Opis doświadczenia w Liście Motywacyjnym

kariera list Opis doświadczenia w Liście Motywacyjnym Dziś miałam okazję poprawiać List Motywacyjny, który w ramach pomocy koleżeńskiej przesłał mi znajomy. Wśród różnych drobniejszych potknięć, najważniejszym, który skutecznie niwelował atrakcyjność i skuteczność owegoż listu, był fakt dość szerokiego opisania doświadczenia zawodowego i kompetencji kandydata – zupełnie nie związanych ze stanowiskiem pracy na jakie osoba się ubiega.

W każdej pracy potrzebny jest jakiś określony zestaw umiejętności i cech osobowościowych. Najważniejsze z nich opisane są w ogłoszeniu rekrutacyjnym publikowanym przez pracodawcę. Czytając ogłoszenie, często uświadamiamy sobie „O! Spełniam wszystkie kryteria! Napiszę!” – problem w tym, że tego iż owe kryteria spełniamy, nie potrafimy udowodnić w dokumentach aplikacyjnych.

Oczywiście, jeśli Twoje doświadczenie zawodowe idealnie odpowiada ogłoszeniu (np. pracodawca oczekuje dwóch lat doświadczenia w sprzedaży a tym masz 2,5 roku w tej samej branży) to kwesta Listu Motywacyjnego jest drugorzędna – prawdopodobnie i tak zaproszą cię na rozmowę. Jeśli jednak kandydujesz na stanowisko na którym nie masz doświadczenia, lub jest to doświadczenie pośrednie, to koniecznie wykorzystaj List Motywacyjny właściwie, czyli opisz cechy i doświadczenia, które będą na stanowisku pracy przydatne.

Prościej będzie na przykładzie. Wyobraźmy sobie, że pracodawca szuka regionalnego przedstawiciela handlowego do branży HoReCa, a my pracowaliśmy do tej pory w telemarketingu, na promocjach jako hostessa oraz jako kelnerka. Opisywanie swojego doświadczenia pod kątem Posiadania szerokiej znajomości rynku usług finansowych dzięki pracy w telemarketingu, umiejętności obsługi klienta dzięki pracy jako hostessa i kelnerka i chęci do nauki i zdobywania nowych doświadczeń – zaowocuje wylądowaniem naszej aplikacji w koszu. To samo doświadczenie można jednak opisać jako: praca w gastronomii daje mi wiedzę na temat funkcjonowania branży HoReCa, dzięki czemu mam jasność jak, kiedy i z kim rozmawiać o ofercie handlowej dla lokalu – będę więc w stanie efektywnie układać plan dnia pracy., w pracy telemarketera, w ciągu 6 miesięcy pracy 2 razy zdobyłam wyróżnienie dla najlepszego sprzedawcy i pozyskałam wyższą niż średnia ilość klientów – co w trudnej branży finansowej nie jest zadaniem prostym. To doświadczenie przekonuje mnie, że posiadam kompetencje sprzedażowe, nawet w sytuacji w której kontakt z klientem mam jedynie telefoniczny. Moje umiejętności i  doświadczenia zdobyte w pracy hostessy i kelnerki – czyli umiejętność perswazji oraz pokorę i szacunek dla klienta, wraz z asertywnością, która na stanowisku PH jest niezbędna mam jasność, że praca przedstawiciela w tej właśnie branży to zawód w którym mogę się z sukcesami realizować.
Regionalny zasięg stanowiska, jest czymś co bardzo mi odpowiada – prawo jazdy posiadam bezwypadkowo od 8 lat.
– widzicie różnice? Każde zdane dotyczy stanowiska przedstawiciela w tej właśnie branży – nie magazyniera, nie nauczyciela, nie sekretarki czy asystentki.

Brak umiejętności opisania powodów dla których pracodawca ma dać szanse właśnie tobie, jest najczęstszym powodem odrzucania aplikacji, która nie wpasowuje się idealnie w oczekiwania dotyczące doświadczenia. Jeśli cały List Motywacyjny dotyczyć będzie stanowisk i doświadczeń nie związanych ze stanowiskiem na jakie kandydujesz, to co się dziwisz, że nie oddzwaniają?

