Bezpieczeństwo w pracy – nie tylko fizyczne

3574199 m 640x422 Bezpieczeństwo w pracy – nie tylko fizyczneCo oznacza pojęcie bezpiecznej pracy? Czy tylko pracę, która nie stwarza zagrożeń dla zdrowia i życia pracowników? Zdaniem Australijskiej Rady Związków Zawodowych, bezpieczna praca to również praca, która daje stabilizacje życiową, pozwala na godne życie oraz daje pewność, że kiedy coś nam się stanie, nie zostaniemy sami. Aby uświadomić to pracownikom, organizacja przygotowała kampanie społeczną „Secure Jobs. Better Future”.

W Australii  jest zaledwie 5% bezrobocie. Mimo to, aż 40% obywateli pracuje w oparciu o umowy, które u nas nazywamy śmieciowymi. Nie dają one pewności zatrudnienia, nie pozwalają bezpiecznie patrzeć w przyszłość.  Niestety prawda jest też taka, że to pracownicy zgadzając się na takie formy zatrudnienia sami sobie szkodzą. Przy 5% bezrobociu możliwe byłoby akurat to, żeby zmusić pracodawców do traktowania pracowników lepiej. Dlatego w ramach kampanii przedstawiono prawdziwe historie pracowników, wykorzystanych przez pracodawców. Są to ludzie zmuszani do pracy po godzinach za darmo, którzy nigdy nie otrzymali płatnego urlopu wypoczynkowego, osoby, które kiedy zachorowały wylądowały na bruku bez żadnego wsparcia, pracownicy którym nie należy się żadna renta ani opieka, bo nie odprowadzano składek od ich wynagrodzeń. Kampanią, związki mają nadzieję uświadomić rodakom, jaką krzywdę wyrządzają sobie sami.

U nas taka kampania również by się przydała –niestety dopóki mamy rynek pracodawcy i bezrobocie tak duże, że można przebierać w pracownikach raczej szans na to, by pracownicy stanęli murem raczej nie ma.

Dodaj komentarz

One Response to “Bezpieczeństwo w pracy – nie tylko fizyczne”

  1. emigrant napisał(a):

    Jak juz Pani coś pisze to warto zapoznać się z tematem głębiej… to co Pani nazywa „umowami śmieciowymi” w Australii (i krajach anglosaskich) nazywa się pracą na kontrakt. Są to oferty pracy czasowej znacznie WYŻEJ opłacane niż zwykłe etaty.
    Czy widzi Pani jakąś analogię do polskich „śmieciówek” – tj umów omijających prawo pracy i minimalną krajową ???