre!

1.Ignoruj wskazówki rekrutacyjne

W ogłoszeniu poproszono o portfolio? Nie wysyłaj go – niech pokażą jak bardzo im zależy i napiszą osobnego maila z prośbą o wgląd w Twoje dokonania. W tytule maila masz wpisać numer referencyjny? A po co? Przecież z lektury Twojego CV wyraźnie widać na jakie stanowisko kandydujesz! CV miało być po angielsku? Olać to! Przecież mieszkasz w Polsce!

Oczywiście ignorowanie wskazówek rekrutacyjnych nie zawsze będzie oznaczało, że na rozmowę nie zostaniesz zaproszony – ale skutecznie irytuje rekrutera.

2.Wpisz się na firmowym Fan Page z pretensjami

Wysłałeś CV dwa dni temu i jeszcze nikt ci nie odpisał? Skandal! Daj im do myślenia i upomnij się o kontakt na firmowym Fan Page -niech wiedzą, że jesteś zdeterminowany do tego, by walczyć o swoje! Aby osiągnąć jak najlepszy efekt napisz dwa zdania, w których użyjesz synonimów słów „niepoważny”, „nieudolny” oraz „dział HR”.

3. Grymaś w zakresie terminu spotkania

Rekruter zadzwonił do Ciebie w godzinach swojej pracy? Przecież ty też jesteś w pracy- każ mu zadzwonić po 18.00 a potem nie odbieraj. Na drugi dzień zadzwoń i znów poproś o telefon zwrotny – tym razem nieco później, może tuż przed 22.00? Chce umówić się na spotkanie? Pokaż jak bardzo jesteś zajęty i wciśnij je w piątek o 20.00 lub zapytaj, czy istnieje opcja spotkania rekrutacyjnego w niedzielę.

4.Przełóż spotkanie przynajmniej trzy razy

Nie bądź łatwy. Zgodnie z zasadą wywierania wpływu społecznego, to co mniej dostępne staje się bardziej pożądane. Jeśli przynajmniej trzy razy przełożysz spotkanie, to osoba rekrutująca nie będzie mogła wprost doczekać się, by się z Tobą spotkać. Najlepiej od razu podawać powody braku możliwości spotkania. Znajdź coś kreatywnego – np. konieczność ufarbowania włosów babci czy uczestnictwo w paradzie honorowych krwiodawców.

5.Przyjdź 30 minut przed czasem bądź spóźniony o 30 minut

Jeśli przyjdziesz wcześniej o 10 minut, to zaprezentujesz się jako osoba punktualna, ale 30 minut da ci już przewagę w trakcie rozmowy. Rekruter najprawdopodobniej nie zdążył się dostatecznie przygotować do spotkania i nie będzie w stanie zadać ci podchwytliwych pytań. Ku odmianie, jeśli się grubo spóźnisz, to pokażesz, że jesteś osobą, na którą warto czekać.

6.Bądź pewny siebie

Noga na nogę, nonszalancki uśmiech i delikatne kiwanie się na krzesełku to pierwszy etap robienia wrażenia osoby pewnej siebie. Im bardziej pewny siebie będziesz, tym mocniej pokażesz, że jesteś wart każdych pieniędzy. W zasadzie najbardziej dasz to odczuć wtedy, kiedy uświadomisz rekruterowi,że powinien całować cię po stopach za to, że znalazłeś chwilę dla niego w swoim napiętym grafiku.

7.Odpowiadaj pytaniem na pytanie

Czy to przesłuchanie czy rozmowa kwalifikacyjna? No właśnie! Przecież możesz zadawać pytania. W zasadzie nawet cały czas. Jeśli na każde pytanie będziesz odpowiadał pytaniem, to nie tylko rozmowa szybciej się zakończy, ale również dowiesz się od razu, jaki stosunek do tego o co ciebie pytają mają rekruterzy prowadzący spotkanie. Szczególnie cenione są pytania typu „a Pan/ Pani?” (np. na pytanie „Jakiej wielkości budżety Pan pozyskiwał?” odpowiadamy „A jakie by Pani odpowiadały?”)

8.Nie wyłączaj telefonu komórkowego

A jeśli ktoś zadzwoni – odbierz. Niech rekruter nie myśli sobie, że reprezentuje ostatnią i jedyną firmę na świecie. Mało tego, poczucie, że jesteś rozrywany (nawet jeśli dzwoni tylko twoja żona), może sprawić, że staniesz się kandydatem bardziej pożądanym.

9.Pod żadnym pozorem nie podawaj swoich oczekiwań finansowych

Podły rekruter próbuje dowiedzieć się ile chcesz zarabiać? Odbijaj piłeczkę tak długo, aż zmęczony nie wydusi z siebie kwoty, którą ma na to stanowisko. Jeśli konsekwentnie odmawia podania, to po prostu wyjdź. W końcu to nie ty chcesz się sprzedać, tylko ciebie chcą kupić! Nie reaguj nawet wtedy, kiedy osoba rekrutująca powie ci, że takie ma procedury i bez tej wiedzy nie puści Twojej kandydatury dalej.

10.Od progu zapytaj ile płacą

Zamiast czekać na pytanie o oczekiwania finansowe, możesz też od progu zapytać ile firma przeznaczyła na Twoje stanowisko (i dlaczego tak mało). Bądź stanowczy i nie kontynuuj rozmów dopóki rekruter ci na to pytanie nie odpowie – w końcu po co tracić czas.

Zanim jednak zdecydujesz się na wykorzystanie któregoś z pomysłów zastanów się dobrze, czy naprawdę w tak ważnej sprawie jak szukanie pracy i przy takim bezrobociu chcesz irytować osobę, która może zadecydować o tym, czy spotkasz się z dyrektorem działu czy nie.

Dodaj komentarz

2 Responses to “10 sposobów na to, by zirytować rekrutera”

  1. Tener says:

    Wbrew pozorom, punkt 9. jest bardzo sensowny. Oczywiście nie w takiej prześmiewczej formie w której został przedstawiony. Jest jednak wiele argumentów za tym, by nie podawać tej kwoty jako pierwszy.

    Zaś stwierdzenie “nie mogę przejść dalej w procedurze, muszę tu coś wpisać” świadczy tylko negatywnie o danej firmie.

    Polecam poszukać w sieci porad jak profesjonalnie negocjować stawki.

  2. emigrant says:

    punkt 10 załatwia się w PL przez telefon przed umówieniem spotkania – chyba że ktoś lubi tracić czas i nerwy na jeżdżenie do firm których nie stać na zatrudnienie pracownika.