Młodzi na śmietniku

smietnik Młodzi na śmietnikuTak w skrócie można przedstawić najnowszą kampanię reklamową Saatchi&Saatchi kierowaną do brytyjskiej młodzieży. Równie dobrze, można by skierować ją do naszych młodych rodaków.

Kampania Future You ma za zadanie zachęcić do odwiedzenia serwisu społecznościowego, za pomocą którego młodzi Brytyjczycy w wieku 14-15 lat mogą znaleźć swoją ścieżkę w życiu. Dowiedzieć się w jakie obszary wiedzy warto inwestować, jakie szkolenia robić i jak odbić się od dnia i zamiast na śmietniku, znaleźć się wśród pracujących obywateli.

Projekt kampanii jest dość szokujący.  Na wysypisku śmieci, na którym koparka przewala tony śmieci, porzuceni i zakopani w odpadki leżą młodzi ludzie. Nie ma dla nich przyszłości – są społecznym odpadem, na który nikt nie ma pomysłu. Skądś to znamy patrząc na dzisiejszą sytuację młodych ludzi, prawda?

Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii jest obecnie około 1 miliona młodych bez przyszłości. W Polsce- jak wynika z danych GUS, w czerwcu 2011 roku było 223,5 tys. absolwentów wyższych uczelni bez pracy – z jednego tylko roku. A dodajmy do tego jeszcze absolwentów szkół średnich czy gimnazjum, którzy nie kontynuują edukacji…

Dodaj komentarz

3 Responses to “Młodzi na śmietniku”

  1. lukas says:

    A zadajmy mądre z deka pytanko : z czyjej winy jest tak wielu BEZROBOTNYCH absolwentów szkół wyższych? Rynek pracy nieodpowiedni? System kształcenie kulawy? Wina państwa? Hmmmm….. Otóż nie! Przede wszystkim mamy dziś 5-krotnie więcej absolwentów wyższych szkół niż stanowisk pracy dla takich ludzi. Ale ludzie do diabła przestańcie farmazonić że jest to wina państwa czy rynku pracy! Po prostu każdy sam ma w swoich rękach stery swojego życia i może nim odpowiednio pokierować….Młody człowieku jeśli wiesz ze po twoich przyszłych studiach nie dostaniesz pracy bo rynek jest przesycony absolwentami tegoż kierunku to ja się pytam po co idziesz na taki kierunek? No po co? By skończyć te studia dla tak zwanego lansu a później zasilić szeregi bezrobotnych i gadać głupoty jeszcze że to wina rynku pracy czy państwa? No zastanówcie się troszkę….Gdyby każdy z tych młodych ludzi świadomiej i odpowiedzialniej pokierował swoim kształceniem i dopasował się do rynku pracy to nie było by tylu bezrobotnych….
    2 sprawa natomiast której również nie mogę za nic pojąć to samo podejście tych absolwentów…Przecież jeśli nie umieją znaleźć pracy zgodnej ze swym wykształceniem kto każe im siedzieć na bezrobociu? No kto? A może wystarczyło by pójść na kompromis i iść na stanowisko niższego szczebla, zmienić zawód lub zając się nawet pracą fizyczną któej nie brakuje no ale duma absolwenta przecież nie pozwoli isc do fabryki lepiej być 30 latkiem na utrzymaniu rodziców…
    To tyle z mojej strony ludzie nim zaczniecie coś mówić, oceniać, narzekać najpierw zastanówcie się nad tym wszystkim i nad samym sobą…Rozwiązanie można znaleźć zawsze trzeba po prostu chcieć…

  2. Peter says:

    Dokładnie jest jak piszesz. Nikt nikogo nie zmusza do pójścia na “nierokujący” kierunek! Inna sprawa, że wśród młodych nadal krąży przekonanie w stylu FURA, SKÓRA I KOMÓRA. To nie jest tak, że każdy po zarządzaniu będzie od razu Managerem czy Prezesem, do tego szczebla trzeba trochę się wspinać trochę. Zaprzeczeniem tezy artykułu jest niestety fakt, że młodzi magistrzy nie mogąc znaleźć sobie miejsca w Polsce, doskonale odnaleźli się na emigracji w zajęciach całkowicie nie odpowiadającym ich wiedzy! Coś nie pasuje mi teza do założenia.

  3. Dagmara says:

    lukas – teraz większość idzie na studia, bo tak wypada. No jak tak można w dzisiejszych czasach bez studiów? To przecież wstyd?
    Idą na byle jaki kierunek, po to by tylko skończyć i żeby już nikt nie gadał, że głąb z niego bez wykształcenia. Niektórzy też są przekonani, że jeśli idą na studia, to łatwiej im będzie znaleźć pracę, ale czeka ich wielkie rozczarowanie.
    Moim zdaniem, jak człowiek jest zaradny i nawet bez studiów, czy po niekorzystnym kierunku, to i tak sobie rade da i prace jakąś znajdzie. Problem w tym, że absolwenci myślą, że IM SIĘ NALEŻY.