Dodaj komentarz

3 Responses to “Opis doświadczenia w Liście Motywacyjnym”

  1. L. says:

    Jak czytam takie artykuły to mam wątpliwość czy Szanowni Państwo rekrutujący sprawdzają faktyczne kompetencje pracownika czy też umiejętność pisania dokumentów rekrutacyjnych odpowiednich dla odbiorcy niewyróżniającego się pozytywnie swoją inteligencją. Zlecając rekrutację firmie zewnętrznej (albo zatrudniając specjalistę HR) chciałabym mieć pewność, że wyłowi z tłumu perełki. Nie chcę dostać ofert kandydatów o idealnych CV i listach motywacyjnych (w dużej zresztą części napisanych nie samodzielnie, a z pomocą doradcy). Nie chcę żeby mi osoba rekrutująca wywaliła do kosza aplikacje dobrych kandydatów, bo nie posiadła umiejętności kojarzenia podstawowych faktów, a kandydat nie wyłożył jej swojego doświadczenia jak krowie na rowie. Nie chcę w zamian dostać propozycji kandydatów, którzy potrafią czarować i doświadczenie zupełnie od czapy przedstawić jako odpowiednie! Wyjątkiem będzie sytuacja, w której szukać będę sprzedawcy.

    Naprawdę, im dłużej czytam tego typu blogi, tym chętniej odrzucam oferty firm rekrutacyjnych chętnych pozyskiwać mi pracowników. Znajomej firmie agencja rekrutacyjna odrzuciła przy wstępnej rekrutacji CV nie dobrego, ale wybitnego kandydata. Kandydował na analityka, doświadczenie miał w projektach naukowych, a list napisał zdawkowy. Aplikacja poleciała do kosza. Agencja nie raczyła nawet o tym kandydata poinformować. W efekcie nie przedstawiła żadnych interesujących kandydatur. Byłyby pewnie ciekawe, gdyby firma szukała czarusiów na sprzedawców. Analitykami byli średnimi. Łut szczęścia sprawił, że analityk wybitny dotarł do firmy inną drogą.

    Ciekawa jestem ilu odwalacie Drodzy Państwo Rekrutujący wybitnych kandydatów, którzy nie wpasowują się w Wasze ramy? Wszak wybitny nie jest przeciętny. Wybitny nie będzie miał przeciętnej ścieżki kariery… No, ale po co zadawać sobie trud? Po co czytać między wierszami? Po co analizować aplikacje? Po co szukać? Po co, skoro można wybrać tylko tych co napisali ładne aplikacje? Tylko, do jasnej ciasnej, za to się Wam płaci żebyście te aplikacje dogłębnie przeanalizowali!!!

    P.S. No i zróbcie coś z tym logo. To są dwie minuty roboty, a bez tego blog razi po oczach niechlujstwem. Instrukcja: ściągamy plik logo-blog-infopraca.png, otwieramy w programie graficznym, wybieramy narzędzie gumka, ścieramy dolny cień (bo obraz jest transparentny i nakłada się na cień nagłówka), zapisujemy, wysyłamy na serwer zastępując stary obraz.

    • szukam pracy says:

      Dziękuję za tą wypowiedź. Szukam pracy i zaczynam odchodzić powoli od zmysłów. Pani/Pana wypowiedź wraca mi wiarę, że po drugiej stronie są jeszcze myślący i wrażliwi ludzie. Raz jeszcze dzięki.

    • sisska77 says:

      cieszę się na tą wypowiedź. Nie ukrywam, że ja nie spełniam wymogów “idealnego” listu motywacyjnego. Uważam, że przekonywanie o swoich ach i och wogóle nie swiadczy o przcowniku. ja wyszłam z założenia, ze ze względu na moje wykształcenie i dość szeroka game doświadczenia zawodowego opisując czym właśnie sie do tej pory zajmowałam, przekażę potencjalnemu pracodawcy swoją pracowniczą dyspozycję. jeśli natomiast zaczęłabym opisywać jaka to jestem wspaniała, to raczej nie świadczy to o moich kompetencjach. Pozdrawiam.